Rady Programowe – ostrogi do walonek?


wtorek 29/05/2007
3

Artykuł „28 a” Ustawy o Krajowej Radiofonii i Telewizji powołał do istnienia tzw. Rady Programowe przy mediach publicznych. Ustawodawcy nie dali zaś ich członkom omalże żadnych kompetencji i żadnego wpływu na funkcjonowanie tychże mediów. Czy coś z tym trzeba zrobić, czy tak ma być?

Koszt utrzymania jednej Rady Programowej to prawie 50. 000 rocznie. Liczy ona bowiem w publicznych radiach i telewizjach po 15 osób. 14 z nich pobiera miesięczne diety w wysokości 259 złotych, dieta przewodniczącego rady jest nieco wyższa.

Środki zatem na funkcjonowanie Rad nie są tak znowuż bagatelne. Wszak mamy 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia, a zatem utrzymanie tych ciał doradczych w samym obszarze radia regionalnego to około 850. 000… Jak wobec takiego wkładu finansowego Państwa wygląda organizacja Rady i jej kompetencje?

Zgodnie z art. 28 a ust. 1 członków tych ciał doradczych powołuje KRRiT. Z tego 10 nie musi spełniać w zasadzie żadnych kryteriów gdyż jest powoływanych na wniosek Klubów Parlamentarnych. Może zatem w takiej radzie zasiadać zarówno sprzątaczka jak i kosmonauta, bez względu na to, czy o radio coś wiedzą, czy też nie. Pozostałe 5 osób powołuje już Krajowa Rada sama z grona osób „legitymujących się dorobkiem i doświadczeniem w sferze kultury i mediów”. Tu rodzi się pytanie, czy tego zapisu nie można by przesunąć o przysłowiową linijkę wyżej? Tak aby i Kluby Parlamentarne musiały sięgnąć po ludzi „legitymujących się”? Komu by to przeszkadzało?

Jakie nasza rada ma zadanie naczelne? Otóż „reprezentuje społeczne interesy i oczekiwania związane z działalnością programową spółki” (art. 28 a, ust. 2). W tym zakresie walczyłem, aby na stronie www Radia Kielce opublikować przynajmniej adresy e-mail członków rady by „społeczeństwo” miało przynajmniej możliwość zwrócenia się swoich reprezentantów. Wciąż jednakże więcej na temat społecznych oczekiwań mówią dobre badania statystyczne pozwalające, przy dobrej woli Zarządu tej, czy innej Spółki tworzyć dobry program.

Co w zakresie programu radia ustalonego przez zarząd może zmienić Rada Programowa? Zgodnie z ust. 3 ewokowanego artykułu Ustawy ciało doradcze podejmuje uchwały w sprawach programowych, które stają się potem przedmiotem obrad Rady Nadzorczej Spółki… Cóż, Rady Nadzorcze co prawda zajmują się, z definicji, całością spraw dotyczących radia, przede wszystkim jednak kwestiami finansowymi i formalno – prawnymi. Stąd też zasiadać w nich powinni ludzie kompetentni w zakresie zarządzania, finansowania etc. Na ile ogarniają kwestie programowe, trudno ocenić.

Pani Poseł Iwona Śledzińska – Katarasińska i poseł Tomasz Głogowski (oboje PO) podczas niedawnej konferencji prasowej narzekali, że prezesi TVP i Polskiego Radia nie przychodzą na spotkania z radami programowymi. Jak widać z zapisów ustawowych, nie muszą. Funkcjonowania ciał doradczych interesuje ich – tzn. Prezesów – z mocy ustawy o tyle, że muszą (ust. 5, art. 28a) zapewnić im finansowe warunki funkcjonowania.

Cóż zatem zrobić z Radami Programowymi? Odpowiedzią najprostszą jest oczywiście – zlikwidować. To da się uzasadnić np. He, He koncepcją „taniego państwa”, czy czymś temu podobnym. Zwłaszcza, że możliwości wpływu na program tej czy innej redakcji rady programowe mają raczej znikome. Co gorsza, wobec zawłaszczenia mediów przez kolejne rządzące koalicje, stanowią wykorzystywany w debacie publicznej element rzekomego pluralizmu.

Rzecz w tym, że instytucje publiczne, takie czy inne nie muszą być koniecznie tanie, ale na pewno muszą być sprawne. Może zatem dać radom programowym możliwość działania? Zmienić ich rolę w mediach publicznych? Jeśli tak, to oprócz sugerowanej już zmiany – czyli zobowiązania Klubów Parlamentarnych do wskazywania osób „legitymujących się dorobkiem”, trzeba wprowadzić też w obecnej ustawie inne modyfikacje. Może uchwały rady programowej dotyczące programu winny być kierowane do zarządu spółki (tyle, że ten zarząd nie może być jednoosobowy, a co najmniej trzyosobowy), a do Rady Nadzorczej powinno trafiać dopiero ewentualne odwołanie rady programowej od decyzji zarządu?

Zapraszam do dyskusji.


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. O ile ustawę o Krajowej Radiofonii i Telewizji poznałem to o jej realizacji w praktyce nie mam pojęcia. Nie przeszkadza mi to jednak w stwierdzeniu, na podstawie powyższego tekstu, że faktycznie „jest coś na rzeczy”. Całkowicie popieram ideę wprowadzania do Rad osób posiadających odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie w pracy z mediami lub w mediach. Rozszerzenie kompetencji Rad programowych jest także wskazane jeżeli rady mają realizować ideę działalności pro publico bono. W obecnej chwili możemy raczej mówić o modelowo realizowanej idei całkowitego upolitycznienia i budowie potężnego aparatu propagandowego, a wszystko legalnie, czyli zgodnie z prawem i sprawiedliwie.

    Z pozostałymi tezami nie sposób się nie zgodzić. Pozdrawiam Zbyszku i owocnej walki o rozsądek, bo właśnie jego najbardziej brakuje w naszym prawym i sprawiedliwym państwie.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Moim skromnym zdaniem istnieją dwa rozwiązania:
    1) Jeżeli utrzymywanie takowych Rad wiąże się z dużymi kosztami, a nie mają one możliwości realizacji celów, do realizacji których zostały powołane – bo nie ma do tego uwarunkowań prawnych – to może (w myśl obecnej władzy) trzeba je rozwiązać
    2) Rozwiązanie o wiele lepsze – zmiana wyżej wspomnianych uwarunkowań prawnych, na przykład poprzez zobowiązanie członków Rad Nadzorczych nie tylko do debatowania na temat problemów przedłożonych przez Radę Programową na własnych posiedzeniach, ale również do obecności przedstawicieli Rady Nadzorczej na posiedzeniach Rady Programowej?

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


trzy − = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
674

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…