Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę


poniedziałek 23/03/2020

W kalendarzu odnotowałem kilka drobnych szczegółów: 23 marca 2020, godzina 6:30 za oknem minus siedem kresek. Wiosna?! Słońce liże oszroniony dach sąsiada, potem przejdzie na inne dachy i dotknie schłodzonej ziemi, w której przedwcześnie rozpoczęła się wegetacja zachęcona brakiem zimy. Jeszcze tylko brakuje aby te kilkudniowe i znaczące (dla przyrody każda kreska poniżej 5 kresek jest niebezpieczna) mroźne noce i poranki poturbowały brzemienne krzewy i drzewa.

No, ale skoro tak wcześnie, to pora na pierwszą kawę (potem postaram się odnieść do kawy), którą będę sycił kubki smakowe na moim fotelu w wyjrzeniem na ogród. Podglądnę, jak zawsze, sikorki które zameldowały się kilka tygodni temu w trzech budkach lęgowych jakie dla nich przygotowałem dwa lata temu.

Trzeba wiedzieć, że wczesną wiosną trzeba budki oczyścić z pozostałości po poprzednim sezonie tak aby nowe pary (samica plus samiec) mogły urządzić sobie dom po swojemu.

Póki co nie oglądam żadnych wiadomości, zresztą i tak słucham tylko radia, tego z którego jakiś partyjny fiut wywalił Annę Gacek i za którą poszedł Wojciech Mann. Wczorajsza (sobotnia też) poranna audycja bez Manna była inna, pusta i jałowa.
Zapewne inaczej wygląda portfel i konto tego partyjnego fiuta, który ten „projekt” oczyszczenia radiowej trójki wprowadził w życie. Może się niebawem okazać, że czas antenowy zostanie oddany dla kogoś, kogo oddeleguje na partyjny odcinek pracy niejaki mąż kurki, którego osobiście i na osobisty użytek nazwałem Ojcem Podwyższonego Ryzyka. Jeśli tak się stanie, to wtedy przesiądę się do innej rozgłośni oby jak najdalej od konformistów, którzy trzymają władzy, każdej władzy, palec prosto w … oblizując go ze smakiem i obdarzając swoich pracodawców uśmiechem błogiego uwielbienia i bezgranicznego oddania.

Zresztą trójka na moich oczach, znaczy się uszach, sypie się bardziej niż Maryla. Jak słyszę to chwalenie się redaktorków własnymi dziećmi (ciekawe czy aby na pewno ich) ich zdolnościami, mądrością i bystrością szykując im grunt pod resortowe dzieci.  A skoro troska o … jest tak wielka to palec trzymany w dupie politycznej miernoty ustanowionej przez prezesa od radia i telewizji… musi w tej dupie tkwić tak długo aż puści młode… A teraz zmiana tematu.

Świat jaki znaliśmy przestaje istnieć. Dzieje się to na naszych oczach, czyli tak jak znacząca większość społeczeństw lubi – na żywo media epatują śmiercią opierają się o największe oszustwo współczesnego świata – statystkę.

Pozwolę sobie nieco odejść od tego … przełknąłem ślinę razem z siarczystym przekleństwem i w tak zwanym międzyczasie spojrzałem w wielkie lustra okien i witryn oranżerii – sikorki wesoło dokazują. Zatem tam jest normalnie.

Dwa lata temu w okresie jesień – zima pracowałem w placówce objętej nadzorem kuratora oświaty. Znaczącą część tego podmiotu stanowiły dzieci plus pięćdziesiąt osób obsługi (kadra, obsługa techniczna, dozór) w okresie przesilenia grypy z trzech setek zostało nas zaledwie około trzydzieści głów i to wcale nie chłodnych.

Pamiętam dobrze, jak tablice ogłoszeń zalepiały jedna przy drugiej i jedna na drugiej klepsydry. Większość to ludzie starsi. Pamiętam jak pojechałem do swojej przychodni przy Pabianickiej i swoje zdziwienie, kiedy przychodnia była prawie pusta. Na pytanie: co się dzieje, panie z recepcji wzruszyły ramionami i spuściły wzrok. Tak było nie tylko we Wrocławiu, tak było w całej Polsce i Europie.
Dlaczego wtedy WHO nie ogłosiła stanu … Zresztą nazwa tutaj nie ma żadnego znaczenia, gdyż te rzeczowniki razem ze Statystyką to jeden i ten sam asortyment.

Nikt nam nie mówi i raczej nie powie ile z tych zgonów jest skutkiem dotychczasowego niewłaściwego prowadzenia pacjenta w jego chorobie, co skutkowało spadkiem odporności, osłabieniem układu immunologicznego.
Nikt nam nie powie o cudach na kiju jakie wyprawiają  koncerny farmaceutyczne.

Sporadycznie oglądam telewizję najczęściej sport (tenis, golf, MotoGP, kolarstwo, lekką atletykę, narciarstwo alpejskie i kilka innych bez „piłkarskiego pokera” rzecz jasna) programy przyrodnicze, popularno-naukowe i czasem film. I, że zacytuję klasyka, znaczy się klasyczkę: Tu zaszła zmiana – zniknęły wszystkie panie Goździkowe i cały ten szajs, który można kupić (już teraz!) bez recepty, a którym to przerwy w programach były tak napakowane, że wyłaziły z każdej szpary z telewizora nie tylko z ekranów i głośników. Zatem co się stało panie prezesie Radia i Telewizji, co się stało Rado Etyki Mediów, że zdecydowaliście się jednym ruchem zdjąć suto opłacone bloki reklamowe na kilka miesięcy do przodu (bo jakoś trzeba żyć, prawda) nie objawiając się linczu i pozwów ze strony koncernów farmaceutycznych?

Nikt nam oficjalnie tego nie powie. Dlaczego? Dlatego, że zdecydowana większość lekarzy czerpała z tych reklam inspirację do wystawiania recept nie oglądając się na historię choroby pacjenta. No i co teraz? Skąd lekarz będzie wiedział które medykamenty dają mu więcej punktów za przypisanie, punktów które potem sobie wymieni na …Tutaj zostawię puste miejsce; kto kumaty ten wie na co, a kto nie kumaty, trudno.

Świat jaki znaliśmy ulegnie potężnej modernizacji. Media przybiorą inną formułę – jeszcze bardziej wpłyną na manipulację społeczeństwem. Większość korporacji zostanie zredukowana, zatrudnieni w nich ludzie zostaną bez pracy, a co za tym idzie bez środków do życia. Co zrobią, gdzie pójdą szukać roboty? W sektorze bankowym? Nie. Ten też się rozsypie jak domek z kart. Wrócą smutne czasy roboty za przysłowiowe „pięć złotych” na budowie. Siła robocza tak potanieje, że myślenie o rewolucji (ta obecnie trwa gdyby jeszcze ktoś nie wiedział) stanie się czymś tak naturalnym jak oddychanie.
Wszędzie zajdą zmiany, tak głębokie, że trudno sobie je dziś wyobrazić. Ale „czas jak rzeka, jak rzeka płynie…”

Póki co śmieszy mnie reklama: „Przenieś firmę do Plusa za połowę ceny”. Jaką firmę? Co oznacza za połowę ceny?

W okresie grypowym dwa lata temu, o którym wspomniałem SYSTEM jeszcze nie był na tyle wydajny aby zmierzyć się z PROJEKTEM przemodelowania (czytaj reset) świata. Czy to oznacza, że dziś już jest? Czas pokaże.

Jeszcze jedno zdanie o kawie. Nie dziwię się ludziom, że kupują coś więcej niż zazwyczaj. Raz chcą mieć coś na czarną godzinę. Dwa chcą, tak jak ja napić się dobrej kawy. We współczesnym świecie podrabiania wszystkiego co tylko można, już dziś trudno kupić dobry, niepodrobiony towar, a co dopiero po zrestartowaniu sektorów przemysłu spożywczego.

W kilku wcześniejszych wpisach i komentarzach wspominałem, że jest nas ponad 7 miliardów, że o co najmniej dwa za dużo…

Wojciech Młynarski w 1968 roku śpiewał: „Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę.” A my… My tym samym się odwdzięczymy w kolejne pory roku.


Moje najnowsze wpisy

 

Nieco(inny)dziennik Wiktora S

poniedziałek 17/01/2022

Nieco(inny)dziennik Wiktora S 16.01.2022 Czym jest złudzenie głębi poznawczej Od jakiegoś czasu chciałem napisać rzeczowy felieton z dziedziny, która interesuje i dotyczy mnie bezpośrednio. Psychologia…


Po-covidowe dziury w głowie

czwartek 13/01/2022

Mamy trzynasty dzień stycznia, czwartek, nie piątek choć dla mnie to nie ma większego znaczenia. Inaczej rzecz się ma kiedy trzynastka wypada w poniedziałek. Ale…


A kiedy stanę się strachem na wróble

niedziela 09/01/2022

Jest niedziela dziewiąty dzień stycznia Anno Domini 2022. wyjmuję nową czystą kartkę papieru (Pusty dokument) z nadzieją, że uda mi się na niej skreślić choćby…


Wypruty narodowy nerw

środa 05/01/2022

"Łączy nas słowo (nie rzucone na wiatr…)" – Sabina Kuśmicka W telegraficznym skrócie – aby słów zaoszczędzić i nie zajmować tak cennego czasu opiszę jak zdemontowano…


Jestem już zupełnie innym człowiekiem?

sobota 04/12/2021

Tytuł jak tytuł może wiele mówić albo być zachętą dla czytelnika aby ten dał się skusić i zdecydował zajrzeć co się pod nim kryje a…


Kiedy wszystko się pier…li

czwartek 02/12/2021

To jest tak. Zdrowie jak to zdrowie czasem jest i funkcjonuje bez zarzutu, a czasem się sypnie jak paciorki zerwanego różańca. I jak masz szczęście…


Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent…


Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest…


Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony…


Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się…