O Matko…Kurko!


piątek 29/11/2013
0

Wczorajsze (28 listopada 2013) „Metro” doniosło o procesie blogera, który stanął przed sądem za pomówienie Jurka Owsiaka.

* „W Złotoryi rozpoczął się proces blogera Piotra W. znanego jako MatkaKurka. To on miał oskarżyć Jurka Owsiaka m.in. o kradzież pieniędzy ze zbiórek, WOŚP nazwał „sektą”, a jej szefa „romskim macho.”

To nie pierwszy proces wytoczony przez establishment III RP. Pierwszy wytoczono za kontrowersyjny, jak na prawdziwego gospodarza witryny kontrowersje.net przystało, wpis opatrzony tytułem „Polską rządzą dwa ruskie cwele: Tusk i Komorowski”.
Po tej publikacji, dwie najbardziej porządne osoby w tym kraju poczuły się w obowiązku, aby zawiadomić prokuraturę i za  sprawą dwóch „uprzejmie donoszę” zawiadomień sprawa nabrała biegu.
Piotr sprawę odpowiednio nagłośnił i ujawnił personalia donosicieli.

Tak jak przewidziałem, co nie było trudne, sąd skazał Piotra. Co prawda nie śledziłem jego losów, jedynie na samym początku procesu popełniłem wpis, że ta sprawa może się dla niego skończyć nie zupełnie po jego myśli, bo tak musi zostać załatwiona, jak została na początku zaszeregowana.
Myślę że MatkaKurka już wie, po czym poznać na wstępnym etapie, jakim biegiem się potoczy.
O tym, że Piotr przegrał sprawę wnioskuję z jego wpisu o wniesieniu kasacji.

O ile w tamtej sprawie sądy musiały temat domknąć zgodnie z oczekiwaniami dwóch kancelarii, z której wywodzą się „cwele”,  o tyle w tej sprawie nikt głowy nie położy za Jurasa i nie da sobie dupy urwać, bo i po co.
Póki co, pierwszy mały punkt MatkaKurka urwał Owsiakowi, a nawet dwa małe punkty. Co prawda to jeszcze nie przesądza o ostatecznym wyniku, ale zapowiada się, że „mecz” potrwa długo.
Chyba, że wcześniej dojdzie do zawarcia ugody i Owsiak odpali Kurce dolę z „oszczędności”, które znalazły się w ręcznie zrobionej szkatułce z witraży ukrytej w domowym pancernym sejfie.

Teraz wyjaśnię z czego wnioskuję, że proces może potrwać nawet kilka lat, i z czego wnioskuję, że MatkaKurka prowadzi w tym secie i urwał Owsiakowi dwa gemy.

Zacznijmy może od tych dwóch gemów, które są na korzyść Piotra. Pierwszy gem, to obowiązek dostarczenie rozliczeń finansowych, które w liczbie czterech pełnych kartonów przytargał do sądu w Złotoryi adwokat Jurka Owsiaka, mecenas Jacek Zagajewski.
Drugi gem. Sąd odmówił przeniesienia procesu do Warszawy.
Zatem, Owsiak zmuszony będzie zapakować swoje cztery litery w czerwone portki i udać się w męczącą podróż.

Do lutego zostało niewiele czasu, ale wystarczająco dużo, aby przejrzeć zawartość kartonów i stwierdzić, że jakaś ich część nosi cechy wady księgowej.
Zatem kolejne piłki są po stronie serwującego Piotra W., który wystarczy, że powoła biegłych z zakresu finansów i sprawa się przeciągnie, a Juras w bezsilności pokwiczy.
Jest jeszcze coś, co chyba jest najważniejsze w tej całej grze. Otóż tylko wytrawny dziennikarz potrafi drugą stronę zmusić do odkrycia kart. I w taki oto prosty sposób MatkaKurka wejdzie w posiadanie finansowych dokumentów, i nie tylko, oraz wszystkich działań Owsiaka i jego fundacji.

To, że coś z nich wypłynie, to więcej niż pewne, bowiem nie od dziś mówi się o nieprawidłowościach jakie mają miejsce w Orkiestrze.
Czy ten proces sprawi, że czas Jurka Owsiaka zaczyna zbliżać się ku końcowi? Tajemnicą Poliszynela jest, że wiele osób chciałby, aby „Orkiestra” w końcu przestała grać. Tylko mało kto liczył się z takim finałem.

„Metro”, żeby nie robić zbytniego szumu wokół sprawy (styczeń tuż, tuż), informację o procesie zamieściło na czwartej stronie czwartkowego wydania.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 4 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dziewczyna w jednej skarpetce z dziurą na dużym palcu

czwartek 31/12/2020
0

  Na niewielkim biurku z sekretarzykiem z dwiema szufladkami i dużą taflą lustra opartą o ścianę leży kilka książek, dwa notesy i jeden zeszyt formatu…


Koleżanki i koledzy lekarze!

sobota 10/10/2020
2

Tytułem wstępu. Nie pamiętam już kiedy ostatnio polecałem czyjś tekst – w tym przypadku apel – zawieszając taki na swoim blogu. Skoro nie pamiętam musi być, że…


Współudział w przestępstwie?

czwartek 08/10/2020
2

  Ziemia kręci się ze stałą prędkością krążąc po swojej orbicie. Polska dyplomacja też się kręci niczym pies za własnym ogonem albo g..wno w przerębli.…


Sezon na szczaw i mirabelki

środa 29/07/2020
0

Od kilku dni w radio (tylko trójkowych wiadomości jeszcze słucham) toczą się spekulacje na temat: kto zostanie, a kto odejdzie z tzw. rządu. Piszę „tzw.”…


Można pieprzyć różne dyrdymały, o covid19 też

poniedziałek 27/07/2020
0

Przyznaję, że nie wiem o co tak naprawdę chodzi z całym tym covidem z tą pandemią, dla której zabrakło ustawy* aby zgodnie z literą prawa…


Snując się po okolicy

wtorek 21/07/2020
0

Początek roku nie rokował dobrze, ale też nie zapowiadał, że będzie aż tak źle, że o dobrze można zapomnieć – wykreślić to słowo na trwałe,…


Jana Kowalika przypadeczków ciąg dalszy

poniedziałek 13/07/2020
4

W głowie Jana Kowalika dudniło niczym w pustej blaszanej beczce po rozpuszczalniku TRI: „Nie będziesz miał cudzych Bogów przede mną”; „Nie pożądaj żony bliźniego ani…


Przypadeczki i przypadki – rzecz o niby niczym

sobota 11/07/2020
0

Tyle na głowę tak nagle się zwaliło, i wszystko za sprawą wirusa oznaczonego jako covid19. Dwa metry odstępu między nami, co drugie miejsce wolne w…


Zbrodnie komunistyczne będą nadal ścigane

piątek 03/07/2020
0

Taką informację można było usłyszeć pierwszego dnia lipca, w wiadomościach porannych (ja nadal naiwnie słucham radiowej trójki wierząc, że Kuba Strzyczkowski, któremu z kolei nie…


Jeśli to prawda

środa 06/05/2020
0

że Gowin (ludzie Gowina) dorwał się do Totalizatora Sportowego, to całe to zamieszanie w przepychankach sejmowych ma zupełnie inny wymiar. Nigdy nie miałem najmniejszej wątpliwości,…