Kombatanci contra logo promocyjne Wojska Polskiego (bonus z 20.08.09)


poniedziałek 17/08/2009
18

Kombatanci (POKiN) obruszyli się na pomysł stworzenia logo promocyjnego Wojska Polskiego. Zaapelowali do Ministra Wojny, żeby zakazał dalszych prac nad symbolem. Z patosem dodali, że „Jedynym, uświęconym wielowiekową tradycją znakiem naszej armii są barwy i godło państwowe, widniejące na jej sztandarach i na żołnierskich mundurach. Za te symbole narodowych „imponderabiliów” przelewało krew i ginęło za ojczyznę wiele pokoleń Polaków”. Warto zaznaczyć, że tym razem nie tylko na łamach „Naszego Dziennika”…

Niedawno chwaliłem Wojsko Polskie za kampanię „Zawód żołnierz – dołącz do najlepszych” wypada więc zabrać głos w obronie Armii.

Oczywiście można opowiedzieć Czcigodnym Weteranom po co robi się znaki promocyjne, że znaki uświęcone krwią Polaków nie do każdej kampanii informacyjnej, czy promocyjnej się nadają (heraldyka bardzo surowo traktuje wykorzystanie symboli!!!). Ze swojej działki mogę dołożyć trochę o znakach pod, którymi przychodziło nam walczyć w dziejach (pytanie: ile było chorągiew z Orłem w armii Jagiełły na polach Grunwaldu?). Tyle, że to by było o kilometry od celu.

Myślę, że gdyby Twórcy manifestu odwiedzili stoisko promocyjne Armii na przykład na targach (nie koniecznie na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach, wystarczy lokalna Giełda Pracy OHP) po pierwsze: poczuliby dumę, po drugie docenili nowoczesność, profesjonalizm i otwartość działań.

Może tyle o tym „co by można” – i ja bym mógł i Kombatanci by mogli, pozostaje jednak druga strona medalu. Jakie działania reklamowe, czy PR-owskie kierowane są do tej grupy docelowej? Żadne – bo to już nie jest grupa komercyjna, czyli nie budzi szczególnego zainteresowania producentów dóbr wszelakich. Cóż zatem dziwnego, że Kombatantom źle się kojarzy i sama idea promowania wojska i stwierdzenie, że logo ma być tak rozpoznawalne jak Coca – Cola. Hm, logo Coca – Cola to jest bardziej rozpoznawalne niż Państwo Polskie… – ja bym się nie zżymał…

Podsumowując: profesjonalizm działań Wojska Polskiego w dziedzinie promocji jest godny uznania. Idea logo promocyjnego – też. Tylko jeszcze producenci dóbr wszelakich muszą dostrzec potencjał w grupie docelowej o kryptonimie Kombatanci. Jeśli stać ją na narobienie medialnego szumu to znak wyraźny, że duch nie zamiera!!!

Armia ma być zawodowa – w promocji też.

Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa

Kombatanci ze swoim przesłaniem okazali się skuteczniejsi niż Armia – pełne uznanie! Dlatego też odniosłem się do apelu, ocierając się przy tym jak mniemam o sprawy rudymentarne, a przeoczyłem news, że Wojsko Polskie owo logo już ma! Pewnie jakbym śledził grafikę użytkową to bym też wiedział, że konkurs był rozpisany. Nie wiedziałem i teraz walę się w pierś własną – bum, bum, bum.

Teraz o samym logo, które do obejrzenia jest tu, albo już i tu. Pierwszy odruch, czyli najważniejszy – skrzyżowanie PKN Orlen, z dawną akcją promocyjną PiS. Jeśli nie było lepszych projektów to ja bym zakończył konkurs bez przyznania pierwszej nagrody. Porozdawał wyróżnienia i rozpisał nowy – serio tak też można zrobić! Wcale nie trzeba czerpać z tego co trafiło w pierwszym sorcie.

Cena logo – 22. 000 mnie jakoś nie szokuje, no ale, że materiał jest jaki jest, styl jego odpalenia też jest jaki jest (15 sierpnia!!! Całkiem to zniknęło w natłoku informacji) no to dziennikarze piszą o tym co mają.

To teraz mój apel – bez złudzeń, że mocą rażenia dorównam Paniom i Panom Kombatantom: Pani Ministrze! Proszę rozpisać nowy konkurs! Jak na nowe logo nie wypada to chociaż na gruntowny lifting!

I tyle ode mnie w przedmiotowej sprawie.


Komentarze 18 Dodaj komentarz

 
  1. bo zaraz uwierzę, że Pan taki nowoczesny :)
    armia to imeć przede wszystkim dobry sprzęt z dobrych polskich zakładów makowa panienko.
    A co do loga – to kto powiedział, że kombatanci nie mają wyrobienia plastycznego – to co proponują to prostota.. harmonia… zen :)

    P. PICASSO

       Odpowiedz
    0
    0
    • Nowoczesny – no i trzeba by pytać co Anioł miał na myśli. Jak na mój gust to lepiej niż miałoby być „ponowoczesny” :-) Dziękuję za opinię, ZB

         Odpowiedz
      0
      0
      • dzięki, :) )) też mam z tym problem, sama siebie muszę odkodowywać
        miałam na myśli: to o czym Pan odpisuje leniuchowioutin – ta potrzeba to średnio szczęśliwy wymysł – żeby nie powiedzieć beznadziejny (a słowa zawodowy w promocji – najbardziej ponowoczesne :) . ale jeśli wogóle to właściwie dlaczego niby kombatanci nie mają racji? proszę sobie wstąpić do mojego ulubionego miejsca – muzeum powstania warszawskiego – czy Pan by ich pomylił?

           Odpowiedz
        0
        0
        • Szczerze – przeczytałem Pani wpis dwa razy i nie rozumiem co poetka miała na myśli :-( Ze względu na brak wspomnianego rozumienia trudno mi odpowiedzieć. Zbaczamy na tory rozmów o ludzkich motywacjach i powodach podejmowania wyborów? Interesujące, tylko, że trudne do krótkie odpowiedzi na jakie pozwala poletko do komentarze na WM. Hm – kogo mam nie mylić??? No i z kim mam nie mylić? Z pozdrowieniami, ZB

             Odpowiedz
          0
          0
          • :) się zrewanżuję:
            „Wprowadzenie armii zawodowej spowodowało konieczność profesjonalizacji działań promocyjnych i od tego się nie ucieknie.” – to jest średnio szczęśliwy wymysł współczesności – Pan sięga do Krzyżaków – więc ja też jadę historycznie.

            tym bardziej parcie na promocję w tej sferze – jesli wogóel jest konieczne – to nie widzę przeszkód aby oprzeć się na myśli kombatantów w tym temacie (nie mam pojęcia czy ktoś może miec więcej do powiedzenia – i śmieszna wydaje mi się dyskusja z nimi – to oni są najbardziej profesjonalni) – powstańcy byli poprostu oflagowani na mundurach – prostota i piękno

            Czy teraz odpowiedziałam juz jak pradziwy oficer? :)

              
            0
            0
          • Nie wiem „czy jak prawdziwy oficer” – musiałbym zapytać na przykład ppłk Tworkowskiego co by odpowiedział – ale domniemam, że wyszłoby na moje… Bogdan Tworkowski – były szef Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Mieście K. Ps. Do „krzyżaków” nie sięgam – polecam mój wpis o Grunwaldzie. Jeśli chodzi o promocję w wydaniu Powstańców to trudno mi dostosowanie do współczesnego rynku (zwłaszcza rynku pracy) ocenić. Informacją i propagandą w Powstaniu Warszawskim zajmowali się bez wątpienia wielcy: śp. Gieysztor, Kłoczowski, Bartoszewski – świetna drużyna. Też nie sądzę by się zżymali na logo promujące armię. Skoro taż Armia wkroczyła na wolny rynek – i to nie tylko zatrudnienia, ale i szkoleń – musi mieć profesjonalną promocję. To jest droga jednokierunkowa, no chyba, że wracamy do poboru powszechnego i robimy się tajni przez poufni przez co oderwani od społeczeństwa. Tyle z mojej strony. Dziękuję za wyrażone poglądy =- szanuje. ZB

              
            0
            0
          • ja również. żeby być jeszcze jaśniejszym dla Pana (bo mam taką ochotę) zapytam tylko – czy byłby jakiś błąd w sztuce gdyby ktoś sfotografował jakąś opaskę z muzeum napisał wojsko polskie drukowanymi literami – czy byłaby to promocja wsteczna (niedostosowana do współzesnego rynku?) – ja uważam, że maxymalnie fajna

              
            0
            0
          • Trudne pytanie – wypadałoby najpierw zbadać grupę docelową. Dalej – wykorzystanie symbolu organizacji kombatanckiej (posługują się opaskami – nie wiem jak dalece sięga ochrona znaku) dla celów promocyjnych. Nie mamy przy tym promować zawodu Powstaniec tylko zawód żołnierz (czyli bardziej z rzutem „do przodu” niż wstecz – w moim mniemaniu oczywiście). Tu – powołując się raz jeszcze na ppŁK. Tworkowskiego – wtrącę, że żołnierz ma się zajmować żołnierką, a nie: obieraniem kartofli, pilnowaniem koszar w systemie 12 na 24, równaniem żywopłotu palcami – promocją też nie, od tego są inni zawodowcy, którzy dla odmiany nie będą strzelać i podkładać min. Mam nadzieję, że na przedmiotowe logo MON rozpisze konkurs i, że „sypnie” ciekawymi propozycjami. Jeśli komuś uda się wykorzystać opaskę w znaku graficznym w skuteczny sposób to chwała dla niego i to tyle ode mnie. Z pozdrowieniami ZB

              
            0
            0
          • również. ja rozumiem, że Pan ppłk jest człowiekiem jakiejś wizji – i wszytko to łykam, ale nie rozumiem, dlaczego ktoś zakłada, że w wojsku nie może być kilku da Vinci, czyli ludzi którzy patrzą na swój zawód orkiestrowo – albo że zakłada się, że słowa kombatantów są z góry zakładając przeterminowane – ja myślę, że ich pomysły mogą być ponadczasowe a nawet wyprzedzające swój czas – wystarczy tylko to zobaczyć. Nie uważam tez że to co powstańcy mieli okazję wymyślec należało tylko do ich czasów – wszytko jest dobrem wszystkich ludzi. Dlatego wolałabym, żeby Pan pomyśłał zamiast: „Jeśli komuś uda się wykorzystać opaskę w znaku graficznym w skuteczny sposób to chwała” to jesli komuś uda się wykorzystać po prostu opaskę. Tak ode mnie to mnie wszytko interesuje – czuje się piekarzem, żołnierzem, malarzem – dlaczego żołnierz nie ma niby dotknąć żywopłotu?? wiem o co chodzi ppłk-owi, ale luzu nie zaszkodzi

              
            0
            0
  2. Pani Zbychu daj Pan spokoj po jaka cholere armii logo? armii potrzebny jest dobry samolot, czołg, pistolet, okret, moze tez i dowodca. Niechże minister Klich posprzta na swoim podworku a nie popada w skrajnosci marketingowej natury. Armia to ma byc WIELKI NIEMOWA i żadne tam gadzety w stylu logo promocyjnego nie sa jej potrzebne. Morda w kubel i wykonywac rozkazy polityków. Te pajace w zielonych i stalowych mundurach i tak dobrze mają a tylko przez osiem godzin psuja powietrze w fotel :( Daj Pan spokoj Pani ZB. A te biedne chłopaki co to parę dolarów chca na ‚misjach’ zarobić klada od czasu do czasy głowy. Dzieci szkoda, sierot !!!

       Odpowiedz
    0
    0
    • Potrzebuje. potrzebuje… Zwłaszcza wojna wymaga promocji… Wprowadzenie armii zawodowej spowodowało konieczność profesjonalizacji działań promocyjnych i od tego się nie ucieknie. Motywacje wyjeżdżających na misje przeróżne. Tu nie wolno generalizować, że li tylko „za parę dolarów więcej”. Emile Durkheim zrewolucjonizował świat nauki rzucając hasło, że zjawiska społeczne trzeba badać jak rzeczy. Kontynuując tę myśl: Armia wymaga promocji jak rzecz. Dziękuję za opinię, ZB. Ps. Pana Skrzypczaka pomijam – nie ma o czym mówić.

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Jeszcze coś Panie ZB. gledza dzis w publikatorach o tym generale Skrzypczaku co o sie o lepsze giwery dla armii wyzowlenia afganistanu w polskich barwach dopomina… no tak, a tu patrze a tu nasz odwazniaka do sztabku generalnego mercedesikiem najnowszym zasuwa :) :) :) a nie da sie generalskiej rzyci życi czyms tańszym wozić panie generalku od wypowiadania posluszenstwa cywilom. ???????

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Panie Zbigniewie, ja nie mam problemu z tym, że będzie kolejne logo – byleby nie było jak z tym plakatem, co go wymyślili chłopcy od p. Machcewicza z Muzeum II Wojny Światowej: agresja Niemiec i Sowietów zaznaczona na OBECNEJ mapie Polski.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ pięć = 9

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
674

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…