Czyż radio od polskiej muzyki paść może???


poniedziałek 31/05/2010

Sprawa przesunięcia nadawania muzyki polskiej z nocy do prime time stacji radiowych jest komentowana od kilku dni. Dziś na Wirtulanychmediach Stacje Radiowe, że spersonifikuję, postanowiły w swoich wypowiedziach podkreślić, że łatwizna jest tańsza…, szybsza (dokładnie jak „ciemna strona mocy). Polska muzyka zaś jest „be” bo jej nie słuchają w Europie na przykład, albo słuchacze jej nie chcą na falach eteru… Mówiąc pokrótce: argumentacja, że „miodzio” wirtualnemedia. pl/artykul/wiecej-polskiej-muzyki-w-radiu-rozglosnie-protestuja”> Argumenty jakie padły „przeciw” projektowi firmowanemu przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego są absolutnie urocze.

1. Mamy badania słuchaczy!!!

A skąd słuchacze mają wiedzieć co się gra w Polsce? Z radia na pewno nie…

2. Ludzie nie chcą słuchać polskiej muzyki, przeniosą się do internetu!

Już się przenieśli bo tu jest muzyka, której nie ma u Was. Dodam – polska muzyka.
Zresztą sami tak wychowaliście pokolenie słuchaczy – gratuluję sukcesu! Pominę nazwiska, które mi się Cisna na usta w tej chwili bo bez inwektyw by się pewnie nie obeszło.
Wracając do wątku – skąd ludzie mają znać polską muzykę? Jak za komuny – od znajomych, ale to ci co chcą. Na wyborach bywa 50 – 60% rodaków, a ilu bywa na koncertach, przeglądach, festiwalach, hę?

3. Stacje radiowe będą musiały puszczać to samo

No faktycznie – teraz za to – skupiając się na ogólno muzycznych – mamy pełną różnorodność :-)
To jest duży kraj i różne rzeczy można w nim znaleźć…

4. W Europie nie puszczają polskich piosenek!
Dobre. No chyba nie chcecie żeby szefowie zachodnich stacji przyjeżdżali do Polski szukać muzyki. Włączą sobie polską rozgłośnię. Stwierdzą, że leci to samo „g. ” co u nich i wyłączą

Kontynuując, a skąd luminarze polskich redakcji muzycznych mają coś wiedzieć o polskiej muzyce, hę? Z plików mp3 usuwanych skrupulatnie z e-maili przez sekretarki?

Nie jesteśmy potęgą muzyczną – na pewno. Z drugiej strony to branża stacji muzycznych, radiowych, telewizyjnych odpowiada za to, że lansuje artystów, którzy grają „tak jak coś tam za granicą” tyle, że z polskim tekstem. W kwestii tekstu zresztą lansowani „artyści” osiągają mistrzostwo świata w kategorii „granie o bananie”, „granie przy kolanie”, „łojenie na polanie” i „o niczym pogrywanie”. Bez przesłań, bez zaangażowania. Jeśli ktoś przez ten pryzmat mówi o polskim rynku muzycznym to oczywiście ma rację. Tyle, że obraz jest tak bliski rzeczywistości jak Hawaje mojego balkonu.

Patrząc zatem przez ów pryzmat faktycznie nie warto polskich wykonawców słuchać. Jak to było u Kazika o „Muzycznej Jedynce”? „Kto się tam pokazuje tego ja nie szanuję”?

Postawienie tezy, że polska muzyka jest marna i nikt jej nie chce dlatego wysłuchamy wszystkich zachodnich celebrytów to potwarz. Żenujące, że w takich klimatach wypowiadają się ludzie odpowiedzialni za wdrożenia formatów muzycznych w poszczególnych stacjach.

Wielcy macherzy i inni luminarze rynku muzycznego RP weźcie się lepiej do roboty, a nie brońcie rozleniwionych pozycji, w których w zasadzie nic nie trzeba robić. Jak sami rozpoznacie rynek polskiej muzy to ŻADEN minister nie będzie się tego czepiał i sugerował rozwiązań prawnych, które w sposób oczywisty rodzą bunt. To zaś, że jest w Was jeszcze jakiś „bunt” w mojej ocenie dobrze rokuje na przyszłość

Generalizuję? Oczywiście – tak samo jak Spece od muzy w komentarzach do projektu.

Słówko na koniec. Rynek muzyczny w Polsce jest raczej "chory". Zapobiegać już się nie da. Znak, że trzeba leczyć. Z powodzeniem Stacje Radiowe mogły zrzucić winę na wytwórnie płytowe. Wtedy MKiDN musiałby spojrzeć na firmy fonograficzne, a im może najwyżej nagwizdać wybijając jednocześnie rytm na kolanach. Łatwiej jednak było walnąć w muzyków. Cóż, najłatwiejsze nie zawsze bywa najlepsze.

.


Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…