Opłata audiowizualna? Oj, to może zaboleć…


poniedziałek 13/01/2014
4

Z bardzo dużym zainteresowaniem przeczytałem na Wirtualnychmediach materiał traktujący o enigmatycznym projekcie autorstwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego celem ma być zastąpienie abonamentu radiowo – telewizyjnego, powszechną opłatą audiowizualną. Po lekturze mam uczucie, że znowu państwo chce sięgnąć do mojego portfela, niespecjalnie przejmując się przy tym uzasadnieniem, dlaczego mam się do interesu „dorzucić”.

Niestety na samych stronach MKiDN projektu nie odnalazłem, a żeby było śmieszniej, po kliknięciu w Biuletynie Informacji Publicznej działu „Legislacja” pojawił się komunikat: „Niestety nie masz uprawnień do oglądania tej strony”… (screenshot na dole). Przykro mi się zrobiło i wróciłem do analizowanie informacji przekazanych osobiście przez Ministra Zdrojewskiego.

To co z nich wypłynęło to… chaos.

Okazuje się, że nieistniejący na stronach MKiDN projekt od kilku miesięcy czyta Marszałek Sejmu… (na stronach Sejmu niestety też projektu próżno szukać…) i, że w związku z tym pojawia się szereg kontrowersji na linii ministerstwo – sejm. Zdaje się, że i Bogdan Zdrojewski polemizuje sam ze sobą gdyż w jednym miejscu stwierdza, że każdy polski obywatel będzie zobowiązany do jej opłacania, w innym zaś, że opłata audiowizualna będzie pobierana od każdego gospodarstwa domowego.

W obu wypadkach nie wiadomo co się za słowami Ministra kryje.

Jeśli opłatę ma wnosić „każdy obywatel polski” to znaczy, że zamiast deklarowanych przez MKiDN 100 złotych rocznie (przy wpłacie jednorazowej), wychodzi mi w domu cztery razy 100, czyli 400… Bo w moim domu zamieszkuje czworo obywateli polskich…
Jeśli mówimy o gospodarstwie to – według samego Zdrojewskiego – albo mówimy o adresach pocztowych, albo o zarejestrowanych licznikach elektrycznych.

We wszystkich tych wypadkach pojawia się dodatkowe założenie, że nie trzeba będzie już rejestrować odbiorników (łaskawcy…), ale „każdy obywatel polski” zostanie „posądzony” o potencjalne możliwości odbioru programu telewizyjnego… przy wykorzystaniu dowolnego urządzenia.
Hm, osobiście jednak wolę domniemanie o niewinności…

Wracając do kasy, którą chce się od odbiorców „wycyganić”. Na co ma pójść? Na realizację misji oczywiście… A co to ta misja? Otóż, zgodnie z artykułem 21 Ustawy o radiofonii i telewizji z 29 grudnia 1992 roku misją jest wszystko (i warto w tych sporach dotyczących rynku mediów w Polsce o tym pamiętać). Przywołajmy stosowny zapis:

„Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wy-ważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.”

Dodatkiem w obecnej propozycji jest to, że środki z opłaty audiowizualnej w wysokości 10% na realizację owej „misji” mają trafić do nadawców komercyjnych. W końcu tak określoną misję realizować każdy może!

Podsumowując – abonament, przy ściągalności na obecnym poziomie traci rację bytu. Wprowadzenie opłaty audiowizualnej od „każdego obywatela” miałoby jednak sens wówczas gdyby ów „każdy obywatel” widział w tym sens. Mnie słowa Ministra, mimo szczerej sympatii do tego co media publiczne robią w terenie, czy paru ciekawszych inicjatyw ogólnych, nie przekonują. „Niepozbieranie” zaś projektu napawa szczerą melancholią.

Ps. Obiecany screeshot:
Screenshot z BIP MKiDN


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Ostrożnie z szacunkami, bo obecnie obywatel nie może być pewnym, ilu obywatelom udało się do niego domeldować na własną rękę, ale na obywatela posiadacza lokum odpowiedzialność, a nawet założyć tam firmę, oczywiście bez zgody posiadacza.
    Może się szybko okazać, że zapłacisz, Zbigniewie, za panią, pana, za społeczeństwo całe. I tak do usranej śmierci, bo tylko ona jest pewna, w przeciwieństwie do przedmiotu Twoich rozważań.

       Odpowiedz
    1
    0
    • Dziękuję za uwagę! Faktycznie, śmierć należy do gatunku spraw „pewnych”, by nie rzec „ostatecznych”. Niepokazany dotychczas szerszej publiczności projekt autorstwa MKiDN bez wątpienia takim nie jest. Obawiam się, że masz rację i dostaniemy „coś” (jakąś regulację), która będzie bolała…
      Pozdrawiam! ZB

         Odpowiedz
      1
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 + = siedem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
677

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…