Nowa ryba wskoczyła do basenu… – Radio PiN w Kielcach


czwartek 26/08/2010

Wejście PiN na kielecki rynek to w zasadzie największa zmiana jaka na nim następuje od czasu upadku nieodżałowanego Radia „Tak!”. To bardzo ciekawy eksperyment, tyle, że póki co Radio od Pieniędzy i Nowoczesności schowało się za podwójną gardą i chyba głównie myśli o tym by nie paść na deski nim uderzy gong. Odnotowujemy bowiem 100% brak działań promocyjno – informacyjnych… PiN można słuchać w Kielcach od dziś na 92,9 FM. Wejście na rynek jest jednak tak cichutkie, że aż trudno uwierzyć… W branży radiowej ta wieść chodziła już od jakiegoś czasu. W poniedziałek notkę zamieścił Press, za nim zaś równie mały materiał podały „Echo Dnia” i kielecka mutacja „Gazety Wyborczej”. Nie sądzę by to wystarczało by dotrzeć do słuchaczy. Zwłaszcza wkraczając na rynek posiadający stacje o ugruntowanej pozycji (RMF, Polskie Radio Kielce, PR1 i 3, Zet) oraz grupę ostro rywalizująca o młodszy target (Fama, RMFMaxxx Kielce, Planeta FM, Eska Kielce). Ostatnio umocniła się też Eska Rock. Rynek bardzo przy tym różny od tych, na których PiN był dotychczas dostępny.

W przywołanych doniesieniach medialnych nie ma nawet słowa o planach, o tym kto będzie reprezentował interesy Stacji w Kielcach, co mają do zaoferowania, zero reklamy, zero promocji… – nic… Na samej stronie PiN jeszcze dziś (dostęp 26. 08. 2010, godz. 10:00) można było wyczytać, że PiN dopiero niebawem zacznie nadawać w Kielcach…

Sam eksperyment jest zaś bardzo ciekawy. PiN ma grupę docelową 25 – 40, wykształconą i zarabiającą ponadprzeciętnie… i dość rockowy format muzyczny. Kielce, z całą urodą i atutami mojego miasta, nie mają przesadnie licznej grupy „modelowych słuchaczy”. Średnią płacę na przykład mamy na poziomie 80 – 85% średniej krajowej, czyli ktoś zarabiający ponad przeciętnie w Regionie do wskaźnika ogólnopolskiego musi jeszcze trochę podskoczyć…

Na marginesie to Maciej Strzembosz w trakcie debaty ze studentami o karierze w mediach elektronicznych stwierdził, że stosunkowo niskie koszty pracy mogą być atutem lokalnych firm i freelancerów w walce o, na przykład, stołeczne kontrakty. I tej wersji będę się trzymał!
PiN dotychczas nadawał w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu. Kielce to pierwsze wejście w świat „Ściany wschodniej”.

Promocyjna cisza robi wrażenie jakby PiN najpierw zdobył częstotliwość, a dopiero później zaczął się zastanawiać gdzie i co z nią dalej zrobić. Mimo wszystko eksperyment z wejściem stacji tego typu uważam za bardzo interesujący. Jak zaznaczyłem to pierwsze tak znaczne wydarzenie na kieleckim rynku od czasu zakończenia nadawania przez nieodżałowany „Tak!”. Czy PiN znajdzie swojego odbiorcę w Kielcach? Czas pokaże – najpierw jednak musi dać znać owemu odbiorcy, że istnieje… Przypuszczam, że dziś trafiło na częstotliwość Stacji góra kilkadziesiąt osób z branży – w końcu nowa ryba wskoczyła do basenu ;-)

.


Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…