Moje ostatnie wpisy

 

Moja baaardzo długa noc

wtorek 30/10/2018
0

     Proszę Państwa! To była moja najdłuższa doba bez snu! Dłużej tylko rodziłam dziecko, bo 36 godzin. No, ale rodziłam  wieki temu, w dodatku w Klinice Wojskowej, gdzie kobiety też traktowano po wojskowemu i jeżeli dziecko jeszcze oddychało, niczym nie pomagano rodzącej.  W Komisji Wyborczej, tej nocnej pracowałam 27 godzin bez snu i jak…

Kto i jak

czwartek 25/10/2018
2

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami… W momencie, gdy Państwo będą to czytać będą  już po akcie wrzucenia kartek do urn., ale przed ogłoszeniem ostatecznego wyniku. Mogę zatem spokojnie podać kilka wróżb, które zdradziły naukowe Pytie posługując się nie fusami z…

Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
1

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić się przez balkon, albo spojrzeć przez lufcik kuchenny, aby nie zobaczyć latarni przyozdobionej panem sfotografowanym w eleganckim garniturze i najczęściej w białej koszuli zachęcającym, aby głosować właśnie na niego. Jeden…

Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
0

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując go  jako  wiecznie niezadowolonego z siebie, momentami opryskliwego faceta, a w życiu prywatnym okrutnie zazdrosnego męża. Ale to małe piwo! -  chce się wykrzyknąć po obejrzeniu filmu pt. „Bergman. Rok…

Biały miś

wtorek 02/10/2018
0

Aby odpocząć od  przedwyborczej atmosfery, gdzie zrobiło się już bardzo gorąco a drwa rąbie się tak ostro, że wióry lecą  już we wszystkie  strony, chcę dziś opowiedzieć Państwu o pewnym, białym misiu. Nie będzie to jednak bajka ze szczęśliwym zakończeniem i nie poznałabym jej, gdybym  nie znalazła się wraz z grupką dziennikarzy w dawnej twierdzy…