Moje ostatnie wpisy

 

Zagadka nieśmiertelności (papier a Internet)

niedziela 19/01/2014
4

Non omnis moriar rzucił w przestrzeń Horacy. Z punktu widzenia człowieka wierzącego można interpretować ów tekst, jako odwołujący się do duszy nieśmiertelnej (z tego chociażby powodu kolekcjonowanie dusz jest o nieba całe seksowniejsze niż kolekcjonowanie ciał). Z punktu widzenia twórcy, autora rzecz dotyczy treści, które pozostają i „żyją”, w potomnych. Warto w tym miejscy zaznaczyć,…

Opłata audiowizualna? Oj, to może zaboleć…

poniedziałek 13/01/2014
4

Z bardzo dużym zainteresowaniem przeczytałem na Wirtualnychmediach materiał traktujący o enigmatycznym projekcie autorstwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego celem ma być zastąpienie abonamentu radiowo – telewizyjnego, powszechną opłatą audiowizualną. Po lekturze mam uczucie, że znowu państwo chce sięgnąć do mojego portfela, niespecjalnie przejmując się przy tym uzasadnieniem, dlaczego mam się do interesu „dorzucić”....

Ludzie jako rzędy zielonych kropek, czyli znów o komunikacji międzyludzkiej w Sieci

niedziela 12/01/2014
158

Świat komunikacji zmienia się. Pisanie kciukiem już nikogo nie dziwi, tak jak od XIII wieku nie dziwi nikogo fakt opierania ręki o stół w trakcie pisania, czy pochylenie pisma. Uczestnicząc w tych procesach czasem warto się zatrzymać i pomyśleć o tym co się dzieje z konwersacją, korespondencją i nami samymi w tym wszystkim. Dziś zapraszam…

Stwórzmy jednoosobową Krajową Radę Radiofonii i Telewizji

środa 08/01/2014
0

Jan Dworak (obecny przewodniczący KRRiT) apelował ostatnio na łamach Wirtualnychmediów o jednoosobowe zarządy w mediach publicznych bo to taniej („tanie państwo”) i efektywniej („sprawne państwo”). Co prawda nie widzę nawiązania do „Obudźmy energię Polaków”, ale to już tuzin lat minęło więc i pamiętać nie ma najwidoczniej o czym. Wygląda na to, że rozwiązanie wprost genialne…

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich nauczanie na odległość

piątek 03/01/2014
2

Poprzedni wpis był polemiką z opowieścią o Internecie, jako o miejscu, z którego wieje grozą. Dla równowagi słowo o pozytywnych stronach globalnej komunikacji – wyrównywaniu szans i dostępie do edukacji. O rzeczach pozornie oczywistych przypominam, bo moim zdaniem, takie będą Rzeczypospolite jakie ich nauczanie na odległość....

Co my wiemy o Ich Internecie? Rzecz o byciu sobą (na marginesie filmu „Wyloguj się”)

poniedziałek 30/12/2013
10

Ile mieliście lat kiedy zaczęliście korzystać z zasobów Sieci? Ja 24 – 25, dokładnie nie pamiętam. Pierwsze teksty zamieściłem za to na pewno mając lat 26. Konkretniej to je napisałem w Wordzie wersja 6.0. i zgrałem na dyskietkę, a publikował Kolega Inżynier Informatyk, bo sformatowanie tekstu wymagało posiadania wiedzy ezoterycznej i płyty CD z wypalonymi…

Titivillus w dobie smartfonów, czyli demon wiecznie żywy

piątek 20/12/2013
4

Grudzień upłynął mi pod znakiem podróży – i tych służbowych i tych prywatnych, bliskich i dalszych. Siłą rzeczy najczęściej korzystałem z dobrodziejstw sieci przy użyciu smartfona. Oczywiście na tym urządzeniu oparta też była moja korespondencja branżowa i międzyludzka. W obcowaniu z nowoczesnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi można się rzecz jasna spodziewać wszystkiego. Ja spodziewałem się średniowiecznego demona……

Facebookowe profile jako współczesne Silva rerum (plus słowo o „Selfie”)

środa 27/11/2013
9

Co czas jakiś staram się zwracać w tym miejscu uwagę na to, że w zakresie komunikacji to my w cale nie jesteśmy taką „awangardą nowoczesności” jakby się mogło wydawać. Fakt – komunikacja jest szybka. Odbierać e-maile, czy toczyć dyskusję w czasie rzeczywistym możemy „na drogą, w pociąg, w przeciągu…”. Wiem, wiem, ale w innej skali…

Bloguję więc jestem blogerem? (Prawda czy fałsz?)

środa 20/11/2013
7

W zasadzie to nie pamiętam, w którym miejscu ta choroba się zaczyna. Od dłuższego jednak czasu, przy różnych autoprezentacjach, słowa „jestem blogerem” coraz trudniej przechodzą mi przez gardło. Podobnie jak nie mam w zwyczaju mówić, czy myśleć o sobie „jestem mentorem”. Ewoluuje ta myśl w kierunku stwierdzenia „bloguję”, bo to pokazuje, że piszę nieredagowane teksty…

Ryba śmierdzi z kosmosu, czyli błędy w targetowaniu (i inne drobiazgi)

niedziela 17/11/2013
10

Ustalenie z kim mamy okoliczność, lub po prostu do kogo mówimy to jedna z najistotniejszych prac domowych do odrobienia przez nadawcę komunikatu. Może się bowiem skończyć tak, że słać będziemy nasze wirtualne przesłanie (a może i pocałunki) w Kosmos jak „Obcy astronom” w piosence Republiki, z zerową szansą na sensowny feedback....