Linie papilarne. Pamięć, ale nie tylko


niedziela 30/10/2016

Ten kraj, jest jak kapelusz wykonany z nie-najgorszego filcu wystawiony na słońcu po ulewnym deszczu. Niby ten sam, a jednak już inny; choć zgrabnie wszyta metka zapewnia nas, że to ten sam kapelusz mający pasować na głowę w rozmiarze 56.

Niby ten sam, a jednak już nie ten – przyciasny, i znakomity filc też stracił na swojej świetności. I choć jakoś tam jeszcze chroni głowę, to jednak już nie leży jak powinien, i choć zapewniają cię inni, że świetnie, że super wyglądasz, to nie oszukasz samego siebie i lustro też nie kłamie, niestety.

Wiem. Pamiętam. Słyszałem. Ba, nawet widziałem. Czułem wszystkimi zmysłami, czy siódmym? A jakże. Daty wryte w krwiobieg drażnią zmysły, niepokoją pamięć i przyspieszają bicie serca przy każdej kolejnej rocznicy. Ludzie; jednych znam osobiście innych z widzenia a jeszcze innych jedynie ze słyszenia. Nie wiem jakimi są ci, których nie znam w ogóle. Może i lepiej, a może przeciwnie?
Nie wiem.

Wiem, że nie dość czasu zostało, aby udać się podróż ich poznawania. Jeśli przyjąć, że jeden człowiek żyje około trzy czwarte wieku, to jak poznać historię wszystkich w niecałą dekadę? Jak przypisać historię wielu osób do jednej, wzorcowej.
Przecież to niewykonalne i czemu miałoby służyć?
Dla ogłupiania reszty?
– Czynią tak bez przerwy z tobą, ze mną, z nami.

Stół jest tym miejscem, które jednoczy na czas posiłku, a często i gęsto nawet na tę chwilę trudno ze sobą wytrzymać choć brat i siostra, a nawet trzy siostry, choć ojciec z matką i dzieci. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje pragnienia i przeżycia, doznania spełnione i te wyczekiwane. Ktoś powie: modlitwa, tylko ona potrafi zjednoczyć. A czy na pewno?

W tej samej świątyni do tego samego boga zanosimy swoje osobiste modlitwy; każda jest inna i często jest tak, że ktoś modli się o śmierć dla swojego wroga, a inny o życie dla bliskiej sercu osoby.

Autorytet zwraca się do nas z prośbą o to i o tamto, nakazuje jak żyć i jak myśleć na dany temat. Obłuda. Kto ustanowił instytucję ludzi autorytetu, kto dał im prawo dziedziczenia? Sami sobie wzięli, wszak żadna władza na ziemi nie pochodzi od Boga. Nie on wywołuje wojny, nie on tworzy historię, nie on stworzył rasy, nie podzielił ich według koloru skóry nie dał przywilejów; nie zakuwał w kajdany, nie zamykał w obozach.
Stworzył Arkę Przymierza, której nazwa brzmi dziwnie znajomo – Ziemia.  Ta, niestety często bywa nieznośna, jak wspólne zasiadywanie przy jednym stole.

Bóg jest: ogrodnikiem, stolarzem, budowniczym, malarzem, muzykiem, matematykiem i chemikiem, wędrowcem studzonym w drodze, inżynierem i geodetą, pisarzem i poetą, bezdomnym na ławce w parku. Nie jest bankierem, maklerem, spekulantem giełdowym, politykiem, nie jest spikerem w radiu i telewizji, nie jest pogodynką, człowiekiem z centrali.
Czy jest kobietą? Jeśli, to tylko w czasie połogu.

Mógłbym „obalić” mur chrześcijaństwa i napisać, że Bóg jest ateistą, który ukrył się na ten przykład w kolorowym marszu gejów. Ale tego nie uczynię, gdyż, jak mniemam, jest dokładnie inaczej.

Bóg nie jest homoseksualny i nie jest żadną religią; nie odział się w habit, nie przywdział szat liturgicznych, nie skrył się w tej czy innej świątyni, nie jest pośrednikiem w handlu relikwiami św. Wojciecha  – jest człowiekiem.

A człowiek?
Oprócz tego, że jest mądry potrafi być ostatnim kretynem.


Moje najnowsze wpisy

 

Nieco(inny)dziennik Wiktora S

poniedziałek 17/01/2022

Nieco(inny)dziennik Wiktora S 16.01.2022 Czym jest złudzenie głębi poznawczej Od jakiegoś czasu chciałem napisać rzeczowy felieton z dziedziny, która interesuje i dotyczy mnie bezpośrednio. Psychologia…


Po-covidowe dziury w głowie

czwartek 13/01/2022

Mamy trzynasty dzień stycznia, czwartek, nie piątek choć dla mnie to nie ma większego znaczenia. Inaczej rzecz się ma kiedy trzynastka wypada w poniedziałek. Ale…


A kiedy stanę się strachem na wróble

niedziela 09/01/2022

Jest niedziela dziewiąty dzień stycznia Anno Domini 2022. wyjmuję nową czystą kartkę papieru (Pusty dokument) z nadzieją, że uda mi się na niej skreślić choćby…


Wypruty narodowy nerw

środa 05/01/2022

"Łączy nas słowo (nie rzucone na wiatr…)" – Sabina Kuśmicka W telegraficznym skrócie – aby słów zaoszczędzić i nie zajmować tak cennego czasu opiszę jak zdemontowano…


Jestem już zupełnie innym człowiekiem?

sobota 04/12/2021

Tytuł jak tytuł może wiele mówić albo być zachętą dla czytelnika aby ten dał się skusić i zdecydował zajrzeć co się pod nim kryje a…


Kiedy wszystko się pier…li

czwartek 02/12/2021

To jest tak. Zdrowie jak to zdrowie czasem jest i funkcjonuje bez zarzutu, a czasem się sypnie jak paciorki zerwanego różańca. I jak masz szczęście…


Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent…


Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest…


Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony…


Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się…