Metafor weekendowy (odcinek I)


niedziela 20/12/2015
0

Brakuje mi ostatnio pisania felietonów. Tak pojawił się pomysł na cykl: „Metafor weekendowy”. Takie małe komunikacyjne podsumowanie mijającego tygodnia. Mam nadzieję, że się spodoba. Zapraszam do lektury odcinka pierwszego.

Odwaga znowu staniała

W mojej wersji rzeczywistości, czynem odważnym, jest wyjście do ludzi, którzy życzą nam… źle, lub bardzo źle i porozmawianie. Dziś odwagą ma być wznoszenie okrzyków w trakcie manifestacji odbywającej się pod pustym gmachem…

Obrońcy demokracji rozpoczęli walkę psychologiczną

Dokładnie to grupa psychologów wystosowała apel o niedzielenie Polaków. Niestety zaadresowała go tylko do Prezydenta RP, Premier i Marszałka Sejmu. Przykłady, które przytoczono w piśmie, pochodzą też tylko z jednej strony politycznej barykady (wskazanej w związku z tym, jako dzierżonej przez tych złych). Czyni to rzecz całą kompletnie bezużyteczną. Taki apel powinno się wystosować do wszystkich, z publicystami pokroju Lisa (na marginesie – najbardziej zasłużona „Hiena Roku” od lat) i autorami słów o „dożynaniu watahy”, czy „moherowej koalicji”. Eksperci, jeśli chcą być za takich nadal uważani, nie powinni stawać po jednej stronie barykady, ale siąść na niej okrakiem i walić apelem po głowach tych z jednej i tych z drugiej strony.

Nie umiemy czerpać radości z bycia w opozycji

Każda formacja po góra dwóch kadencjach powinna wylądować w opozycji. Czysty zysk. Wreszcie nikt na łapy nie patrzy. Obiad się zje w spokoju. Można przegrupować siły. Napisać nowy program (sic!). Odnowić zarzucone relacje ze środowiskiem eksperckim. Oczyścić szeregi – bo zostaną sami „wierzący”. Słowem – mnóstwo powodów do radości. Trzeba nauczyć się ją czerpać pełnymi garściami i pozytywnie wykorzystywać czas w opozycji, a nie obrażać się na cały świat, że się przegrało, po strzeleniu dwóch tysięcy dziewięciuset dwudziestu bramek samobójczych.

Opozycja musi się różnić

Opozycja jednocząca się gdziekolwiek poza głosowaniami, to zjawisko cudaczne. Mieliśmy już przypadek, w którym dwie partie opozycyjne szły do wyborów, deklarując, że po wygranej założą wspólny rząd. Ledwie dekada od tej chwili minęła. Dziwne, że politycy mają, aż tak krótką pamięć… Dr Günther Dottolo z wiedeńskiej akademii politycznej pytany o ten polski przypadek powiedział z rozbrajającym uśmiechem, że o czymś takim w swoim zawodowym życiu nie słyszał. A obserwując historię niedoszłego PO-PiS-u nikomu takich działań nie poleci. Obecnie opozycja się zbiera razem, sama nie bardzo wiedząc po co. Do ludzi i tak dociera, że manifestacje zorganizował niejaki KOD… (takie nawiązanie, lider KOD pisał ostatnio: „niejaki Kukiz”). No cóż, jak chcą rozwiązać struktury i kandydować z list KWW KOD ich problem. Jeśli jednak chcą wygrać, to powinni czerpać radość z bycia w opozycji, o czym było powyżej. Z czystej pragmatyki – wspieranie KOD-u przez partie to polityczna głupota.

Najgorszy sort Polaków

Te słowa Jarosława Kaczyńskiego każdy przepuścił przez swoje filtry (wariant optymistyczny) lub przyswoił za jakimś liderem opinii. Ja rozumiem, że Kaczyński miał na myśli tych, którzy skarżą się na Polskę do zagranicznych struktur. Patrząc na sprzedaż koszulek z hasłem: „Polak gorszego sortu” etc. dochodzę do wniosku, że albo filtry na słowa Prezesa mamy nastawione tak, że obraża nas samym otwarciem ust. Albo żyję w narodzie kapusiów.

„Gazeta” bez wyborców

Nie dziwi mnie, że „Gazeta Wyborcza” zachwiała się w posadach. Patrząc na frekwencję w ostatnich wyborach, łatwo można dostrzec, że z braku wyborców, zabrakło i czytelników zainteresowanych ciągłym wałkowaniem tego tematu.

Koniec odcinka pierwszego. Zauważcie: ani słowa o Petru! Nie dziękujcie! :-)

Jeszcze tylko dzisiejszy Metafor:
Kiedy show jest słaby, nie klaszczę. Nie mam maniery klakiera.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć − 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
677

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…