Z krainy (prawie) umarłych…


czwartek 05/03/2020

Już nie leżę. Wstałem i … próbuję funkcjonować jak człowiek zdrowy bez konieczności starania się o zasiłek… pogrzebowy.
Stoczone bitwy wychodzą fifty fifty: póki co żadna ze stron nie wywiesiła białej flagi. O „Białej fladze” śpiewała Republika ze śp. Grzegorzem Ciechowskim.

Zapytałem sam siebie „jak się dziś czujesz, Wiktorze?” i zaraz policzyłem wszystkie zyski i straty (przyjaciół z dzieciństwa brak) a teraz, kiedy już nie leżę czuję ból między łopatkami (to takie miejsce na plecach) mrowienie w dłoniach (może na większe pieniądze?) i swędzenie w okolicach migdałków (szkoda, że dziadostwa nie wyciąłem, kiedy proponował mi ten niekomplikowany zabieg mój laryngolog).

To swędzenie nie jest ani miłe ani nie miłe. Ot jest. I… się nasila. Jest niczym świąd na ciele, który odwodzi od posłuszeństwa twoją rękę nakłaniając ją aby ta „poszła” do tego miejsca i podrapała; swędzenie się nasila a twoja ręka bez twojej zgody lata jak ta głupia i drapie to miejsce: wpierw przychodzi ulga i nawet przyjemność, potem się powtarza „latanie głupiej ręki” i rozdrapujesz miejsce do krwi (migdałków to raczej nie podrapię, aż tak głupia moja ręka – chyba – nie jest). Rozdrapane miejsce zasklepia strup – znaczy goi się, i znowu zaczyna swędzić… Ty swoje ręka swoje…

Świąd niczym świder wkręca się głębiej i głębiej oplata migdałki mocnej i mocniej aż w końcu te (migdałki) dostają czegoś w rodzaju niezaspokojonej ekstazy(…) powiedziałbym nawet że się rozpędzają i w tym rozpędzie poprosiły do tańca bębenki.

Do „głupiej” ręki dołączyła druga (widać, że też do mądrych raczej nie należy) i dalej na przemian raz jedna raz druga patykiem owleczonym na końcu wacikiem sięgają głęboko, aż biedny Eustachy spadł ze swojej trąbi i prawie ogłuchł. W głowie masz wszystkie symfonie naraz, wszystkie dzwony biją nawet te z rozebranych w starej Europie kościołów; tor wyścigowy i przetok wagonów na bocznicy; przekupki jarmarczne w Pakistanie i trąby jerychońskie – wszystko naraz.

Jak tak leżałem przybity niczym ta sztacheta w płocie sołtysa, niechcący podsłuchałem rozmowę: „…no, jest źle. Nie, raczej nie wyjdzie z tego… ile?! Tak drogo?…a gdybym sama wykopała… byłoby taniej? No… to robi różnicę…”

I nie wiadomo dlaczego zacząłem szukać w pamięci, gdzie to ja mogłem położyć „Instrukcję obsługi szpadla” aż w końcu sobie przypomniałem, że leży w tym samym miejscu co „Instrukcja obsługi cepa”(ale cep ze mnie). Uspokojony tym faktem zasnąłem. Śniłem jak owa dama szarpie się ze szpadlem w ogrodzie tuż pod rozłożystą czereśnią przy płocie. Spociła się biedula. Co ona tam kopie o tej porze?

Sen minął ja wstałem i …

O1 Przepraszam, ale teraz muszę już kończyć, ktoś puka do mych drzwi… Idę zobaczyć. O kurna! To ci zakładu pogrzebowego – Ona zapewne zapomniała odwołać mój pogrzeb! Ale skoro już opłacony to szkoda żeby miało się zmarnować…

Ale obiecuję, że jak się tylko tam urządzę to się odezwę, napiszę co i jak, gdzie i po ile.


Moje najnowsze wpisy

 

Nieco(inny)dziennik Wiktora S

poniedziałek 17/01/2022

Nieco(inny)dziennik Wiktora S 16.01.2022 Czym jest złudzenie głębi poznawczej Od jakiegoś czasu chciałem napisać rzeczowy felieton z dziedziny, która interesuje i dotyczy mnie bezpośrednio. Psychologia…


Po-covidowe dziury w głowie

czwartek 13/01/2022

Mamy trzynasty dzień stycznia, czwartek, nie piątek choć dla mnie to nie ma większego znaczenia. Inaczej rzecz się ma kiedy trzynastka wypada w poniedziałek. Ale…


A kiedy stanę się strachem na wróble

niedziela 09/01/2022

Jest niedziela dziewiąty dzień stycznia Anno Domini 2022. wyjmuję nową czystą kartkę papieru (Pusty dokument) z nadzieją, że uda mi się na niej skreślić choćby…


Wypruty narodowy nerw

środa 05/01/2022

"Łączy nas słowo (nie rzucone na wiatr…)" – Sabina Kuśmicka W telegraficznym skrócie – aby słów zaoszczędzić i nie zajmować tak cennego czasu opiszę jak zdemontowano…


Jestem już zupełnie innym człowiekiem?

sobota 04/12/2021

Tytuł jak tytuł może wiele mówić albo być zachętą dla czytelnika aby ten dał się skusić i zdecydował zajrzeć co się pod nim kryje a…


Kiedy wszystko się pier…li

czwartek 02/12/2021

To jest tak. Zdrowie jak to zdrowie czasem jest i funkcjonuje bez zarzutu, a czasem się sypnie jak paciorki zerwanego różańca. I jak masz szczęście…


Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent…


Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest…


Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony…


Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się…