Moje ostatnie wpisy

 

Śmierć lekarza rodzinnego

niedziela 28/03/2021

Na każdego przychodzi koniec i nie jest to żadne odkrycie i w zasadzie nic nowego nie wnosi. Człowiek, jak powiadają, to nie samochód, a pacjent tym bardziej. Człowiek i pacjent to niekoniecznie tożsame. Znałem sporo ludzi, którzy nigdy w swoim życiu nie byli pacjentami. Umarli w słusznym wieku w dobrym zdrowiu. Ot, zużyły się im…

Rasizm, seksizm i… Co jest z nami nie tak?

niedziela 21/02/2021

Już od jakiegoś czasu media bez wizji wałkują temat wyjmowania ze znanych nam obrazków co rusz to kogoś lub czegoś nowego. Ostatnim takim wyjęciem jest domaganie się zmiany nazwy Morza Białego. Murzyn już jakiś czas temu odszedł (na dobre?) do lamusa. Teraz przyszła pora na kolejne zmiany. Może w tym nadchodzącym tygodniu grupa młodych zapaleńców,…

Od strąków fasoli do szybkich mutacji

niedziela 14/02/2021

Wszystko takie piękne i dorodne: jabłka jak malowane i każde, jedno w jedno, takie same. Wielkość i kształt i kolor, każde z tej samej strony wybarwione na soczystą czerwień przerysowane dorodnym różem. Jak malowane. A obok kiści bananów cytryny, mandarynki i pomarańcze, a tuż przed nosem przy samej wadze truskawki tak dorodne, prawie jak ta…

Targały nim miłość, pożądanie i zdrada, chęć posiadania i rozdawania jednocześnie

czwartek 04/02/2021

Kiedy czytam, że „nowe warianty wirusa” B 1.1.7 nie będą wybaczać tym którzy nie stosują się do wytycznych, to za każdym takim przesłaniem uruchamia się u mnie mój osobisty kalkulator zdarzeń, który działa niczym kalejdoskop. Nauka już jakiś czas temu odtrąbiła swój wielki sukces. Pierwszy raz uczyniła to na początku minionego stulecia. Od tamtego sukcesu…

Raport z zasnutego dymem miejsca

niedziela 24/01/2021

Blisko południa zaczyna przebijać słońce przez grubą warstwę jednorodnych watowych chmur z których rano prószyło coś na podobieństwo śniegu. W ogrodzie resztki onego po ostatnim ataku „bestii ze wschodu”. Patrzę w okno z mojego ulubionego miejsca na szczycie stołu (ten można rozłożyć na 12 osób) na pierwszy plan wybija się pomarańczowy kolor plastikowej studzienki drenażowej…

Dziewczyna w jednej skarpetce z dziurą na dużym palcu

czwartek 31/12/2020

  Na niewielkim biurku z sekretarzykiem z dwiema szufladkami i dużą taflą lustra opartą o ścianę leży kilka książek, dwa notesy i jeden zeszyt formatu A 4. Stoi tam też bezbarwna szklanka z porowatego szkła i ciemnoszary kubek napełniony kawą do połowy. Obok kubka zegarek ze skórzanym jasnobrązowym paskiem pokazuje ósmą. Ósma jest teraz ale…

Koleżanki i koledzy lekarze!

sobota 10/10/2020

Tytułem wstępu. Nie pamiętam już kiedy ostatnio polecałem czyjś tekst – w tym przypadku apel – zawieszając taki na swoim blogu. Skoro nie pamiętam musi być, że było to dawno, a może i jeszcze dawniej. Tym niemniej polecam tekst w całości w oryginale jaki do mnie trafił z prośbą o rozpowszechnienie, co niniejszym czynię z przyjemnością. Jestem…

Współudział w przestępstwie?

czwartek 08/10/2020

  Ziemia kręci się ze stałą prędkością krążąc po swojej orbicie. Polska dyplomacja też się kręci niczym pies za własnym ogonem albo g..wno w przerębli.   Jeśli przyjąć, że poprzedni rząd (koalicja PO-PSL) kradł i spiskował z Niemcami, a nas Polaków zostawił samych sobie na pastwę losu, a ten (los) dla wielkiej rzeszy młodych i…

Sezon na szczaw i mirabelki

środa 29/07/2020

Od kilku dni w radio (tylko trójkowych wiadomości jeszcze słucham) toczą się spekulacje na temat: kto zostanie, a kto odejdzie z tzw. rządu. Piszę „tzw.” albowiem od czasu kiedy urosły mi wąsy i mogłem bez krępacji napić się piwa w knajpie nie uznaję żadnych rządów w tej część Europy. Ale, ale. Słucham sobie tych wiadomości,…

Można pieprzyć różne dyrdymały, o covid19 też

poniedziałek 27/07/2020

Przyznaję, że nie wiem o co tak naprawdę chodzi z całym tym covidem z tą pandemią, dla której zabrakło ustawy* aby zgodnie z literą prawa nałożyć obywatelem, czy bardziej poprawnie – pariasom kagańce (namordniki) na ich bardziej lub mniej zacne mordeczki. W tym miejscu piszący oświadcza, że od samego początku tego cyrku cyrkulus nie dał…