„Świętokrzyskie czaruje – poleć na weekend”


środa 24/06/2009

Można rzec, że „stało się”. Region Świętokrzyski ma swój spot (w dwóch wersjach) promocyjny, nadawany w TVN. Zapowiedzi były szumne, recenzje w mediach regionalnych pozytywne i sam nie wiem, czy psuć tę radosną atmosferę… No ale jak przystało na człowieka, który może co najwyżej skrytykować, albo doradzić będę czynił swoją powinność. Od razu zaznaczam – nie doradzałem…

Krytykować kampanię też mi trudno bo stoi za nią Jacek Kowalczyk (Dyrektor Departamentu Promocji, Edukacji, Kultury, Sportu i Turystyki, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego), z którym od czasu do czasu współpracuję od 7 lat, co więcej mam o fachowości kolegi JK jak najlepszą opinię. No, ale sentymenty na bok i jedziemy po całości.

Hasło – „Świętokrzyskie czaruje – poleć na weekend”. Pierwsza uwaga – mamy w promocji regionalnej swoiste rozdwojenie jaźni bo nie wiemy, czy promować się przez czarownice, czy też nie… Dodajmy – bo trzeba, że te legendy o świętokrzyskich czarownicach są strasznie późne – XIX wieczne. Od XV wieku można za to sporo znaleźć o pogaństwie na Łyścu zwanym też Łysą Górą, czy Świętym Krzyżem. Chyba nawet opowieści o zbójach świętokrzyskich są starsze niż o czarownicach… Mimo wszystko czarownica z regionem gór łysych się jako tako kojarzy. Tylko ciągle nie wiemy, czy to w tę stronę z promocją… Tym razem coś jednak przemieliło w stronę czarownicy przez co pojawiła się ona w kilku zaskakujących miejscach spotu ale o tym zaraz. „Świętokrzyskie czaruje” – od czarownic, teraz część druga hasła: „poleć na weekend”. Twórcy spotu jakoś zapomnieli, że nie mamy lotniska… No to czym polecieć i kogo zapraszamy? Czarownice na miotłach – tak? Nasze czarownice zapraszają inne czarownice? No to uprzejmie prosimy żeby nie same stare i brzydkie.

Spot ( do obejrzenia tu) – ma fajną dynamikę i… nieczytelne przesłanie. Składa się z szeregu ujęć przedzielonych hasłami. Startujemy od zwrotu „dzieciństwo” – o co chodzi??? a) O to, że można przyjechać z dziećmi?

b) O to, że to najstarsze góry Europy, czyli o dzieciństwo Ziemi?

Tak sobie myślę, po obejrzeniu całości, że zaczyna się „dla dzieci”, za to czarownice kiwające palcami na końcu clipu są tak wyuzdane, że spot zdecydowanie kończy się „dla dorosłych”. Mamy zatem początek i koniec, alef i tef…

Po wyświetlonym haśle „przygoda” pojawia się pędzące stado bizonów. Na szczęście nie pokazano goniących je Indian (no chyba, żeby to były „Czarne Stopy”:-)). Oczywiście słyniemy ze stad bizonów :-) A tak serio to są do zobaczenia w Kurozwękach, gdzie generalnie sporo się dzieje – na przykład można się zgubić w labiryncie z kukurydzy – polecam.

Po haśle „tajemnica” pojawiają się cienie czarownic w miejscach cośkolwiek dziwnych: w jaskini Raj, w której spokojnie żyli sobie dawno dawno temu Neandertale…, w bramie Klasztoru Świętego Krzyża, czyli w strefie sacrum (wolałbym zobaczyć na czarno odzianych mnichów brnących cierpliwie pod górę – nie tyko Harry Potter się dobrze sprzedawał, „imię Róży” – też). Co robi cień czarownicy na sandomierskim ratuszu też nie wiem? Tak na marginesie to sam Sandomierz promuje się na autobusach jako królewskie miasto. Ja bym tu raczej wzdychał do księstwa sandomierskiego, a później do województwa sandomierskiego, a królewszczyznę sobie darował.

Co uderza w tym spocie Tambylca? Brak Gór… Nie ma… „Ukradli, wynieśli, nie wiadomo jak ,nie wiadomo kiedy, nie wiadomo dokąd. ” Ładnie pokazany Pałac Biskupi w Kielcach, Sandomierz, Krzyżtopór – gór nie ma… Łysogóry są nie na topie? A Nordic Walking?

No cóż, jak ktoś zacznie zgłębiać warstwę kulturową Gór Łysych to się po konfrontacji nabytej wiedzy z przesłaniem spotu mocno zdziwi…

Do zaproszenia w moje strony dołączam się jednak z całego serca. W ramach promocji polecam lekturę „Puszczy jodłowej” Stefana Żeromskiego opartej solidnie na ówczesnym stanie badań nad przeszłością regionu, zwłaszcza na pracy Kazimierza Tymienieckiego o „początkach Kielc”.

Dal przykładu u nas, według śp. Prof. Wacława Urbana widać, czym w XVII wieku różnił się włoski robotnik od polskiego. Pałac biskupów krakowskich w Kielcach budowali Włosi i stoi do dziś. W pobliskim Podzamczu Piekoszowskim kopię zrobili nasi i też stoi do dziś, tyle, że jako ruina… Czy gdzieś jeszcze można zobaczyć pałac w stanie całym i w ruinie jednocześnie? Nie wydaje mnie się z krakowska mówiąc.

Z czarami czy bez – zapraszamy! !!

.


Moje najnowsze wpisy

 

Dowcip o social mediach na koniec

piątek 31/05/2019

Bodaj najbardziej adekwatny dowcip o social mediach wymyślono i opublikowano w czasach PRL. Podziwiam wizjonerstwo autora, który tak trafnie opisał rzeczywistość komunikacji XXI wieku. Dobry…


Marketing i sztuczna inteligencja

środa 06/12/2017

Każde działania marketingowe powinny zaczynać się wewnątrz (organizacji, czy jednostki terytorialnej). W czasach upowszechniającego się dostępu do Internetu i mediów społecznościowych w zasadzie nie ma…


#DzieńBezPolityków - krótki komentarz o oczywistych skutkach wprowadzenia zakazu

piątek 16/12/2016

Wczoraj był protest pod Sejmem. Dziś mamy #DzieńBezPolityków w mediach. W normalnym roku nazywa się to: „Dzień dobrych wiadomości”. ;-) Nie wiem, czy to zauważyliście,…


Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu?

środa 30/11/2016

Na początek poszukajmy odpowiedzi na tytułowe pytanie. Dlaczego „Wiadomości” TVP są do kitu? Bo są stronnicze? A kto nie jest? Bo uprawiają nachalną propagandę? Fakt,…


Wyjęli mi sukienkę z koszyka… (rzecz o wyprzedażach w sklepach internetowych)

czwartek 18/08/2016

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Stoimy w kolejce do kasy. Pani pyta: czy zapłacimy kartą, czy gotówką? Dokonujemy bohatersko tego prozaicznego wyboru. Zaglądamy do koszyka i…


Komunikacja w dyplomacji (dziwna wojna, zagłada Żydów i Solidarność)

poniedziałek 23/05/2016

Podobnie jak każda szanująca się organizacja również państwa mają swoją komunikację wewnętrzną i zewnętrzną. Mają też cele długofalowe, które kolejne rządy, a nawet pokolenia przekazują…


Obrona demokracji – kampania społeczna skazana na (nie)powodzenie?

czwartek 19/05/2016

Kampanie społeczne w Polsce często straszą. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie, że odbiorca wystraszony więcej zapamiętuje z przesłania. Przypominacie sobie na przykład tego ducha…


Błękitny Marsz w czasach social mediów, czyli nie tędy droga

czwartek 12/05/2016

Obrazek – sobota 7 maja 2016 roku, pośpieszny przegląd treści na Facebook.com. Większość znajomych: grilluje, trenuje przed biegiem, albo biegnie, łazi po górach, koncertuje albo…


Metafor weekendowy (odcinek IV)

niedziela 10/01/2016

Tydzień upłynął na dalszej dewaluacji pisania listów. Dyspucie o wolności słowa i luźnych rozważaniach na temat mediów publicznych i mediów narodowych. Do kompletu przyjechał na…


Metafor (po) weekendowy (odcinek III)

poniedziałek 04/01/2016

Przysnąłem i dlatego „Metafor” dopiero dzisiaj. Zresztą – wczoraj i tak pewnie nikt by go nie przeczytał, bo zaangażowani politycznie czytają tylko i wyłącznie sami…