„Wolno nabierają rozumu Frygowie…” Rzecz o opublikowaniu przez media założeń do projektu ustawy o opłacie audiowizualnej


czwartek 30/01/2014

Na początku rozważań przypomnijmy sobie stary dowcip: „Przychodzi Jakubowska do kiosku i mówi: poproszę dwie gazety…, lub czasopisma”. Dziś Jakubowska, wraz ze swym „walecznym sercem w kształtnej piersi” (cytat z Leszka Millera) przyszłaby zapewne do kiosku po przesyłkę z sądu, ale to już inny film. Mimo afery, zwanej ciągle od nazwiska jednego z bohaterów „Aferą Rywina”, prawo medialne wciąż próbuje się tworzyć za żelaznymi kurtynami politycznych sejfów. Opublikowanie, nie przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale przez TOK FM (Agora) założeń projektu ustawy o opłacie audiowizualnej, pokazuje, że nic się na tym polu nie zmieniło.

Mała podróż w czasie: 10 stycznia 2008 roku pisałem na blogu, że nigdzie nie ma upublicznionego tekstu ustawy medialnej autorstwa PO, o którym, bardzo kwieciście, rozprawiają w mediach przedstawiciele wszystkich możliwych stronnictw politycznych. W związku z tym „deficytem” nie było żadnej szansy, na merytoryczny udział w dyskusji, nie dało się też ocenić, kto z deliberujących w „publikatorach” polityków jest bliżej racji. Kilka godzin po moim tekście, wspomniany projekt, na swoich stronach opublikował TVN24… Nie pojawił się ani na stronach rządowych, ani na stronie Klubu Parlamentarnego PO RP, ani w witrynie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, tylko na stronie prywatnej stacji telewizyjnej.

Po sześciu latach okazuje się, że jesteśmy na tym samym polu. W podejściu do debaty publicznej nie zmieniło się nic. Oto projekt, o którym mówił w Wirtualnychmediach sam Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski, nie został zamieszczony w BiP MKiDN, czy na stronach Sejmu RP, lecz ukazał się w witrynie prywatnej stacji radiowej. Nie da się przy tym ukryć, że stało się to w efekcie publikacji, które pojawiły się i na blogach i na Facebook.com i w mediach wreszcie, zwracających uwagę na bark dostępu do tego, istotnego przecież projektu. Jak rozumiem w Ministerstwie Kultury i to bez względu na to kto dowodzi, nad biurkami wiszą tabliczki z napisem: „Transparentność twój wróg!”

W tym miejscu należy odnotować, że dokument zatytułowany: „Koncepcja zasad finansowania mediów publicznych” został opublikowany na stronie TOK FM nie w postaci PDF-u ale zdjęć. Czyni to całą historię wręcz zabawną. Nadając jej przy okazji posmak lipnej afery szpiegowskiej, typu: dotarliśmy, zdobyliśmy, mamy – a sami pokazać, nie chcieli, ha!

Oczami wyobraźni widzę jak dziennikarze wkraczają na paluszkach do gmachu Ministerstwa. Sprytnym manewrem omijają ochronę. Brną dalej, w obowiązkowych czarnych kombinezonach, przez gąszcz laserowych świateł. Skanują źrenice oczu, przy drzwiach od „tego” gabinetu. Z potem skrzącym się na czołach łamią kod sejfu, wprowadzając symboliczne „666”. Następnie aparatem z telefonu komórkowego kopiują całe 18 stron, najtajniejszego dokumentu w Polsce: projektu założeń do projektu założeń…

Paranoja i żenada! Normalny kraj tak funkcjonować zwyczajnie nie może!

A opłata audiowizualna spyta ktoś ciekawy?

Właśnie wybuliłem ponad dwie stówy na abonament RTV, więc tym chętniej pogadam o „opłacie”.
1.Opłata ma wynieść 10 złotych od „gospodarstwa”, tylko trzeba najpierw ustalić co to jest gospodarstwo…
2.Przedsiębiorcy zatrudniający:

  • od 0 do 3 pracowników (wykluczając samozatrudnienie – tu bulić się ma jako osoba prywatna, czyli „ino roz”): 10 złotych,
  • 4 – 20: 50 złotych,
  • 21 – 50: 100 złotych,
  • 51-250: 200 złotych,
  • ponad 251: 500.

Jak zatem widać różnica w zatrudnieniu jednego pracownika więcej może wynosić: 40 złotych. 50 złotych, 100, lub 300… Taki smaczek, z cyklu: „od przybytku głowa nie boli”.
O tym kto będzie pobierał środki, które dzielić ma KRRiT, zdecyduje przetarg. Wygląda zatem na to, że Poczta Polska znów polegnie…
Na co ta kasa? Na misję oczywiście! Co jest misją, zgodnie z art. 21 Ustawy o radiofonii i telewizji? Wszystko! Na tym jednak polu pojawiają się dwie nowinki:
a) Mówimy o bliżej nieznanym „zakresie zobowiązań nadawców publicznych” co do realizacji tejże „misji” . To może być bardzo interesujące. To znaczy, nie tyle sam „zakres zobowiązań”, ale dyskusja nad nim. O ile KRRiT zechce kogokolwiek do takiej dopuścić…
b) Ma powstać Fundusz Misji Publicznej, z którego będzie można pozyskiwać środki w drodze konkursowej. Znaczenie ma przy tym mieć dotarcie do możliwie jak najszerszych rzesz odbiorców.

Reasumując – projekt, jak projekt. To, że abonament najdelikatniej rzecz ujmując nie działa to fakt. To, że rozmowa o finansowaniu mediów publicznych powinna się odbyć – też nie powinno podlegać kwestii. Tyle, że powinien ją inicjować twórca założeń, a nie blogujący czy dziennikarze. Co więcej – taka debata, musi być związana ściśle z dyskusją o regulacjach rynku mediów w Polsce. Inaczej to wygląda tak, jakbym chciał coś kupić i zastanawiał się skąd wziąć kasę, tylko nie wiedział czego mi potrzeba…

Ps. Wątek opublikowania przedmiotowego dokutemu przez Tok FM rozpoczął dziś Piotr VaGla Waglowski na swoim Facebookowym profilu. Zwracając przy tym – po raz kolejny i po raz kolejny słusznie – uwagę na słabość systemu BiP.


Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…