Jest lipiec 2012. Do władzy dochodzi prezes Kaczyński


środa 25/02/2015
2

Panie prezesie, tylko proszę tym razem niech pan nie da dupy!

Przez szacunek dla zmarłego nie wypomnę panu, że wtedy pozwoliliście Bagsikowi i Gąsiorowskiemu uciec. Złośliwi mówią, że to był wasz del. No, teraz ja będę patrzył panu na ręce. Zatem, żebyśmy się dobrze zrozumieli, prawda, bez takich numerów.

Jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłkę kopaną, rząd polski wywodzący się z partii miłości – PO, uszczelnia granice. Ten zabieg ma zapobiec dotarciu na mistrzostwa zagranicznych kibiców znajdujących się na alertowych listach z zakazem stadionowym.

I dobrze, spokój to rzecz święta – partia ryżawego ma dość kłopotów z rodzimymi kibolami, po co im jeszcze obcy. To byłoby poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, mogłoby dojść do niespodziewanych wspólnych akcji jednych i drugich przeciw legalnej władzy, która kupiła sobie władzę w mediach i u rymarza.

Granice zostają dobrze uszczelnione – żywa mysz się nie prześlizgnie. Anglicy spóźniają się na swój pierwszy mecz – przegrywają walkowerem. Służby celne i współpracująca z nimi ABW przetrzymuje wyspiarzy podejrzewając, że to terroryści przebrani za piłkarzy. Kiedy królowa podejmuje się interwencji zostaje też zatrzymana. Terrorystów przebranych za reprezentację Anglii i kobietę, która jak żywo podobna jest do Elżbiety, ale nie może być, aby prawdziwa królowa bez uprzedzenia i powodu chciała przekroczyć granice Polski i na dodatek wstawiała się za terrorystami – wszystkich przewozi się do Kiejkut: trwa żmudne śledztwo celem wyjaśnienia who is who. Kiedy się okazuje, że jeden jedyny fachowiec, którego rzekomo posiada w swoim składzie Platforma tak się zakonspirował, że nie można go odnaleźć, Donald postanawia przekazać przetrzymywanych Amerykańcom. To w końcu ich broszka, ich wojna z terroryzmem. W efekcie całego zamieszania Anglicy ponoszą sromotną klęskę – oddają wszystkie mecze walkowerem, a na dodatek gdzieś zniknęła ich królowa. Media spekulują, że mogła zostać uprowadzona. Poszlaki wskazują na Talibów.

Tuż przed finałowym meczem turnieju na trybunę honorową wpadają zamaskowani antyterroryści wpierani żołnierzami specjalnej grupy szybkiego reagowania. Podchodzą do loży honorowej i wyprowadzają z niej premiera i kilku jego ministrów. Kamera na moment wychwytuje to zdarzenie. Wszyscy są przekonani, że coś musiało się stać i specgrupa interweniuje prewencyjnie, aby chronić premiera. Spiker prosi kibiców i widzów o zachowanie spokoju, zapewnia, że nic się nie stało, że wszyscy są już bezpieczni.

Skąd i dlaczego z ust spikera padł zwrot „już”? Czyli wcześniej było jakieś niebezpieczeństwo? Tu i ówdzie kibice zaczynają szeptać, ale wszelkie dywagacje przerywa sędzia odgwizdując na kilka sekund przed końcem meczu karnego. Wszyscy zamarli. Piłkę ustawia zawodnik z numerem 9 na koszulce, poprawia spodenki jakby mu stringi uwierały gdzieniegdzie, pluje przed siebie, cofa się do rozbiegu i biegnie i jak nie pierdolnie na glebę i leży jak długi metr przed piłką, a między słupkami bramkarz stoi i drepcze i krzyczy: no wstawaj, no strzelaj palancie, bo sam sobie strzelę…

Narodowy wypełnia się po brzegi śmiechem i gwizdami. Spiker zapowiada komunikat specjalny. Wszyscy podnoszą głowy do góry i patrzą. Wielkie telebimy iskrzą, migoczą i wreszcie jest przekaz. Na tle godła siedzi prezes Kaczyński Jarosław. – Szanowni państwo, obywatele właśnie przejęliśmy władzę: drugi raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy. Może nie od razu będzie weselej, ale kiedyś będzie już tylko lepiej. Ten pan nikogo już nie skrzywdzi, ci panowie więcej niczego nie ukradną i nie spieprzą już nic i nigdzie.

Na telebimach pojawiają się zdjęcia członków byłej rady ministrów. Drogą na Ostrołękę pomykają opancerzone wozy. W Kiejkutach dochodzi do wymiany. Z Szymanów startuje transportowy samolot z królową i jedenastką angolów.

Wszystko wraca do normy. Wczorajsi bezrobotni kończą lać asfalt. W szkołach uczą historii państwa polskiego. Emeryci w przedziale wieku 55-60 lat wylegują pod palmami.

Kuba Wojewódzki przebrany za zagranicznego dziennikarza pyta rzecznika rządu, Nowaka, czy to prawda, że w Kiejkutach jest przetrzymywany były premier Tusk. Nowak zaprzecza – u nas nie ma żadnych więźniów politycznych, przestępców traktujemy zgodnie z traktatem prawa międzynarodowego.

Na linii Odry celnik się zwraca: aus weiss kontrole byte

Wrocław, kwiecień 2012.


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Kto raz „dał dupy”, ten rzadko poprzestaje na umiarkowaniu.
    Ponadto, dawanie dupy to polska specjalność.
    Tu nie potrzeba żadnej „innowcyjności” – jest dupa, to się ją daje.
    Jeszcze nieraz będziemy świadkami spektakularnego dawania dupy w życiu publicznym.

       Odpowiedz
    2
    0
  2. Tu nie ma wątpliwości. Kto raz się skur…wił, ten kur…wą będzie zawsze.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


cztery × 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Oborniki Śląskie – miasto bez lipy

niedziela 08/09/2019
0

Jest takie ogłoszenie społeczne w radiowej trójce,  w którym głosu udziela dr Tomasz Rożek. Treść owej bezpośrednio koresponduje z tym co chcę napisać, co spędza…


Felieton nie(co?)inny

sobota 13/10/2018
0

Zewsząd rozlega się kwik i pochrząkiwanie: to paradnie wystawili się na ogląd ludzki i podziw, a czasem na zwyczajną zazdrość i zawiść kandydaci do koryta.…


Kwadrans po dwudziestej drugiej: kazanie po Kazaniu

niedziela 24/06/2018
0

Nie wiem co wspólnego z polską dumą narodową mają: Boniek, Nawałka i polskie flagi utopione w morzu piwa (marki nie wymienię, aby nie zostać posądzony…


Pierdole, czyli odmiana przez przypadki

środa 18/04/2018
0

Można wyjąć dowolny fragment z dowolnego miejsca w literaturze. Mendel wykazał, że geny są zasadniczo niepodzielne, genetycznej zarazy nie da się już nigdy cofnąć. („Krzyżówka…


Jak Gowin uczy pokory a ksiądz oskarża Kornela

piątek 06/04/2018
0

Kilka dni temu natknąłem się na dwa wpisy, które na chwilkę dłużej niż zwykle przykuły moją uwagę. Oto znalazł się ksiądz, który oskarża seniora Morawickiego,…


Dwojakość durnej z(a)miany

poniedziałek 02/04/2018
1

Najważniejszym zadaniem jest dobre uszczelnienie[…]żeby pełną parą dać swoim nawet gdy oni obcy. Gdybym był spowiednikiem – szczęście że nim nie jestem – nie dałbym…


Naprawa państwa jest/powinna być prosta

sobota 10/03/2018
0

Tak prosta i oczywista jak, dajmy na to, wymiana zamka w drzwiach, naprawa cieknącego kranu, czy postawienia ogrodzenia. Jeśli stwierdzamy, że coś się zepsuło albo…


Muszę przeprosić brata i moich synów też

czwartek 08/03/2018
0

za to, że im nie powiedziałem całej prawdy, którą poznałem dopiero wczoraj – więc nie mam żalu do dziadków i mojego ojca, do matki, wujków…


Dzień Kobiet 2.0.

czwartek 08/03/2018
0

Dzień Kobiet. Obchodzić czy nie? Skoro jest w kalendarzu to jak najbardziej. Tutaj nie ma żadnego znaczenia, czy jakaś niekomunistyczna grupa chcąc siać zamęt neguje…


Przejmowanie majątków: budynki, fabryki, tereny i place

niedziela 18/02/2018
0

Postanowiłem na starość stać się bogatym człowiekiem, a co tam będę sobie żydził, pomyślałem i zarządziłem sobie samemu w myśl porzekadła: kazał pan zrobił sam…