Wypruty narodowy nerw


środa 05/01/2022

„Łączy nas słowo (nie rzucone na wiatr…)” – Sabina Kuśmicka

W telegraficznym skrócie – aby słów zaoszczędzić i nie zajmować tak cennego czasu opiszę jak zdemontowano to co w społeczeństwie jest istotne i bardzo potrzebne.

Rok ’89 i ;91 miał być otwarciem na nowe poprzez likwidację starego. Przy stole zasiedli ci, których wyznaczył Zachód – głownie USA. Na samym początku, bo ważne jest mieć na uwadze co było na początku, Wałęsa dwiema ustawami zniszczył PGR i SKR niby w ramach prywatyzacji. Te dwie ustawy, których „Bolek” nie miał prawa wykonywać załatwiły temat rolnictwa raz na zawsze.

Przejęcie dobrze prosperujących gospodarstw przez członków zarządu SKR, PGR nastąpiło błyskawicznie. Uwłaszczanie się na majątku trwa po dzień dzisiejszy, albowiem w Agencji Mienia Rolniczego siedzą ludzie którzy powinni siedzieć a i owszem, ale zgoła gdzie indziej.

Podobnie rzecz się miała w temacie gospodarki w sferze polskiego przemysłu. PRL był tak biedny i niegospodarny, że po dzień dzisiejszy nie mogą się nachapać ci, którym łatwo jest wejść w posiadanie tego, co naród polski wypracował. Rolnictwo i przemysł upadł zdeptany został cały sektor cukrownictwa. Przyszli obcy i nagle okazuje się że nieopłacalność można przekształcić w opłacalność. Magia i czary mary. Setki tysięcy ludzi wypadło nagle na ulicę – zostali z marnymi groszami odprawy i obietnic bezbronni jak małe dzieci pozostawione samym sobie.

Aby nie przedłużać sytuację przemian w Polsce inspirowaną i opłacaną przez CIA można skwitować tak:

Wyrzuceni na margines społeczny ludzie pracy zostawali sprytnie manipulowani obietnicą lepszego jutra.  Społeczeństwo w Polsce zawsze było podzielone. Część społeczeństwa, która postanowiła sobie jakość radzić identyfikowała się z władzą ludową. Ta z kolei wynagradzała ich ulgami w postaci możliwości podróżowania po krajach KDL, przyznaniem mieszkania, talonu na to i na owo.

Gdybym miał dzisiaj pokusić się o zobrazowania naszego społeczeństwa to wygląda ono podobnie jak za czasów PRL. Część opowiada się za lewą stroną i reszta za drugą, która jest okaleczona i poturbowana przez AWS, która skupiła wokół siebie niemalże cały obóz narodowo katolicki. To złotousty Marian Krzaklewski wraz z tymi, którzy tę akcję przygotowali doprowadził do rozprawienia się z tzw. obozem narodowo katolickim. Dzieła dokończył wierzgający dzisiaj „koń” który skupił wokół siebie katolików po to aby dokończyć dzieła rozbicia tego środowiska na małe nic znaczące frakcje i jednostki.

Władzę od ‘91 sprawują bracia i siostry Cioci Magdalenki i jeśli komuś wydaje się , że to wybory decydują kto otrzymuje mandat od suwerena, to są w głębokim błędzie.
Możemy się spierać, że obóz lewicy dzisiaj się nie liczy, że jest słaby i bezpłciowy, że liczą się tylko PiS i PO, którym cioteczka Magdalenka dała zielone światło. Ale prawda jest zgoła inna. Będący u władzy PiS skupia wokół siebie mieszaninę pseudo katolików i narodowców. Rządzący to w istocie rzeczy w przeważającej mierze ludzie o silnych socjalistycznych korzeniach. Rozdawnictwo kosztem innych nie przynosi niczego dobrego a jedynie, na czas sprawowania władzy, skupia wokół siebie ludzi, którzy łaszą się na rozmaite bonusy.

Wahadło polityczne jest nieuchronne. Osiągnąwszy najwyższy punkt zaczyna opadać. Kiedy znajdzie się na samym dole spora część wyborców PiS wskoczy do wagoników wahadła z nowym szyldem i na pewno całą gamą nowych obietnic.

Reasumując trzeba zauważyć, że tzw. transformacja ustrojowa kilkoma ruchami zmiotła w Polsce klasę średnią spychając rzeszę ludzi poza margines. Aby zrozumieć jak wielka rzesza ludzi żyje z dnia na dzień wystarczy sięgnąć do danych GUS.

Starzejące się społeczeństwo, czego skutkiem jest liczba zgonów bez żadnego oglądania się na cowidy i inne omikrony, żyje z emerytur i rent, które nie starczają na godne życie. Beznadzieja opieka medyczna z utrudnionym do niej dostępem jest powodem wysokiej umieralności. Dzisiejszy trzydziestolatkowie związani umową na trzydziestoletni kredyt żyją pod silną presją. Ta presja będzie powodem za kim pójdą w przyszłych wyborach. I jeśli służby specjalne, te same, które organizowały kanty przy Okrągłym Stole, postawią na Hołownię to pójdą na niego głosować. Świadomość społeczna jest bardzo spłycona. Samoświadomość narodowa w zasadzie nie istnieje. Podział na „my” i „oni” jest dobitnym dowodem politycznej mizerii. Taki stan powoduje, że dzisiaj społeczeństwo nie potrafi upomnieć się o swoje, biernie patrzy jak rozpada się państwowość ojczyzny. Godzi się na wszystko co im władza podsunie pod sam nos.

Co mnie zaskakuje. Ano to, że powiedzenie: „Człowiek głody to zły…” stało się obce dla polskiego wyborcy, suwerena. Głód już nie wywołuje narodowej złości, która mogłaby wzniecić porządny ogień a ten oczyścić kraj z chwastów i pasożytów na Wiejskiej w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Sopocie…

Staliśmy się tacy jak w definicji dla „głodny”: beznadziejny, żałosny, tani · biedny, pełen niedostatku i braku jedzenia · przenośnie, zwykle o człowieku: taki, który jest czegoś bardzo spragniony, …


Moje najnowsze wpisy

 

Propaganda Rosji kontra propaganda Zachodu

sobota 21/05/2022

Konflikt zbrojny na, a nie w, Ukrainie powstał celem obrony zwłaszcza rosyjskojęzycznej części tworu – Ukraina, której mieszkańcy opowiedzieli się w referendach za suwerennością. Incydentowi…


Jak Putin z onkologiem, a Kaczyński z grabarzem

sobota 02/04/2022

Drugi dzień kwietnia 2022 roku. Za oknem aura lekko zimowa chłodzi głowy tym roślinom, którym tak śpieszne było do wiosny. Przyroda ma swoje reguły i…


W mętnej wodzie ktoś sobie łowi

środa 16/03/2022

Teoretyczne państwo praktycznie nie funkcjonuje. Owszem działa jeszcze za sprawą impetu nadanego wcześniej.  Działa w oparciu dyspozycji wydanych wcześniej urzędnikom administracji na niskich szczeblach. Na…


O wojnie było już wszystko, prawie wszystko

poniedziałek 07/03/2022

Czy istnieje coś bardziej przerażającego niż wojna? Ktoś powie, ja potwierdzę, że owszem – klęski żywiołowe, które niekiedy potrafią zabrać tyle ofiar co niejedna wojna.…


Rozprawka o ludziach i Bogu

czwartek 24/02/2022

Nowocześni w świecie nowoczesnych rozpędzili się tak bardzo, że nawet Usain Bolt nie dałby rady dotrzymać im kroku. Trudno. Powiada się, że takie czasy. Może…


Bawi mnie cała ta narracja Pegasusem

środa 02/02/2022

Pegasus, czy bardziej passus nowoczesnej i ciągle rozwijającej się "gry w państwa". A skoro państwo, to aparat ucisku i przymusu. A skoro aparat przymusu, to…


Kiedy coś się kończy i coś zaczyna

poniedziałek 31/01/2022

No i mamy po finale. Co mam na myśli zapewne jesteś ciekawy czytelniku. Nie, nie chodzi o żaden z udziałem naszych zawodników. Do żadnych takich…


Nieco(inny)dziennik Wiktora S

poniedziałek 17/01/2022

Nieco(inny)dziennik Wiktora S 16.01.2022 Czym jest złudzenie głębi poznawczej Od jakiegoś czasu chciałem napisać rzeczowy felieton z dziedziny, która interesuje i dotyczy mnie bezpośrednio. Psychologia…


Po-covidowe dziury w głowie

czwartek 13/01/2022

Mamy trzynasty dzień stycznia, czwartek, nie piątek choć dla mnie to nie ma większego znaczenia. Inaczej rzecz się ma kiedy trzynastka wypada w poniedziałek. Ale…


A kiedy stanę się strachem na wróble

niedziela 09/01/2022

Jest niedziela dziewiąty dzień stycznia Anno Domini 2022. wyjmuję nową czystą kartkę papieru (Pusty dokument) z nadzieją, że uda mi się na niej skreślić choćby…