Analogowy lans cyfrowych ekspertów


czwartek 20/08/2015
0

Jak słusznie zauważyła w swoich romansach Jane Austin „trzeba bywać”. Słowem – uczestniczyć w balach, polowaniach, wycieczkach i właściwe ręce, we właściwy sposób ściskać. Jeden z głównych dylematów dotyczących głównej bohaterki powieści „Mansfield Park” to ustalenie, czy ona „bywa, czy nie bywa”. Jak więc widać sprawa jest poważna. Bywając, oczywiście należy prezentować się godnie, poruszać z wdziękiem, czymś się wyróżniać z tłumu, a głos zabierać dowcipnie i mądrze. Powieść ta została wydana w 1814 roku. Minęły dwa stulecia, a lans mega nowoczesnych ludzi, z których większość nie zna świata bez Internetu, nie różni się de facto niczym, od działań ich rówieśników z XIX wiecznej Anglii.

O tym ile jest wydarzeń skupiających i elektryzujących środowisko specjalistów ds. social mediów, można sprawdzić na przykład na sympatycznym nowym blogu, dedykowanym tego typu imprezom, o wdzięcznej nazwie: Eventualnie (polecam!).

Eventy to faktycznie duża szansa, żeby zaistnieć w środowisku, powyrabiać kontakty, zdobyć nowych obserwatorów, subskrybentów, followersów, kuratorów treści, czy potencjalnych partnerów w biznesie. Paradoksalnie, mogą te spotkania przynieść obfitsze żniwa i wspomóc wyrobienie swojej marki, niż codzienna sieciowa aktywność. Zwłaszcza jeśli ktoś mówi z przekonaniem, co ma często większe znaczenie, niż merytoryczna baza wystąpienia.

Nie mam absolutnie nic przeciwko dyskusjom. Jak już Jakub z Paradyża słusznie zauważył, prawdziwa mądrość rodzi się w ogniu debaty. Tylko od samych programów i doboru referentów chciałbym czasem coś więcej niż wypełnienie poniższego schematu.
- Starsi stażem / wiekiem opowiadają, jak to kiedyś było (historia magistra vitae est, nie ma się co kłócić).
- Młodsi opowiadają o swoim genialnym projekcie, lub czyimś genialnym projekcie, a jedni i drudzy o swoim cudownym i spełnionym życiu.
- Potem następuje wystąpienie elektryzujące – jak zarobić pieniądze, rozpocząć współprace z firmą, podpisać umowę (petunia non olet) etc.
- Dobre rady – np. zastosowanie metody „5 x P” w kryzysach, czyli koncepcja autorska Adama Łaszyna, głoszona przez kogoś innego.
- I wielki finał – rzecz de facto najcenniejsza, czyli fundamenty, o których trzeba powtarzać z uporem maniaka – strategia w komunikacji (tylko czasem głosi ktoś, kto na siłę wpycha uczestnikom, że oto wynalazł koło na nowo…).
Plus obowiązkowa integracja, czyli szansa na fotkę z prelegentem do wrzucenia w social media.

No cóż, czasem można nabrać przekonania, że cały Internet istnieje tylko po to, by uprawiać w nim marketing produktów i usług oraz własny. Co i tak jest chyba lepszym wyobrażeniem, niż to wyprzedzające o dekadę słynne „piwo i pornole” Jarosława Kaczyńskiego, czyli, że powstał, by jedni naukowcy, mogli wrzucać pornografię, dla drugich.

Anglia 1814 – Polska 2015 – trzeba bywać, bo jak zauważył Erich Maria Remarque: „nic się nie powtarza, to my powtarzamy samych siebie”.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 6 = czterdzieści osiem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016
2

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016
4

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016
3

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016
4

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016
0

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016
0

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016
0

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016
2

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…


Reforma mediów publicznych w dwóch turach – krok rodzący nadzieję

wtorek 29/12/2015
6

Prawo i Sprawiedliwość wraca po dekadzie do reformowania rynku medialnego. Zaczynając od wymiany obecnych władz mediów publicznych (vide projekt nowelizacji). Oczywiście, gdyby PO i PSL…


Metafor weekendowy (odcinek II)

niedziela 27/12/2015
0

Za nami czas Świąt Bożego Narodzenia, życzeń, dobrych słów i niecodziennych spotkań. I tylko dziwnie zesłańcy mi się przypominają, mówiący do siebie z chlebem, czy…