Porażka Komorowskiego, czyli wybory prezydenckie z perspektywy ścieżek kariery


piątek 29/05/2015
0

W mojej ocenie Bronisław Komorowski przegrał wybory, bo stracił część elektoratu, prowadząc przed drugą turą akcję: „pięć lat, w dwa tygodnie”. Nagle wszystko stało się możliwe – od JOW, poprzez wiek emerytalny, aż po zmianę Konstytucji RP. Komentarzy politycznych było już wiele, ja dorzucam opinię z zakresu rynku pracy i ścieżek kariery.

Oczywiście nie będę mówił o karierze politycznej w Polsce, bo tej się u nas zwyczajnie zaplanować nie da. Na własnych oczach widziałem takich, którzy widzieli się już na różnych wysokościach drabiny władzy, a nie doskoczyli nawet powyżej przysłowiowego wała. Ścieżki kariery politycznej w Polsce rozwijają się w chaosie i jedyne co trzeba mieć, by osiągnąć cel to szczęście. Tak po prostu – nie jest kariera polityczna efektem erudycji, wykształcenia, szczególnego zaangażowania w działalność, wytyczenia drogi od rozdawania ulotek, poprzez radę gminy, do parlamentu i na ministerialne stołki. Trzeba z właściwymi ludźmi wódkę pić. Co oznacza, że trzeba mieć na to czas. Więcej – trzeba się wyróżnić na tyle, żeby z czymś się kojarzyć i żeby aktualni liderzy nazwiska nie przekręcali. Ale nie wyróżnić się za bardzo, bo lider może się poczuć zagrożony i jednym pstryknięciem odstrzelić. W takim wypadku nie ma co liczyć na żadną lojalność współtowarzyszy w partyjnej, czy stowarzyszeniowej niewoli, bo już tak to dziwnie jest, że w korporacjach i polityce zwycięskie oddziały najchętniej przemieszczają się po trupach kolegów.

Wracając do wątku po przydługim, lecz niezbędnym wstępie. W pracy bywa tak, że lider zespołu projektowego, czy koordynator działań popada w niełaskę, albo ulega wypaleniu zawodowemu. Przesuwa się taką wartościową jednostkę na pola, na których dostaje dalej takie samo wynagrodzenia, ale nie otrzymuje nowych wyzwań. Taki – boczny tor. Jak już echa po jego dawnych przewagach przycichną, rozwiązuje się z nim umowę, bo w końcu od długiego czasu niczego szczególnego nie dokonał. Kiedy jednak ktoś ten parowóz na bocznicy dostrzeże i powie: „a może on?”, to sama zardzewiała lokomotywa, może mieć problem, żeby ruszyć (motywacja – trudna sztuka). A jak wreszcie nastąpi „para buch, koła w ruch”, to się może okazać, że inni byli szybsi i „załatwili temat”, nim parowóz wjechał na właściwy tor.

I to jest sytuacja Bronisława Komorowskiego – nikt, niczego od niego nie wymagał. Wręcz przeciwnie – miał siedzieć cicho i podpisywać ustawy (cytując: „pilnować żyrandola”). Wynagrodzenie dostawał, dokładnie tak samo, jak opisany powyżej lider ulokowany na bocznym torze. Do działania zmotywowała go dopiero porażka w pierwszej turze. W debatach telewizyjnych pokazał, że ma jeszcze pewną „wartość bojową”, ale „pracodawca” już go nie chciał. Nic bardziej prozaicznego.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden + = 8

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
677

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…