Podsumujmy…, z fusów powróżmy…, czyli Rok Pański 2010 się kończy, a 2011 nadchodzi (i nie ma odwrotu ;-) )


środa 29/12/2010

Nieuchronnie nadchodzi ten moment, w którym otworzymy ostatnie strony terminarzy i zobaczymy co zostało z naszych noworocznych zobowiązań :-) Z mojego ubiegłorocznego wróżenia z fusów na rok 2010 nie wyszło nic… Może jednak, dzięki przygotowywanym wprawkom z futurologii ja się trochę rozwinąłem? Bez próbowania nie ma wszak progresu, a zatem zapraszam na podsumowanie odchodzącego 2010 i prognozę na 2011. Oczywiście w moich ulubionych kategoriach. wirtualnemedia. pl/index. php?/authors/131-Zbigniew-Brzezinski/categories/115-rynek-mediow” title=”Rynek mediów”> Ustawa medialna…

10 kwietnia 2010 roku rozłożył stabilną sytuację na tym polu. PO wbrew zapowiedziom, że trzeciego projektu ustawy nie będzie skleciło naprędce „małą nowelizację”, której jedynym celem było odsunięcie PiS-u od władzy w mediach publicznych. Ten fakt przeszedł zresztą podejrzanie cicho… Dawna KRRiT nie zdążyła nawet się zapisać na debatę przed sejmową Komisją Kultury i Środków… by się wypowiedzieć na temat projektu… No, a jak się nie zapisali, to i do gadania nic nie mieli.

Projekt Twórców złożony przez PiS, w wielu aspektach nieszczęśliwy i nieodpracowany (losowanie władz – wzruszająca idea…) dający jednak nadzieję, że będzie szersza nad nim debata wylądował w zamrażarce razem z projektami medialnymi SLD. Przy czym Sojusz jest jak się zdaje najmniej zainteresowaną formacją, by projekty owe z lodówy wyciągnąć…

Mimo deklaracji polityków PO do powrotu do prac nad projektem twórczym tuż po wakacjach parlamentarnych nic się nie dzieje. Jedyną nadzieją są zatem wybory AD 2011 i komitety honorowe, które trzeba zapełnić autorytetami.

Media publiczne

Nowelizacja ustawy doprowadziła oczywiście do zmian składu KRRiT i rozpisania konkursów na członków Rad Nadzorczych. Urągając zdrowemu rozsądkowi powołano Krajową Radę o składzie: 2 – PO, 2 – SLD, 1 – PSL. Realizowanie polityki antykaczyzmu i przeszacowanie SLD miało na celu chyba odrzucanie ewentualnego weta prezydenta… Komorowskiego… do projektów ustaw. Absurd, który nie dość, że nie pokazuje zmiany w polityce w jakimś bardziej cywilizowanym kierunku (pluralizm! – ciągle jest taki wyraz w słowniku), to jeszcze umieścił rządzącą koalicję w niezręcznej sytuacji blokowania jej działań przez przedstawicieli Sojuszu.

Głównym hasłem noweli było odpolitycznianie. Miały w tym pomóc rekomendacje uczelni akademickich. Tak… Dlaczego zatem uczelnie rekomendowały polityków??? Raz jeszcze zaznaczę, że ja z obecności polityków nie robię problemu pod warunkiem, że są to ludzie, którzy oprócz bycia politykiem znają się na rzeczy. Próba przykrycia tematu rzuconym przez samego przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka hasłem połączenia rozgłośni polskiego radia i telewizji w jeden organizm przyniosła pewien skutek medialny, możemy zatem spodziewać się dalszych fireworków, na tę miarę.

Postawmy pytanie: jak wygląda polityk, który mówi, że trzeba odpolitycznić? Jak idiota, raczej.
2011 zapowiada zatem szarpaninę w Krajowej Radzie – koalicja rządząca kontra SLD (a SLD ma mocną pozycję w ogólnopolskich mediach publicznych – spadek po koalicji z PiS). Sojusz ma co bronić i ma mocną pozycję w KRRiT, więc lekko PO z PSL nie będzie. Później szarpanka z poziomu powoływania Rad Nadzorczych przeniesie się do poziomu powoływania Zarządów mediów publicznych, a później zmiany w Redakcjach determinowane nadchodzącymi wyborami. Można rzec nic bardziej prozaicznego…

Prawo prasowe

Prace nad ustawą o zmianie ustawy „Prawo prasowe” trwają od półtora roku. W zasadzie to trwały przez pół roku, a później od 8 grudnia 2009 był długa przerwa. 2 grudnia 2010 Trybunał Konstytucyjny zajął się tym aktem prawnym i nakazał zmiany. Oczywiście na cel biorąc prawo do sprostowań. 2 i 3 grudnia eksperci skomentowali orzeczenie, mówiąc, że się cieszą, iż reżimowe prawo prasowe odejdzie w niebyt. Nim zaś ktokolwiek zdążył zebrać myśli (po drodze był weekend i św. Mikołaj) Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zalegający od równiutko 365 dniu projekt.
No i budzimy się w nowym etapie dyskusji traktującej m. in. tego czym jest blog, a czym nie jest… Myślę, że to ta część debaty będzie najbardziej dynamiczna w 2011 roku.

Kampanie wyborcze

Dramatycznie słabe – obie. Bez polotu, pomysłu. Widać to zresztą po losach Sztabów najważniejszych kandydatów na Prezydenta RP. Sztab Jarosława Kaczyńskiego na śmietniku, a szef sztabu Komorowskiego dostał kopa w górę.

Kampanie w social media… No to jest zupełny dramat. Jak napisał na Facebooku Mirosław Usidus on nie zagwarantuje żadnemu kandydatowi, że ten wygra wyboru, ale może zagwarantować, że się przestanie ośmieszać… I to odpowiada też moim wyobrażeniom na ten temat. Kampanii na Facebooku nie można było  wygrać. Można za to było w social media bardzo dużo stracić.

Czy kampania AD 2011 będzie ciekawsza? Nie wydaje mnie się. Potrzebny jest tu jakiś wiatr zmian, tylko kto miałby zawiać? Przewiduję zatem kolejny wpis na blogu zaczynający się od słów „Dramatycznie rozczarowująca kampania…”

PR w ustach polskich polityków

Raport przygotowany na zlecenie Związku Firm Public Relations potwierdził wyniki z roku poprzedniego, czyli, że politycy używają pojęcia, którego nie rozumieją. Mnie to nie dziwi, że politelity używają słów, których nie pojmują. Tyle, że tu jest jeszcze taki znak czasów. Na przełomie wieków mówiło się „zastosował zagrywki socjotechniczne”… Nikt tak dziś nie powie, zagrywki socjotechniczne zastąpiły PijaRowe sztuczki i tyle. Za parę lat politycy przyswoją nowy termin i będą się nim nagminnie posługiwać. A, że wolną się uczą to ten problem jeszcze potrwa.

Ja bym trzeciego takiego raportu już nie robił bo to bez sensu, ale jak branża chce pokazać, że ma jaja, to ja poproszę o raport „Public Relations w ustach dziennikarzy”…

Marketing terytorialny

Lipa goni lipę (taki swojski obrazek naszkicuję)… Z czego zresztą można zrobić spot reklamowy z familią w samochodzie, pędzącą droga powiatową, czy gminną, a za oknem lipy…

Póki będą fundusze z UE, do póty myślenie kreatywne nie będzie potrzebne. Wystarczy rozmach. Patrząc na ten permanentny kryzys w branży szarlatanów i kolejne działania z czapy niepoparte na sensownych strategiach, żal człeka w dołku ściska. Nic to, wory z forsą się skończą, a zerowe budżety spowodują albo uruchomienie się uśpionych mózgów, albo zanik zjawiska pod tytułem marketing miejsca.

Najgorsza kampania roku, moim zdaniem: Polska wschodnia, z bobrem, zającem szarakiem i żółwiem błotnym.
Najciekawsza – Gdańsk 2016. I Blog Forum choćby to wydarzenie z zakresu marketingu terytorialnego, a nie Internetu, czy blogosfery. Patrzenie na nie z perspektywy social media, to pewne nadużycie.

Blogosfera

Na drogę na I Blog Forum (bądź I Blog coś tam ;-) ) wziąłem sobie niemiłosiernie zaczytany I tom „Władcy pierścieni”. I w związku z tym chciałem opowiedzieć pewną historię. Żył sobie ludek Hobbitów, lubiący dobrą zabawę, jedzenie, piwo i fajkowe ziele. Któregoś dnia ludek ów dostrzegł Władca Ciemności, a jak już dostrzegł to wolał widzieć Hobbitów raczej nieszczęśliwych, niż szczęśliwych…

2010 rok to dostrzeżenie blogosfery w Polsce, na niespotykaną dotąd skalę. Obawiam się, że nie przyniesie to blogosferze wiele dobrego. Choćby podkreślana potrzeba regulacji. Definiowania co jest blogiem, a co nie. Konieczność rejestracji tego co blogiem według „Niewiadomokogo” nie jest. Zapowiada się gigantyczna kontrola w sieci, tuż po wprowadzeniu noweli prawa prasowego. Nie chodzi mi o jakąś Komisję Rządową, tylko o różnych „pokrzywdzonych”, którzy będą chcieli Blogera zniknąć, ze nawiążę do słów Josepha Hellera. Donosy, pozwy etc. „Pokorny bądź i po sobie kładź uszy. Jak się nie wychylisz to cie nikt nie ruszy…”, albo bądź prasą ;-) Grunt to mieć wybór…

Problem ten i Hobbitom zapuka do norek…

Rok 2011 może być dla blogosfer wszelakich przełomowy. Z wielu powodów – regulacji prawnych, zapotrzebowania na publicystykę i łatwe do przewidzenia dalsze spadki w sprzedaży prasy, większych budżetów reklamowych. Do tego po I Blog Forum Gdańsk widać, że blogerów, w odróżnieniu od rozkapryszonych dziennikarzy mainstreamowych łatwo obłaskawić i z niepokornych ludków robi się stadko machające rozdanymi chorągiewkami.

Zacznie się ten rok mocnym uderzeniem. Premierą dokumentu „Blogersi”, od którego wiele oczekuję. Zwłaszcza, że jak zapowiedział Jarek Rybus będzie to film nie dla blogerów, ale o blogerach… Liczę, że bez „miętkiej gry”.

Polska muzyka w polskich mediach

Na pewno czeka nas ciąg dalszy batalii o polską muzykę w polskich stacjach radiowych. Absurdalne zmartwienie. To może zmienić istniejący układ na polskim rynku muzycznym – wytwórnie, nadawcy. Można się spodziewać zatem histerycznego oporu.

Na koniec pierwsza ósemka najpopularniejszych moich wisów AD 2010

Sam muszę przejrzeć te teksty ponownie, żeby zobaczyć co je łączy :-)

Zły wizerunek śp. Prezydenta – winne media?
Radio Grunwald – niezłomni, czy niezręczni?
Wpis prowokacyjny w dwóch częściach (z cyklu: wprawka z futurologii)
Marketing polityczny w praktyce. Kampania samorządowa, cz. II – zewnętrze
„Świętokrzyskie Czaruje” to miłość; to szczęście, ewentualnie: to niebo
Marketing polityczny w praktyce. Kampania samorządowa, cz. I – wnętrze
Alternatywne obchody Rocku Chopinowskiego (Uwaga! Wpis + 18)
Po I Blog Forum, czyli w blogosferze bez zmian – relacja

Wszystkim ludziom dobrej woli wszystkiego dobre na 2011 rok. To nic, że się zaraz zaczyna i nie ma odwrotu ;-) Na pewno nie będziemy się nudzić! :-) .


Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…