Dobre zdrowie dla każdego?


środa 19/04/2017
0

Święta już za mną, za nami… Rodzina  moja zjechała do Warszawy stąd i stamtąd, i były pogaduszki o tym i owym, ale głównie… o chorobach. Mogę nawet powiedzieć,ze prześcigali się w opowieściach, kto bardziej chory  czyli… kto bardziej uświęcony. Nie brałam udziału w tej konkurencji, bo -  wstyd się przyznać -  rzadko choruję więc nie miałabym szans. Patrząc jednak  na  zmagania hipochondryków  przypomniałam sobie człowieka , który mnie nauczył innej  postawy i zmienił moje życie, choć o tym nie wie bo dawano już nie żyje…Wspomniałam Go tez dlatego ze jest przykładem tego ze można przetrwać i najgorsze w dobrym zdrowiu pod warunkiem, że zachowuje się uczciwą i prawą postawę wobec życia.

Lat temu, powiedzmy ze 35… miałam swoje okienko na telewizyjnym ekranie i pokazywałam tam różne  cuda i tajemnice.  Zewsząd dobiegały do mnie wieści ze jest w Warszawie człowiek,  lat  80+  jogin podobno który w tym dojrzałym  wieku staje na głowie i co roku wdrapuje się  na Gerlach albo zdobywa  inny górski szczyt.  Ten leciwy sztukmistrz wydal mi się jak najbardziej osobnikiem do pokazania na ekranie więc szukałam go usilnie. Znajduję wreszcie!  Wiem, ze nazywa się Makary Sieradzki i  proponuję mu  telewizyjny występ a On NIE!  Proszę, błagam, obiecuję… Nie  i Nie! Trochę to było dziwne, bo wszyscy się wtedy do telewizji strasznie pchali. Były tylko dwa kanały dostępne, filmów jak na lekarstwo, a wokół siermiężność i szarość PRL… Potem działy się dzieje: stocznia, strajki i wielka narodowa traum stanu wojennego, Nie wytrzymałam, wyjechałam za granicę, bo nie znoszę kagańca.   Wracam za  lat kilka,   gdy  świat przewalił się, zmienił i znormalniał.. I nawet   nie myślałam o staruszku z wysokogórskimi upodobaniami  - byłam pewna ze dawno już  nie żyje …

Tak się stało ze  1989 byłam w Filharmonii na Koncercie poświęconym „Sprawiedliwym wśród narodów świata” Było pięknie, Tłum młodych w szkolnych mundurkach stał i  z wielkim szacunkiem i powagą usługiwał bohaterom… I nagle… co ja słyszę? Wśród odznaczonych za ukrywanie Żydów podczas wojny jest Makary Sieradzki!  Też stanęłam przed nim na baczność, przypominałam się i znów namawiam Go na  telewizyjny show… A On NIE!  I NIE Przeprosiłam, wycofałam się, ale korciła mnie niesłychanie ta odmowa. Spotkałam wkrótce aktora, który osobiście  znal Makarego –  Jerzy Michotek. Zaczynam kolejne okrążenie i wreszcie  poznaje Makarego Sieradzkiego przez Michotka. Makary ma lat 89.  Twarz sucha, pomarszczona, ale oczy żywe a ruch tak sprawny ze na ulicy z tylu można go uznać za trzydziestolatka!  Poznajemy się, rozmawiamy,  Jego postawa wobec TV zaczyna się zmieniać i ja sama też  zaczynam się zamieniać.

Właśnie JAD WASZEM funduje Mu lot do Izraela z grupą „ sprawiedliwych wśród narodów” i tylko proszą o opinie lekarza czy zniesie długi lot. Przychodzi Makary Sieradzki do Przychodni i chce się zobaczyć się z lekarzem

_ No gdzie jest Pana karta?  – pyta panienka z okienka i słyszy odpowiedz

- Nie mam karty!

-To, u kogo się Pan leczy?

- U nikogo się nie leczę – odpowiada Makary

Jak to pan się nie leczy?  A ile Pan ma lat?

-  Dziewięćdziesiąt – mówi Makary…

Panienka sprawdza w dowodzie,  kręci głowa, nie dowierza i w końcu zakłada kartę z poufną adnotacja:” Pacjent ukrywa stan swojego zdrowia”

A wcale nie ukrywał!  Dziewięćdziesięcioletni  czuł się świetnie, chodził po górach, wygłaszał wykłady, pisał książkę „Zycie bez chorób”.  Tak poznałam niezwykłego. pięknego człowieka!

Pokolenie urodzonych w 1900 nie miało lekko.  Żołnierz Polski Podziemnej, porucznik AK, bliski współpracownik rotmistrza Pileckiego w 1948 Makary Sieradzki został i aresztowany i skazany na dożywocie a potem bity, głodzony, torturowany w izolatce – 9 lat nieludzkiej więziennej męki.  W 1956 wynieśli Go  z Wronek na noszach: „Weź go sobie – powiedział dozorca więzienny do  Żony –  On i tak zdechnie…”

A właśnie była wiosna, przyroda w pewnym rozkwicie i tam skierowały się pierwsze kroki tego 50-letnego już wtedy i wycieńczonego głodem więźnia komunizmu. Wraz z przyjaciółmi podjął pieszą wędrówkę po południowych wiejskich drogach w słońcu Karpat… I  wtedy, w jednej chwili , postanowił odmienić swoje życie i swoje  życiowe   Przeznaczenie . A przeznaczeniem losu byla rychła śmierć, która  przepowiadał mu więzienny strażnik… Tak sie nie  stało.  Makary Sieradzki odzyskał wkrótce   pełnię zdrowia i radość życia.  Od tamtej pory nie brał żadnych leków, nie chodził do lekarzy, trzymał ostry reżim życia i postawę wysokich wartości

Był ścisłym wegetarianinem, ale w dekalogu jego zdrowia dieta była na czwartym miejscu.  Na pierwszym miejscu był ODDECH, głęboki uzdrawiający oddech, którego uczul się od Jogów, Potem były GŁODÓWKI a ściślej lecznicze głodowanie.   Na trzecim miejscu RUCH, aktywność fizyczna nieustający i kontakt z przyrodą.   Dopiero na czwartym miejscu  wegetariańska DIETA.

Bywałam częstym gościem w jego mieszkaniu przy ul Baboszewskiej, a Makary był kilka razy gościem w studio telewizyjnym i zadziwiał  wszystkich pokazując asany, ale tez zwracając się do młodego pokolenia z prośba o rozsadek i pielęgnowanie w sobie siły ducha. Przez Ducha rozumiał życiowy napęd i wysoką skale wartości. ” Na nic zdadzą się ćwiczebni fizyczne i wstrzemięźliwość jedzenia, jeśli człowiek jest pełen złości i nienawiści. Wydaje sie niekiedy ze agresywni ludzie dobrze funkcjionuja. Ale to pozory. Na ogól źle kończą a ich życie nie  jest długie.  -  mawiał –    DOBRE ZDROWE  gwarantuje człowiekowi tylko  odpowiednia postawa wobec życia:  siła jego woli  odwaga w zwalczaniu  nieprawości , niezłomność zasad  i życzliwość dla wszystkich ludzi! „.

Zapytałam go wtedy, dlaczego mi odmawiał udziału w programie telewizyjnym  i uzyskałam zadziwiając odpowiedz: „Wiedza o życiu i zdrowiu nie jest dla każdego i nie jest  też dla zabawy. Człowiek musi dojrzeć, rozwinąć w sobie wartości duchowe i niezłomną postawę, zgodną z zasadami moralnymi a wtedy sam będzie poszukiwał tej wiedzy i znajdzie ją!  Jako ludzie nie możemy poddawać się jakimkolwiek formom manipulacji, zniewolenia i dezinformacji, bo wtedy nasze ciało marnieje a Duch traci swą siłę sprawczą?”

Makary Sieradzki powierzał mi swoje mądrości, bo mi zaufał ale przecież i mnie samą już wtedy    zmienił… .  Przede wszystkim  zawstydziłam się,  ze chciałam zrobić z tych  jego sprawności widowisko telewizyjne, Powtarzał wielokrotnie ze „Zdrowie i życie człowieka jest zbyt ważne by oddać go w ręce lekarzy”- zrozumiałam  głębokie przesłanie  i przyjęłam te maksymę.  Dziś uważam nawet,  ze człowiek ma w sobie siły samouzdrawiania i jeśli żyje  w wewnętrznej harmonii sam wie najlepiej gdzie błądzi i  która iść drogą.

Człowieczego losu nie udało się jednak Makaremu uniknąć. W 92 roku życia samochód na ulicy potrącił Go i tak zakończył się dialog Makarego Sieradzkiego z Przeznaczeniem…

Przypominając sobie te postać myślę, – dlaczego tak piękne postacie są w ukryciu?  Dlaczego młodzieży pokazuje  różnych bandziorów wyklętych a nie człowieka, który był bezwzględnie wierny swoim zasadom i nigdy nie zboczył z drogi wysokich ludzkich wartości?


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 + trzy =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Noc huraganów

wtorek 15/08/2017
1

  Pamiętam wieczór, gdy las zahuczał jak nigdy.... Staliśmy przy oknie zdumieni, ze drzewa zginają się w pałąk. Elektryczność wywaliło od razu.  Było ciemno, straszliwie…


1 sierpnia 2017...

środa 02/08/2017
0

..Moja pamięć nie  sięga Warszawskiego Powstania….  O Powstaniu 1944 dowiedziałam  się później z opowieści mojej ciotki JANINY (   po mężu)   OTTO. Czasy były dziwne… Ledwo…


Afrykańska wizja

sobota 29/07/2017
0

Od pewno czasu śledzę formy para-teatralne - obserwuje jak teatry wychodzą na zewnątrz, staja się interaktywne, kreatywne…i multimedialne zarazem. „Stół Powszechny" W Teatrze Powszechnym to…


Władku, musisz!

piątek 14/07/2017
17

10 lipca morze głów na Placu Zamkowym i dalej na Krakowskim,  Miodowej na uliczkach Starówki… Tłum skanduje Wła-dek, Wła-dek”.. Władek Frasyniuk stoi trochę wyżej, na…


"Ostatni w Aleppo"

wtorek 04/07/2017
4

„OSTATNI W ALEPPO” duński dokument filmowy nagrodzony na 7 festiwalach... Musiałam obejrzeć. W sali kina LUNA tylko 7 osób a do końca filmu dotrwało pięć.…


Śpiączka ideowa

niedziela 02/07/2017
2

Wszyscy komentują to i ja sobie pozwolę… Odsłuchiwałam wczorajsze popisy Prezesa i jego spółki wracając z urlopu samochodem. Opowiadali bajki a wiele słów oznaczało cyniczne…


Z pamiętnika uchodżcy...

niedziela 25/06/2017
3

WIEM, dlaczego Polski Rząd tak bardzo boi się uchodźców. Zarządzanie strachem i to jedno, ale nie tylko…. Aby rzecz wyjaśnić muszę wrócić do wspomnień młodości,…


Świat otwarty na oścież….

niedziela 28/05/2017
3

Pani Premier,  zapowiedziała, ze nie wpuści do Polski uchodźców. Żadnego!  I Polska nie podda się szantażowi szalonych elit z Brukseli!  Tymi okrzykami starała się pokryć…


Potwór zdetronizowany

poniedziałek 22/05/2017
2

83-letnia dziennikarka CNN Jean Carper nigdy dotąd nie realizowała filmu, ale w 2016 podejmuje wyzwanie: dokumentuje, reżyseruje a na ekranie prowadzi narracje, sama poddaje się…


Kim-Ki-Duk a sprawa polska

poniedziałek 01/05/2017
2

Właśnie obejrzałam   film "W sieci" w reżyserii znakomitego, Kim-Ki-Duka,   wybitnego koreańskiego  mistrza ekranu a zarazem niedoszłego pastora a potem malarza sprzedającego obrazy na…