(Liberum) veto Prezydenta


niedziela 18/05/2008
4

Pan Prezydent zgodnie z zapowiedzią zawetował poselski projekt tzw. ustawy medialnej (druk sejmowy nr 151). Akt ten jak sądzę można należycie ocenić tylko w dłuższej perspektywie czasowej. Trzeba też wrócić do pytania co dalej z rynkiem mediów elektronicznych w Polsce i miejscem na nim tych tzw. publicznych.

W 2005 roku rządzący mniejszościowo PiS zaczynając kadencję 19 X doprowadził skutecznie do rozwiązania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dniem 31 XII. Podziwu godny pośpiech, ale i skuteczność działań. Nie byłoby to możliwe bez poparcia Samoobrony i LPR – jeszcze nie będących w koalicji i „swojego” Prezydenta. Wsparcie oczywiście nie było bezinteresowne – dokonano rozbioru mediów publicznych. Szczerze mówił o tym do dziennikarzy A. Lepper – „o co wam chodzi? Jest co dzielić to dzielimy!”

Pan Prezydent bez mrugnięcia okiem podpisał podówczas ustawę ewidentnie naruszającą konstytucję RP. Ot choćby art. 144, ust. 3 pkt. 27 mówiący o tym, że Głowa Państwa powołuje członków KRRiT, a zapisano, że członka i przewodniczącego (sic!). Nie ufano jak widać „koalicjantom” i zabezpieczono „wybór” Pani Kruk na Przewodniczącą stosownym zapisem w ustawie!

Aby zostać członkiem KRRiT trzeba było mieć odpowiednią rekomendację partyjną i… tyle… Tak na marginesie Trybunał Konstytucyjny oczywiście uznał szereg zapisów za naruszające Ustawę Zasadniczą. Przez co okazało się, że jego członkowie to „obrońcy układu”. TK stwierdził nadto, że nie wolno przeprowadzać nowelizacji ustawy tylko po to by umieścić „swoich” w takim czy innym ciele.

Rady nadzorcze spółek obsadzono według tego samego – partyjnego – klucza. Na przykład w moim radio 3 miejsca PiS, i po jednym Samoobrona i LPR. Dalej było jeszcze śmieszniej – rady nadzorcze zwożono do Warszawy, gdzie dowiadywały się kto ma zasiąść w zarządach spółek… Konkursów nie było, był za to pośpiech. Pogoń z czasem spowodowana była tym, że w sierpniu 2006 wchodziło w życie rozporządzenie Ministra Skarbu wprowadzające obowiązkowe konkursy, a większość kandydatów ówczesnej koalicji nie spełniała nawet kryteriów minimalnych (choćby jakichkolwiek doświadczeń w dziedzinie mediów elektronicznych).

Rządy tych ekip wyglądały różnie – różniście. Pamiętamy lecącą na pysk słuchalność „Jedynki”, którą starano się ratować zwiększaniem zasięgu (ze stratą dla „Dwójki”, której w ostatnich debatach sejmowych PiS bronił jak ostatniego bastionu…). Gigantyczne zwolnienia w Polskim Radio uzasadnione reorganizacją, na mocy, której miało powstać jakieś „Info Radio” po to by konkurować z TOK FM, które to „Tok” nie ma nawet 2% słuchalności… W Polskim Radio Kielce trwałą heroiczna walka o odwołanie z zarządu wiceprezesa będącego jednocześnie przewodniczącym świętokrzyskich struktur Samoobrony i byłym właścicielem sklepu z materiałami budowlanymi, który to business upadł był…

Wszystko to działo się przy milczeniu Platformy Obywatelskiej, które to milczenie można rozpatrywać li tyle w kategorii debilizmu politycznego. Wypuszczenie zaś, z gigantycznym opóźnieniem, opartego na fałszywych danych raportu dopełniło miary kompromitacji.

Ad rem – dziś ludzie PiS, którzy otrzymali swe funkcje w mediach publicznych w stylu tak niesmacznym, że „nacechowali swoje imiona ohydą”, to wielcy obrońcy mediów publicznych. Opowiadają jaka to wielka wartość, jakie dziedzictwo narodowe… Ciekawe o czym myśleli w 2005 i 2006.

Nie jestem fanem projektu nr 151 podpisanego przez posłów PO i PSL. Moim zdaniem to marny produkt, ale bynajmniej nie gorszy od projektu PiS z 2005 (autorstwo przypisywane J. Sellinowi). Tym razem Pan Prezydent zawetował ustawę (ot takie współczesne „liberum vet” – wolno Panu Prezydentowi zawetować i wolno nie zawetować), czemu nie zawetował ewidentnie niezgodnej z Konstytucją ustawy PiS nie pytam, bo po co? Mamy zatem status quo w mediach publicznych. Tylko powraca pytanie co dalej z mediami publicznymi. Przy skali ich upolitycznienia do jakiej doprowadził w nikczemnym handlu z przyszłymi koalicjantami PiS dwa lata temu wydaje się, że jedynym rozsądnym wyjściem jest prywatyzacja tego sektora, albo zawarcie jakiegoś trudnego do wyobrażenia kompromisu sił politycznych o treści: media publiczne mają swoje miejsce w dziedzictwie narodowym, a ich niezależność jest prawem chroniona (kropka).

Wierzę, znowu, że tym razem bez szerokiej debaty o rynku mediów, prawie prasowym i mediach publicznych wreszcie się nie obejdzie. Rodacy! Zróbmy coś wreszcie dobrze i do końca!.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Mnie niepokoi rysujący się mariaż PiSslandii z eSeLDecją… a jeśli już chodzi o czepianie się, w którym jestem – niestety – mistrzem to pan Jarek nazywa sie SELLIN. Ale do rzeczy Panie Zbyszku, towarzysz Urbański kieruje taką zabawną instytucją, która nazywa się się TVPiS a jej programy informacyjne, to TeleexPiS, PiSorama i WiadomPiS(ci) a założycieelem tych programów był TOTALNY nieudacznik, nieuk i faraoniczny grafoman Bronisław Wildstein, który przed otrzymaniem nominacji na prezesa telewizji publicznej poszedł (co pokazała telewizja) po namaszczenie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Poszedł tam ze swoją dużą skórzaną torbą na ramienia, z tą sama torbą poszedł na Woronicza gdzie jest siedziba , dziś TVPiS. Panie Zbyszku, tego g.. nie da się naprawić.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Witam serdecznie! Słusznie wytknięty błąd w nazwisku byłego członka KRRiT naprawiłem. Swoją drogą te początki współpracy obecnego PiS z byłym SLD sięgają co najmniej czasu obecności Pana Jarosława w Krajowej Radzie. No bo np. dlaczego opowiadał się przeciwko odwołaniu Pani Danuty Waniek z funkcji przewodniczącej? Gratisowo? Miał taki humor? Pan Bronisław zaś wystarczająco rozczarował w sprawie tzw. „swojej listy” – najpierw objechał Kraj opowiadając o ideologicznej walce z „tw”, a przed sądem powiedział, żo nie on (wyniósł listę)… Pozdrawiam

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Z czystej przekory powiem: to g… można by naprawić, gdyby znalazło się tam paru ludzi z (pardon za kolokwializm) jajami. Ale tacy albo wymarli, albo ze świecą ich szukać, oczywiście poza tą firmą. I naprawdę rzecz nie polega na wymianie kilku prezesów, którym zabawa w kolejnych piaskownicach coraz szybciej się nudzi.
    Tymczasem jest coraz śmieszniej, skoro Sejm robi własną tv – znowu wiaderka i łopatki idą w ruch, :)

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Co na to Januszek Sejmej z TVPiS, który tworzy kanał sejmowy? Pewnie zaciska zęby. Droga Recenzentko to nawet nie chodzi już o jądra, tu racje chodzi o elementarny profesjonalizm i po prostu telewizyjny rozum… powiem więcej o przyzwoitość. Ja cieszę się jak norka z upadku kolejnych bastionów kretyństwa i nieudacznictwa. Padł szaniec Wildstein, padł szaniec Lepper, szaniec Giertych, teraz szaniec Legutko. Mam dla premiera Tuska hasło na kampanię 2010. Polska Okazała, albo lepiej, dobitniej: POkazaliśmy Wam ! Ale na razie nie zanussi się na POstęp… Proszę zauwać recenzentko, że pomysł powolania do zycia TV PARLE, sucho w gardle pojawiał się po odejściu Jarosława Szczepanskiego z biura prasowego, w końcu człowieka cokolwiek by powiedzieć, telewizji…

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem − = 5

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
674

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…