głodni goście rautów


czwartek 12/10/2006

Przyznam szczerze, że nigdy nie mogłam pojąć fenomenu „rzucania się na jedzenie” na uroczystych bankietach, imprezach, premierach, etc. Za każdym razem ze zdumieniem przyglądam się temu, jak elegancko ubrane panie i panowie „pałaszują” z prędkością światła, wszystko to, co wniosą kelnerzy. Swego czasu traktowałam to nawet jako pewnego rodzaju zjawisko-eksperyment. Doprawdy ciekawe obserwacje można poczynić przyglądając się takiej przeżuwającej masie ludzkiej. Najbardziej niezwykłe, które udało mi się „wychwycić”, to osoby pakujące jedzenie w serwetki i chowające do kieszeni marynarki, tudzież torebki…. Tak, tak Proszę Państwa… Nie wiadomo tylko czy śmiać się z takiego stanu rzeczy, czy też raczej gorzko zapłakać.

Nie inaczej było na ostatnim pokazie Max Mary. Elegancki hotel, ekskluzywna marka, przygotowany z największą starannością pokaz, i oczywiście poczęstunek.. I nie ma nic złego w tym, by skosztować wspaniałości przyrządzonych przez szefa kuchni, ale czy naprawdę nie można poczekać do końca przygotowanego przez organizatorów programu…? Po raz kolejny okazało się, że nie. Brzuchy wołały „jeść!”, tak więc goście nie zastanawiając się zbyt długo ruszyli w kierunku uginających się pod ciężarem jedzenia stołów. Szczęk talerzy i sztućców towarzyszył śpiewającej w sąsiedniej sali Edycie Górniak…..

Czy naprawdę musi to tak wyglądać..? Nie można tak chociaż odrobinę „kulturalniej”…?


Moje najnowsze wpisy

 

Londyńskie spotkania

niedziela 23/09/2007

Właśnie wróciłam z ekipą z kolejnego nagrania VIP’a w Londynie. Jako jedyna telewizja z Polski mieliśmy okazję uczestniczyć w koncercie Peace One Day, który odbył…


Dzień sądu..

sobota 23/09/2006

Jeden z forumowiczów - komentatorów namawiał, by blog miał bardziej osobisty charakter: „rodzaj pamiętnika” – jak to określił. Specjalnie więc dla niejakiego „Karo” – będzie…


Kibice kibicują Kubicy, czyli eksplozja Kubicomanii

środa 06/09/2006

I zaczęło się. Istne szaleństwo. Po erze Małyszomanii i Otyliomanii, nadszedł czas na Kubicomanię. W ciągu zaledwie kilku tygodni skromny i pracowity 21-latek stał się…


NOWOMODA NA NOWOMOWę

poniedziałek 28/08/2006

Nie bez kozery użyłam w „blogosferowym powitaniu” paru „małopolsko” brzmiących słów – nie mylić z jednym z województw. Jazzy, nappy, trendy, hippie, flashy, ritzy, edgy,…


‘BLOGOSFEROWE POWITANIE’

piątek 25/08/2006

No i stało się... Zostałam blogerem, a może raczej blogerką. I tym sposobem dołączyłam do kilkudziesięciomilionowej blogerowej społeczności, uprawiającej na łamach Internetu swoisty ekshibicjonizm myśli..…