„Deklaracja wiary i sumienia nauczycieli” – siła bloga, sezon ogórkowy, czy dziennikarska manipulacja?


piątek 01/08/2014
6

Bardzo tęsknię do rzetelnego dziennikarstwa. Takiego, w którym i dziennikarze i redakcje biorą odpowiedzialność za to co robią. Rozumiem, że jest sezon ogórkowy, ale ogóry ogórami a przyzwoitość przyzwoitością. Przykładem wyjątkowo podłego dziennikarstwa jest rozdymanie kwestii nie mających kompletnie żadnego znaczenia. Najnowszym przykładem jest „Deklaracja wiary i sumienia nauczycieli”.

Po pierwsze podziwiam dziennikarzy za znalezienie tekstu na blogu, o którym pewnie nikt by nigdy nie słyszał. Prowadzonym na niespecjalnie popularnej platformie blogowej zaledwie od miesiąca. Dobra robota dziewczyny i chłopaki!

Po drugie podziwiam minister edukacji Kluzik – Rostkowską, która zapowiedziała bronienie własną piersią wolności światopoglądowej polskiej szkoły, jakby było przed czym…
Po trzecie jestem pod szczerym wrażeniem tych wszystkich użytecznych idiotów, z tzw. prawej strony sceny politycznej, którzy dali się wkręcić w komentowanie zagadnienia, które nie istnieje. O poziomie uprawiania polityki w Polsce nie będę się dziś jednak rozwodził.

Życie w Polsce i korzystanie z lokalnych mediów sprawia, że rzecz całą widzę tak.
Punkt widzenia redakcji. Mamy sezon ogórkowy. Mamy fajną zadymę związaną z „deklaracją” lekarzy. Znalezienie tekstu, w którym nieczytany i niekomentowany dotychczas bolger napisał „pracujemy nad deklaracją wiary i sumienia nauczycieli” daje wierszówkę i zadymę gratis. Robimy! I do tego nie trzeba z redakcji na ukrop wychodzić. Czysty zysk.

Bloger – zakładam, że pisze zgodnie z własnymi przekonaniami. Przynajmniej pasuje mi to do innych postów zatytułowanych: „Szatański EUrokołchoz rozstrzeliwuje sumienia”, „Eugeniczna ustawa na zamówienie Antychrysta” („Antychrysta” wielką literą szczerze mnie wzruszyło), „Pierwsza wojna światowa, czy pierwsza masońska rzeź narodów”, albo „Salon, układ, rozwiedka i Szatan”. Mamy wolność słowa i sobie każdy może wyblogować co mu się żywnie podoba. Czekam na deklarację wiary i sumienia kosmonautów. Hermaszewski będzie w opałach…

Dziennikarze nie skupili się nad zagadnieniem kto „pracuje” nad ową „deklaracją”. I jakie to ma znaczenie. Czy ktoś to w ogóle czyta (pierwszy post na tym blogu pojawił się 22 czerwca 2014 roku… Liczba komentarzy przy innych postach waha się od zero do dwa. Gratuluję Autorowi sukcesu! Powinien ten case trafić do kolejnej książki Tomka „Kominka” Tomczyka o blogowaniu. To jest coś!). Wystarcza powód do zadymy. Dalej mamy układankę – polityków uważanych za prawicowych pieprzących od rzeczy o przekonaniach (też nie sięgają do źródła co w wypowiedziach wyjątkowo słychać), polityków uważanych za lewicowych chrzaniących o ochronie wolności światopoglądu i do kompletu zelektryzowany zagadnieniem naród pełen trwogi i myśli złych: „o la Boga co to będzie?”

Nic nie będzie. Bo też i nic niema. Poza dętym tematem rozdmuchanym przez popularne redakcje.

Teraz wątek bardziej optymistyczny. Ja nie uważam, że w redakcjach owych pracują debile. Nie – ludzie wcale inteligentni. A ponieważ mam o ich inteligencji dobre zdanie, to wróżę z fusów, że wysypów tego typu materiałów będziemy mieć pełno i to przez najbliższe półtora roku.

Dlaczego tak uważam? Najwyższe notowania ma uważany za prawicowy i „kościółkowy” PiS. Formacja, która za sowich rządów tak fatalnie poprowadziła media relations, że gorzej się nie dało (Kancelaria śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego dołożyła zresztą na tym polu swoje). Na sympatię medialną to sobie teraz ta ekipa będzie musiała solidnie zapracować.

Marketing polityczny w RP uprawiany jest na dwóch poziomach. Pierwszy to mobilizacja elektoratu żelaznego (lub betonowego w przypadku formacji postkomunistycznych) w drodze wywołania syndromu „oblężonej twierdzy”. Drugi to przekonanie elektoratu miękkiego, że ze strony konkurentów politycznych grozi mu jakieś potworne niebezpieczeństwo. Bo to jest grupa ludzi, która nie głosuje „za”, tylko „przeciw”. Jak im się pokaże diabła, którego się wystarczająco wystraszą zagłosują jak trzeba.

Pozdrawiam Was Redakcje Onetu, „Faktów” TVN-u, TVN24, „Faktu” (na marginesie – nikt niczego nie podpisał, bo tej deklaracji nie ma…), „Super Expressu”, Polskiej Agencji Prasowej, „Gazety Wyborczej”, TVP… Słuszną trzymacie linię! Brawo! „Klaskaniem mając obrzękłe prawice”. Dzięki Wam można napisać piękny esej o złym dziennikarstwie. Sami nakręciliście tę sprężynę. Teraz sobie postawcie pytanie: po co? Tym bardziej jeśli moja wersja odpowiedzi wam nie odpowiada.

Serio nie macie o czym rozmawiać z rodzimą klasa polityczną? Zapytajcie może dlaczego w „Prawie prasowym” wciąż tkwi odwołanie do Konstytucji PRL-u. Pożytek będzie większy.

Podsumowując – ludzie oprzytomniejcie! Wasz zawód to zawód misyjny! Ważcie słowo i bierzcie za nie odpowiedzialność.

A jak nie to wam napiszę deklarację wiary i sumienia dziennikarzy, wydawców i zecerów! Hough!


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. Gdy już brniemy w te opary absurdu medialnego, godzi się spytać przy okazji, o deklarację sumienia wojaków.
    BĘDĘ WIERNIE STRZEGŁ NAJWYŻSZEGO DOBRA , JAKIM JEST OJCZYZNA , NIE SPLAMIĘ HONORU (itepe),BEDĘ WYKONYWAŁ ROZKAZY PRZEŁOŻONYCH ZAWSZE I WSZĘDZIE, POD WARUNKIEM, ŻE NIE KAŻĄ MI STRZELAĆ DO LUDZI. TAK MI DOPOMÓŻ… w drodze do kasy.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Jak przystało na optymistę żywię nadzieję, że na tej dyskusji o czymś co nie istnieje, kwestia deklaracji się już zakończy.
      Pozdrawiam, ZB

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Jak przy tym wszystkim co się obecnie dzieje na świecie można napisać, że jest sezon ogórkowy?

       Odpowiedz
    0
    0
    • Sezon ogórkowy?
      W mojej ocenie sezon ogórkowy był jest i będzie. On nie jest kwestią okoliczności, tylko tego co jest zakotwiczone w głowach. I między innymi stąd biorą się tematy absurdalne. Takie jak ten.
      Pozdrawiam, ZB

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Tęsknię za tym samym, a do jednego z moich zawodów przestałam się przyznawać, bo już nie mam ochoty odpowiadać na pytania „Kowalskich” dlaczego media są tak niechlujne, wulgarne i prymitywnie beztreściowe…
    Do napisania takiej branżowej deklaracji jednak bym Pana serdecznie namawiała – chętnie przeczytam, :) ))

       Odpowiedz
    1
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć − 2 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019
2

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017
1

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
14

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
677

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…