Zbrodnie komunistyczne będą nadal ścigane


piątek 03/07/2020

Taką informację można było usłyszeć pierwszego dnia lipca, w wiadomościach porannych (ja nadal naiwnie słucham radiowej trójki wierząc, że Kuba Strzyczkowski, któremu z kolei nie wierzę, poskleja tę rozgłośnię do stanu sprzed grzebania kultury przez maniaków partyjnych).

Wiadomość o kontynuacji ścigania zbrodni komunistycznych wywołała u mnie grymas na twarzy. Całe szczęście, że lustro mam naprzeciw siebie no to i mogłem sobie przeczytać ten mój grymas twarzy na żywo. To co w lustrze ujrzałem było mieszaniną tzw. wkurwienia zmieszanego ze szczyptą ironicznego ni to uśmieszku ni nerwowego tiku wywołanego gotująca się we mnie emocją.

Nie musiałem zaglądać do kalendarza aby sprawdzić jaką mamy dziś datę. Zaczęła się druga połowa roku 2020. Roku, w którym dominuje covid 19 – wirus wyhodowany w laboratoriach na terenie USA a następnie podrzucony do Chin, aby obarczyć ich problemem i przerzucić całą winę na ten kilku miliardowy niczemu nie winny naród. Jeśli dobrze pamiętam – nie chce mi się szukać i to wcale nie z lenistwa, tylko czasu szkoda – to jakieś pięć lub sześć lat temu duże amerykańskie literki (CIA i kilka innych równie niebezpiecznych) zleciły wirusologom i naukowcom pokrewnych dziedzin, aby dokonały modyfikacji w łańcuchu DNA tzw. żółtej rasy.  Ale to materiał na zupełnie inny wpis. Chodziło mniej więcej o to aby „żółte” co najmniej zredukować. Taka kalka prawie tego samego co robili specjaliści jednego Adolfa.

Tym wpisem chcę podświetlić hipokryzję jaka nam towarzyszy od tzw. transformacji ustrojowej, która w głównej mierze miała za zadanie uzyskanie pełnego bezpieczeństwa dla wszystkich partyjnych kacyków począwszy od sekretarza POP w zakładzie pracy po gen Kiszczaka, Jaruzelskiego Milewskiego i całej rzeszy innych komunistycznych decydentów przywiezionych na ruskich tankach będących na usługach Moskwy.

Od tzw. transformacji ustrojowej  zainicjowanej w tym samym miejscu co prace mające na celu – wyprodukowanie nowego rodzaju broni biologicznej dedykowanej dla wyznaczonego koloru skóry (rasizm ciągle żywy), grupy wiekowej: grypa, której szczepy też zostały wyhodowane w Langley w Wirginii sezonowo atakują raz grupę wiekową w przedziale 30 – 42 lat aby w kolejnym „nowym sezonie” zaatakować dzieci w wieku przedszkolnym (2017-2018),  a w kolejnym sezonie młodzież do lat 19. aby w następnym dokonać czyszczenia rejestrów w starych peselach.

Spojrzałem raz jeszcze w lustro i zauważyłem na swym, bądź co bądź, zacnym licu już niczym nie zmącony spokój. Zmącenie trwało zaledwie moment i wcale nie tak długi i pracochłonny jak moment w kuchni renomowanego kucharza. Zresztą, co może mnie zaskoczyć, że o zdziwieniu nie wspomnę. Pieprzenie w mediach o covidzie? A może pierd…lenie o tym jak demokratycznym krajem (mam nieodparte wrażenie, że państwo już zostało zwinięte*) rządzą na przemian Magdalenkowe sucze syny? Nic z tych rzeczy mnie nie jest w stanie zdziwić.

Gotująca się we mnie przez moment emocja wywołana informacją o „kontynuacji ścigania zbrodni komunistycznych” tak szybko, jak się pojawiła, wyparowała i ustąpiła miejsca niezmąconemu niczym spokojowi. Nie muszę szukać w pamięci informacji o wydanych wyrokach za popełnione zbrodnie komunistyczne na narodzie polskim. Liczenie do pięciu staje się nudne. Oczyma wyobraźni widzę rozbawienie tych, którzy wciąż jeszcze żyją i mają na swych rękach krew polskiego obywatela, patrioty, żołnierza: Polski Walczącej, Armii Krajowej, WiN, Kedyw, i innych organizacji i zrzeszeń mających za cel niedopuszczenie komunistów do narzucenia władzy komunistycznej w Polsce. Widzę rozbawienie ich potomków, i wszystkich tych dla których „Polska to nienormalność”.

Powiadają, że z góry lepiej widać. Zatem wchodzę sobie od czasu do czasu na tę swoją górę, aby popatrzeć co tam nowego wyprawiają na dole. I co widzę? Widzę szyderę jaka butnie rozsiadła się na urzędach. Przymykam oczy i przywołuję liczne bezimienne mogiły porozrzucane po lasach na terenie całej Polski, Łączkę, na której potajemnie składali do dołów ci, którym Moskwa dała zielone światło; widzę tych z MBP potem SB i tych WSI widzę tych, dla których kondominium niemiecko-rosyjskie stanowi gwarancję nietykalności i swobodę działania jak za czasów, które uznaje się za „słusznie minione”.
Widzę też starych komuchówch, którzy nagle wydobrzeli, wyszlachetnieli podobnie jak wyszlachetniała (przez jedną noc) milicja przeobrażając się w policję. Taka przemiana jest identyczna jak zawieszenie na drzwiach szaletu miejskiego tabliczki z napisem: „Ministerstwo Dobrych Manier Kultury i Obyczajowości”.
Trzeba jednak mieć na uwadze, że mentalność jest dziedziczona – i również to, że jak ktoś się ch…m urodził ten skowronkiem nie zdechnie.


Moje najnowsze wpisy

 

Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent…


Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest…


Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony…


Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się…


Raport z zasnutego dymem miejsca

niedziela 24/01/2021

Blisko południa zaczyna przebijać słońce przez grubą warstwę jednorodnych watowych chmur z których rano prószyło coś na podobieństwo śniegu. W ogrodzie resztki onego po ostatnim…


Dziewczyna w jednej skarpetce z dziurą na dużym palcu

czwartek 31/12/2020

  Na niewielkim biurku z sekretarzykiem z dwiema szufladkami i dużą taflą lustra opartą o ścianę leży kilka książek, dwa notesy i jeden zeszyt formatu…


Koleżanki i koledzy lekarze!

sobota 10/10/2020

Tytułem wstępu. Nie pamiętam już kiedy ostatnio polecałem czyjś tekst – w tym przypadku apel – zawieszając taki na swoim blogu. Skoro nie pamiętam musi być, że…


Współudział w przestępstwie?

czwartek 08/10/2020

  Ziemia kręci się ze stałą prędkością krążąc po swojej orbicie. Polska dyplomacja też się kręci niczym pies za własnym ogonem albo g..wno w przerębli.…


Sezon na szczaw i mirabelki

środa 29/07/2020

Od kilku dni w radio (tylko trójkowych wiadomości jeszcze słucham) toczą się spekulacje na temat: kto zostanie, a kto odejdzie z tzw. rządu. Piszę „tzw.”…


Można pieprzyć różne dyrdymały, o covid19 też

poniedziałek 27/07/2020

Przyznaję, że nie wiem o co tak naprawdę chodzi z całym tym covidem z tą pandemią, dla której zabrakło ustawy* aby zgodnie z literą prawa…