Zbieram do puszki


sobota 30/05/2015

Wczoraj i przedwczoraj oraz w poprzednie dni aż do ostatniej niedzieli – słowo daję, nawet słowem nie wspomnę o wyborach – szpaki miały wyżerkę. Patrzę na drzewo czereśni i widzę jak zostało splądrowane. Żeby się uchronić przed tymi skrzydlatymi złoczyńcami musiałbym nic nie robić tylko siedzieć pod drzewem i pilnować. Ale, chwała Bogu, nie jestem żadnym ministrem, ani nawet politykiem więc nie mam czasu na siedzenie – mam tysiąc i jeden innych spraw do zrobienia, a że jestem ambitny więc działam; owszem, zdarza się, że niekiedy zaciskam zęby i … działam dalej.
Zdarza się też, że niekiedy mam dość i w duchu klnę w żywy kamień (wytarty slogan, prawda: żywy kamień, ale niech tam przecież nie piszę dla Pulitzera) cały ten świat i moją dolę i niedolę i tak sobie pod nosem marudzę – głośno się nie odważę, bo jeszcze by kto posłyszał i wtedy dopiero by było, pomyślałby sobie o mnie jak nie chcę tego – że trzeba było pójść w politykę, w ministry, albo gdzieś dupę płaszczyć w radzie nadzorczej tej czy innej spółki koniecznie z udziałem skarbu państwa, bo tam chachmęci się najłatwiej. Wtedy zazwyczaj staję na chwilę przed lustrem patrzę na tego tam i … pukam się w czoło mówiąc bardziej do siebie niż tego tam: oj durny ty, durny – kawy się napij i do roboty!

Szpaki, to takie specjalisty, jak ci z rad nadzorczych tej czy tamtej spółki, hałasu narobią a szkód, że szkoda gadać. Od takich jedynie siatką można się odgrodzić, ale ekolodzy lub inne pożyteczne idioty harmidru zaraz na całą Yewropę narobią, że to, że tamto i siamto. Tak myślę, że te szpaki trzymają się w kupie bo same zdołać nic nie potrafią: kupą mości panowie, kupą!

Gorsze od nich są inne „polityczne” stworzenia: obślizgłe, pełzające od zmierzchu do świtu – ślimaki „bezdomne”. Te ci dopiero porządek potrafią zrobić. Już drugi raz wysadzam swoje ulubione cynie i teraz poszedłem po rozum do głowy: wysypałem ze żwiru pas ochronny i posypałem solą, powstały takie enklawy jak dajmy na to Islandia. Mam ich kilka.
Już po kilku dniach przekonałem się, że to dobry sposób, że tylko izolowanie terenu i wyłapywanie ich poza obszarem chronionym daje efekt. Wychodzę wieczorem i wczesnym rankiem i pojedynczo wyjmuję z trawnika, z kęp traw, rozgarniam liście liliowców, irysów, piwonii wyjmuję i sruu do puszek – niech tam siedzą i niech zabawią się w kanibali: ja im żreć nie dam!

Oznakowałem  sobie puszki i ponazywałem zatrzymanych. W jednej puszce mam tych od Sawickiego, w drugiej od Kopacz, w trzeciej od Leszka co to z nieba swego czasu spadł. W innych siedzą ci z tk, sn, kgp, spec służb, zusu, pezetu, itd.. Nie mieszam, wszystkich dokładnie selekcjonuję i do właściwej puszki. Puszki stawiam na pełnym słońcu na betonowej posadzce. Światło, jak słyszałem, dobrze robi na kręgosłup moralny. Nie będą zżerać moich cynii, dalii, aksamitek i innych kwiatów i roślin! Ponazywałem sobie też zatrzymanych. Nie wiem, może to nie humanitarne, ale tak się złożyło, że w moich puszkach znalazł się cały rząd, ten i wszystkie poprzednie. Mam trzech prezydentów, kilkudziesięciu ministrów, szefów banków i… Lepiej nie mówić.
W pewnym momencie z przerażeniem stwierdziłem, że zabrakło mi puszek – tyle tego robactwa, co to nie bacząc na nic w szkodę włażą, a tu jeszcze trzeba by do puszek powsadzać tych od lotto, z pzpn, nfoz i ogródków działkowych i farbowanych lisów, co to na drugą stronę już przeszli albo uczynić to zechcą niebawem. Tych z drugiej strony też do puszki i będzie spokój. Będzie miód cud i malina i ani szpak nie zechce moich czereśni, ani jakaś oślizgła poczwara na moje cynie, dalie i całą resztę nie pokusi się tym bardziej. „Bolka” trzymam w słoiku z formaliną, bo to specjalny okaz i choć nie chcę to muszę mieć go oku.


Moje najnowsze wpisy

 

HIPERSONICZNIE

piątek 23/09/2022

  Długo napinała się cięciwa łuku Kiedy przekraczasz tę magiczną czerwoną linię wtedy żaden Bóg ci nie pomoże. Kiedy zdziczały Zachód na polecenia Stanów Złajdaczonych…


Śmierć komedianta. Na wschodzie bez zmian

wtorek 23/08/2022

Nie zupełnie. Gdybyśmy chcieli wierzyć propagandzie opłacanych przez Zachód mediów, to jak wspomniałem (ze trzy miesiące temu będzie) Rosji już nie ma, a w Moskwie…


Czy polski rząd poda się do dymisji?

sobota 13/08/2022

Polskie laboratoria nie potrafią a może nie mogą zbadać i wskazać jakie związki chemiczne zatruły Odrę. Nie pytam gdzie są polskie służby i co robią…


Roztocze

wtorek 05/07/2022

Dalekośmy poszli daleko tak zostawili wszystko oddając własne sprawy w ręce cudze Prawdziwym dramatem narodu polskiego jest wymierzenie siarczystego policzka Polakom wynikającego z planowego przesiedlenia…


Wpływ NATO na utrzymanie pokoju

czwartek 02/06/2022

Patrząc na niechlubną historię postaci pełniących prominentne stanowiska w NATO (byli zbrodniarze nazistowscy), liczbę konfliktów i ofiar oraz efekty działań lidera sojuszu Temat. Oceń wpływ…


Propaganda Rosji kontra propaganda Zachodu

sobota 21/05/2022

Konflikt zbrojny na, a nie w, Ukrainie powstał celem obrony zwłaszcza rosyjskojęzycznej części tworu – Ukraina, której mieszkańcy opowiedzieli się w referendach za suwerennością. Incydentowi…


Jak Putin z onkologiem, a Kaczyński z grabarzem

sobota 02/04/2022

Drugi dzień kwietnia 2022 roku. Za oknem aura lekko zimowa chłodzi głowy tym roślinom, którym tak śpieszne było do wiosny. Przyroda ma swoje reguły i…


W mętnej wodzie ktoś sobie łowi

środa 16/03/2022

Teoretyczne państwo praktycznie nie funkcjonuje. Owszem działa jeszcze za sprawą impetu nadanego wcześniej.  Działa w oparciu dyspozycji wydanych wcześniej urzędnikom administracji na niskich szczeblach. Na…


O wojnie było już wszystko, prawie wszystko

poniedziałek 07/03/2022

Czy istnieje coś bardziej przerażającego niż wojna? Ktoś powie, ja potwierdzę, że owszem – klęski żywiołowe, które niekiedy potrafią zabrać tyle ofiar co niejedna wojna.…


Rozprawka o ludziach i Bogu

czwartek 24/02/2022

Nowocześni w świecie nowoczesnych rozpędzili się tak bardzo, że nawet Usain Bolt nie dałby rady dotrzymać im kroku. Trudno. Powiada się, że takie czasy. Może…