Z Komedą w tle


poniedziałek 31/03/2014

Jakiś czas temu postanowiłem na serio zabrać się do napisania powieści; dwie prawie gotowe napisane dużo wcześniej pozostawiłem na boku – nawet do nich nie zajrzałem, aby przypadkiem nie zmieszać wina z czystą wodą. Pisanie mógłbym przyrównać do prac w dużym ogrodzie – nigdy nie wiesz czym się to zacznie i jak skończy.
Obie prace przyjemne i – tu odrobina szczerości nie zawadzi, tak myślę – trudne. W ogrodzie czasem przyklęknę na kolano, a niekiedy nawet na dwa. W czasie pisania często, prawie zawsze, kładę klawiaturę na kolana.

W tak zwanym międzyczasie piszę obszerniejszy tekst o prawdziwych facetach – myślę, że za jakiś czas go ukończę. Tymczasem wziąłem się za mycie wielkiego okna wychodzącego bezpośrednio na taras, to zajęcie traktuję jako przerywnik; w tle leci mój ulubiony kawałek Komedy „Moja Ballada” – kiedyś pierdyknę sobie gabinet z okładkami jego płyt i w takim nastroju będę zlepiał kolejne literki.
No, chyba, że mi się mocno poprzestawia, ale tym ewentualnie będę się „martwił”, kiedy przyjdzie na to czas.

Pogoda świetna, w ogrodzie wszystko idzie jak trzeba. Tylko patrzeć jak tulipany otworzą się i przywitają ten świat gamą kolorów i bogactwem kształtów.
Patrząc na to wszystko zastanawiam się po jaką cholerę umierać na jakąś sprawę, za jakiś tam odległy Krym, który onegdaj przywłaszczył sobie Romanow, czy Ukrainę pełną sprzeczności, z których nic dobrego wyniknąć nie może.

Wolę swój ogród, komputer, muzykę, kobietę i święty spokój, uwielbiam ten poranny świergot ptaków, te sarny, które czasem podejdą pod okna i mój Wrocław, do którego zawsze z przyjemnością wpadam.

Okna umyte, teraz zajmę się miniaturkami bratków – posadzę je w zaułku między ścianą frontową domu a garażem. Tak, to jest to, co jest ważne, co sprawia, że ten świat pomimo, że jest dziwny, jest piękny.

Jeszcze tylko dodam, że turniej tenisa ziemnego na twardych kortach w Miami stał na wysokim poziomie; wcześnie odpadli faworyci, a sam finał kobiet i mężczyzn niestety nie porywał. To nic, będą kolejne. Zainteresowanym polecam drabinki turniejowe ATP i WTA. Link: http://www.tenis.net.pl/drabinki/


Moje najnowsze wpisy

 

Nieco(inny)dziennik Wiktora S

poniedziałek 17/01/2022

Nieco(inny)dziennik Wiktora S 16.01.2022 Czym jest złudzenie głębi poznawczej Od jakiegoś czasu chciałem napisać rzeczowy felieton z dziedziny, która interesuje i dotyczy mnie bezpośrednio. Psychologia…


Po-covidowe dziury w głowie

czwartek 13/01/2022

Mamy trzynasty dzień stycznia, czwartek, nie piątek choć dla mnie to nie ma większego znaczenia. Inaczej rzecz się ma kiedy trzynastka wypada w poniedziałek. Ale…


A kiedy stanę się strachem na wróble

niedziela 09/01/2022

Jest niedziela dziewiąty dzień stycznia Anno Domini 2022. wyjmuję nową czystą kartkę papieru (Pusty dokument) z nadzieją, że uda mi się na niej skreślić choćby…


Wypruty narodowy nerw

środa 05/01/2022

"Łączy nas słowo (nie rzucone na wiatr…)" – Sabina Kuśmicka W telegraficznym skrócie – aby słów zaoszczędzić i nie zajmować tak cennego czasu opiszę jak zdemontowano…


Jestem już zupełnie innym człowiekiem?

sobota 04/12/2021

Tytuł jak tytuł może wiele mówić albo być zachętą dla czytelnika aby ten dał się skusić i zdecydował zajrzeć co się pod nim kryje a…


Kiedy wszystko się pier…li

czwartek 02/12/2021

To jest tak. Zdrowie jak to zdrowie czasem jest i funkcjonuje bez zarzutu, a czasem się sypnie jak paciorki zerwanego różańca. I jak masz szczęście…


Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent…


Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest…


Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony…


Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się…