Inflacja demokracji


niedziela 23/11/2014
1

 Na Jasnej Górze odbywają się podobno sekretne kursy dla tych, co wyprowadzają opętanych z amoku  ale wciąż za mało mamy egzorcystów.  Było ich w Polsce czterech i kiedyś skrywali się po kątach a teraz mamy ich 120 – są nie tylko w kruchtach ale i w szpitalach a  przydaliby się też w polityce. Chętnie poprosiłabym ich o konsultacje tego, co się ostatnio w Polsce dzieje.  

  Główna cechą umysłu w stanie opętania są myśli natrętne i kompletny brak logiki i to się i teraz potwierdza, bo co niby ma  awaria systemu informatycznego  do ciężkiego zarzutu fałszowania wyborów, który demonstranci wytaczają jak Kolubrynę pod Jasną Górą. Co ma piernik do wiatraka?! Każdy, kto choć trochę przyjaźni się z komputerem wie, ze ten mu się czasem zawiesza i nie ma mocnych…! Jeśli technologia mnie zawodzi i nie mogę ruszyć z miejsca komputerem to wcale nie znaczy ze stałam się kryminalistką i przestępcą, skrywającym dane!

Wybory samorządowe – w istocie – bardzo niezdarnie zostały w tym roku przeprowadzone przez PKW.  Sędziowie mają już wiek sędziwy –   sprawdzenie i ocena   e-systemu nie jest łatwa dla tych, co uczyli się  na liczydłach…. Ponadto wyborcy olali, stawiali krzyżyki gdzie popadło, bo  mało   ludzi  obchodzi już co będzie ponieważ  nie wierzą że będzie lepiej…. Glosy liczono   mozolnie w komisjach:  każda kartka była obejrzana i potwierdzona pod czujnym okiem obserwatorów.   Trudności wystąpiły  wtedy gdy te głosy próbowano komputerowo sumować  i   przesłać dalej. System  się zaparł  i ani rusz…  I gdzie tu manipulacja? Gdzie fałszerstwo?  Wygląda  na to, ze  oszustw wyborczych nie było!  Niektórzy  widza jednak  białe tam gdzie czarne i czarne tam gdzie białe a   demokracja przyzwala  każdemu wygłaszać, co mu się żywnie podoba.  Co innego jednak jak opowiadają brednie  przechodnie z ulicy a co innego gdy z mównicy głupio  wypowiadają się  politycy!  Udowodnijcie najpierw,    panowie z PiS-u, pokażcie nam  konkrety, a dopiero potem rzucajcie kalumnie!

Wczoraj grupa opętanych wdarła się do gmachu państwowego , gdzie właśnie rozstawiono kamery aby transmitować konferencję prasową PKW. Desperaci odepchnęli sędziów , zajęli miejsca przed kamerami a następnie opowiadali dyrdymały na całą Polskę. Nie ufałam własnym oczom, nie wierzyłam własnym uszom! Polityk, gdy chce się dostać do TV, musi długo zabiegać aby go dopuszczono, czas mu się ścisłe normuje a redaktorzy w studio nim dyrygują. A tu pierwszy lepszy opętaniec z ulicy wchodzi jakby nigdy nic i bajdurzy nieprawdopodobnie przewracając w głowach kilku milionom telewidzów! PKW zawsze powinna być chroniona, jak wszystkie gmachy państwowe, szczelniej w czas wyborów…. Podobno Straż Miejska chciała powstrzymać bojówkarzy ale urzędnicy zastopowali ich grzecznie mówiąc że „ to są obywatele, którzy przyszli się czegoś dowiedzieć...” Padały słowa: „nie mamy prawa im zabronić” i coś tam jeszcze o demokracji…Czy nie zbyt wielka  demokratyczna życzliwość dla ludzi, którzy przyszli przeszkadzać, mącić, siłą przeciwstawić się prawu?

Poważnie od kilku dni zastanawiam się nad tą naszą, europejską demokracją… Co roku np. 11 listopada obserwujemy w Warszawie zamieszki i walki uliczne: są zatrzymani, są osądzeni , ranni i pobici. Za demolkę miasta muszą słono  płacić podatnicy a prowodyrom funduje się   państwowy wikt w aresztach a potem jeszcze  brylują przed kamerami jako  narodowi męczennicy.  W listopadzie  z całego kraju zjeżdżają do stolicy  autobusy a w nich kibole,  narodowcy, państwowcy, anarchiści, oburzeni, pokrzywdzeni, Nowa i Stara Prawica, prawdziwi Polacy i Wszechpolacy… Całe to towarzystwo od tygodni szykuje pięści i raduje się na myśl, że powalczą sobie w stolicy… z państwową policją! W praktyce ulicznej różnie to bywa. Naparzają się równo i nierzadko sami swoi Ostatnio na moście Poniatowskiego oberwało się ekipie Telewizji Republika i innym dziennikarzom z prawej, i to w momencie gdy zachwycali się uliczną zadymą . Dziennikarzowi „Gościa Niedzielnego” też się nieźle dostało. Nie chciał miłosiernie nadstawiać drugiego policzka i salwował się ucieczką. Co roku owi pseudo-patriotyczni demonstranci rujnują moje miasto, podpalają samochody, tłuką szyby, rozbijają przystanki, na wszystkie strony lecą kamienie z bruku…

Z różnych stron odzywają się głosy: A po co Warszawa na to pozwala?! Zabronić im tego marszu, zablokować wjazd do miasta i będzie spokój! Zabronić? Hmm… ? A gdzie jest takie takie prawo? Przecież oni są! Realnie są w Polsce zastępy porąbanych ekstremistów, którzy myślą, że Polska jest w niewoli i trzeba ją wyzwolić a czasami w ogóle nie myślą, tylko szukają zwady… Oni są. Oni maja prawo być i mają prawo wypowiedzieć się publicznie i pokazać. To jest EUROPA – tu obowiązują wartości: godność dla każdego, wolność, demokracja, równość, praworządność, prawa człowieka ( Traktat Lizboński – 2009)

Nie tak dawno błądziłam po wielkiej księgarni, którą urządzono w dawnym Domu Handlowym Braci Jabłkowskich w Warszawie. Przeglądałam wydawnicze nowości, szukałam bestsellerów i nieoczekiwanie na ostatnim pietrze trafiłam na spotkanie z Ambasadorem Szwecji Panem Staffeenem Herrstromem. Szwecja obchodzi święto narodowe 6 czerwca. Jest to dzień historycznej pamięci -   w miastach, wioskach, w osadach, w parkach i na placach gromadzą się ludzie by śpiewać, słuchać muzyki i bawić się wspólnie… Dla Szwedów jest to  radosny dzień narodowej integracji.  Ale Skandynawia przestała już być rajem i oazą spokoju . Latem tego roku młodzież przez 5 dni  bezkarnie demolowała przedmieścia Sztokholmu. . Oczywiście, że policja w końcu  zareagowała. Po kilku dniach oficer Szwedzkiej Policji pan Gest Rosvall wystąpił w telewizji i tak podsumował :
„ Uważamy, ze jest to pewien rodzaj niepokojów społecznych. To jakaś forma deklaracji młodzieży przeciwko społeczeństwu choć jeszcze nie wiemy jaka to deklaracja”.  Z rozbrajającej szczerości tego oświadczenia podśmiewała się potem cała Europa a szwedzkiej  policji zarzucano bierność i brak profesjonalizmu.

Norwegia,  szczęśliwy kraj Północy, trzy lata temu stał się miejscem krwawego horroru. Andreas Breivik na wyspie Utoya zabił prawie 70 młodych ludzi , którzy wybrali Szwecję na swoja nową Ojczyzną. Osądzono Breivika, osadzono go w luksusowej celi, skąd dalej prowadzi on swoją chorą propagandę czystości nordyckiej rasy… Politycy ze zdumieniem obserwują teraz, że wielu ludzi w Szwecji  bynajmniej nie potępia Breivika ale zaczęło mu sprzyjać… w imię demokracji. Wspomniał też o tym Pan Ambasador    „Kiedy trwał proces, Breivika zobaczyłem w telewizji wywiad z jednym z ojców. Jedna z jego córek została zabita, a druga ciężko ranna. Dziennikarz zapytał go: Jak się czujesz, słuchając Breivika butnie przemawiającego na sali sądowej?    Ojciec zabitej dziewczyniny udzielił prostej odpowiedzi: „Żyjemy w demokracji. Breivik miał prawo do wyrażania swoich poglądów.”

Tak relacjonował Pan Ambasador… Czy ja to rozumiem? Nie bardzo. Wtedy, w 2011, Premier Norwegii zapowiedział: „na terror Norwegia odpowie wzmacniając tolerancje i demokrację i nie osłabiając jej. Nie można stosować przemocy walcząc z przemocą. Są wyższe wartości  i my im służymy”  - powiedział norweski Premier, który  po chrześcijańsku wierzy, że dobrocią można przebudować świat…. Pamiętam to, choć nie do końca rozumiem! Tolerancja ma swoje granice.  Demokracja w stanie inflacji sprawia, że morderca  staje  się bohaterem. Maszerowanie , demonstrowanie – TAK. Ale niszczenie mienia, obrażanie, bicie i zabijanie – Nie i NIE I nie w imię demokracji, na miłość boską! Same przepisy przeciwko mowie nienawiści nie wystarczą. Prawo też trzeba umieć  wyegzekwować. Nie można kryminalnych ekscesów tłumaczyć prawami człowieka, który ma prawo się wyrazić i  robić to, co mu się podoba. Nie ma takiego prawa w cywilizowanym społeczeństwie. Każdy musi liczyć się z innymi ludźmi i z dobrem wspólnym.

Chcąc nie chcąc  tolerancyjna i otwarta Europa staje się powoli coraz bardziej ksenofobiczna i jakby coraz mniej demokratyczna…. Nie jest to zmiana idei ale konieczność strategii przetrwania.  Narastają problemy społeczne i mnożą się zamieszki uliczne. W 2014 policja uspakajała oszalałych młodziaków w Londynie Madrycie, Paryżu, Sztokholmie, Warszawie, Bazylei, ostatnio w Hannoverze  walczyli przeciwko islamistom… Szuka się  kozła ofiarnego żeby na niego zwalić odpowiedzialność za kryzys i  wszelkie społeczne winy. Najłatwiej atakować obcych czyli emigrantów. U nas są to duchy przeszłości: Ubecy, leśne dziadki, geje i Euro-sprzedawczyki. My i Oni. „My jesteśmy tu a oni tam gdzie stało ZOMO” – znamy, pamiętamy…

Jedno jest pewne ze Ci Narodowcy, Prawicowcy, Anarchiści, Prawdziwi i Wszech-Polacy nie są Europejczykami. Są przeciw Europie. Co gorzej, mają już swoją reprezentację w Europarlamencie. Nie są tam tak bardzo groźni i nie mogą wpłynąć europejską politykę bo są skłóceni, nie mogą się porozumieć a na obradach bezczelnie  chrapią zamiast przemawiać . Głównie interesują ich narodowe mateczniki, gdzie mogą do woli mącić.

 Społeczeństwo się zmienia – postęp technologii wszystko przeobraża. Socjologowie twierdzą, że właśnie na naszych oczach powstaje nowe globalne społeczeństwo a w nim nowa, zbuntowana, globalna klasa:  są to miliony ( miliardy ?) ludzi bez stabilizacji, zatrudnieni tymczasowo, śmieciowo i na ogół nie w swojej profesji, utracili ambicje i marzenia , na szyjach maja pętlę kredytów i nie wiedzą, co ich czeka jutro – są niepewni, przerażeni, zagniewani… Niczym nie ryzykują demonstrując i generalnie są PRZECIW.

A ja? Jaką mam postawę? O co mi chodzi? Po co wypisuję to wszystko?

1) Nie wiem czy Europa nie powinna trochę przystopować z tą tolerancją dla wszystkich i na wszystko i dla ogólnego bezpieczeństwa pożegnać się z mitem bezgranicznej wolności.  Jak ktoś demoluje, podpala, bije i zabija nie można go usprawiedliwiać prawami do tolerancji!

2) Frustracja społeczna i nierozwiązane problemy socjalne stoją za ulicznymi zamieszkami młodych, którzy nie widza dla siebie miejsca – także i  w Polsce.

3) Protesty oburzonej młodzieży i zamieszki uliczne bywają wszędzie ale  nikt, ŻADEN NARÓD NIE OBCHODZI W TEN SPOSÓB ŚWIĘTA NARODOWEGO ! Dlaczego my , Polacy tak głupio to organizujemy i stajemy się pośmiewiskiem dla innych? Po co komu te MARSZE…? Niech sobie maszerują – za i przeciw i według partyjnych opcji -  ale każdego innego dnia! Czy koniecznie 11 listopada?   Marsz jest demonstracją siły, maszeruje się w imię czegoś i PRZECIW… Dzień Niepodległości Narodu jest Świętem Całego Narodu. Kto i po co organizuje tego dnia po kilka marszy? Ostatnio np Traktem Królewskim paradował Marsz Prezydencki, na krzyż do tego pochodu awanturował się Marsz Narodowców na Moście Poniatowskiego a Lewacy przemykali się swoją grupą od Placu Zbawiciela, gdzie utworzyli żywą obręcz w obronie tęczowego łuku tolerancji…. Czyż nie jesteśmy jednym narodem, na Boga!

4) Apeluję do Prezydenta Miasta Warszawy:  Pani Prezydent! Proszę na przyszły rok zrezygnować z marszowych obchodów i zorganizować polski Dzień Niepodległości na skandynawski wzór… Jak sobie to wyobrażam? Bez policji! Bez ochrony! Bez dronów patrolujących, bez poczucia zagrożenia!  Bez maszerowania w szyku!!!  W zamian – wszędzie festyny i rodzinne pikniki, wszędzie  wesoła muzyka, wspólne  śpiewanie  pieśni narodowych, przebierańcy udają historyczne postacie a zastępy tańczących dziewcząt wychodzą naprzeciw tym, którzy w zanadrzu trzymają kije i petardy….

Jesteśmy Polakami i mamy własne, niepodległe państwo! SUPER!

 

 

 

 


 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Odważnie to Pani napisała ale nie bez racji. Demokracja musi sie ograniczać bo inaczej wszyscy zwariujemy. Takim nadmiarem demokracji jest tez kompletny brak odpowiedzialności a słowo. Każdemu wszystko wolno, każdy może wygadywać kłamliwe głupstwa – bezkarnie! Jeśli PIS ma dokumenty na sfałszowanie wyborów niech pokaże dokumenty a nie bełta w głowach Polakom i donosi do UE. Wstyd!

       Odpowiedz
    0
    1

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 3 = dwanaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

BIM! BOM!

czwartek 05/07/2018
69

BIM BOM!  Wybija godzina historii!  Polska rozdygotana w strajkach i protestach, obciach w Brukseli na całego, dwuwładza sądów, paraliż policji, służba zdrowia mdleje, kobiety szykują…


Zagadka nieśmiertelności

sobota 31/03/2018
220

WIELKA SOBOTA i wielka cisza. Milczą kościelne dzwony…. Czekamy na cud Zmartwychwstania.  Niby wierzymy  ale i powątpiewamy. Boimy się że kres życia jest ostateczny a…


Kto chce niech czyta

piątek 16/03/2018
4

Napisze dziś o przygodzie mojego życia, o potrawach z raju niebieskiego, o tajemnicy raka i o zagubionych śladach naukowych ścieżek… Kiedyś, kiedyś, jako młoda dziennikarka…


Gorący temat

sobota 10/02/2018
5

Mamy pretensje dziś do rodziców i do dziadków za to ze nie byli aniołami! Tak, mamy im za złe! Wojny nie pamiętam. Pamiętam jednak jak…


Jak sie rodzą naziści ?

poniedziałek 22/01/2018
1

Naziści… czy jest taka nacja w Europie?  Wiek XX ujawnił ich w milionach hailujących Hitlerowi. Teraz tez są enklawy tu i tam. Zagnieździ się i…


Wolności opcja atomowa

czwartek 21/12/2017
0

 W studio TVN Kalisz i Dorn komentują na bieżąco.. „Dokonania wewnętrzne Kaczyńskiego można jakoś zrozumieć, co nie znaczy akceptować - mówi Dorn – Polityka zagraniczna…


Australijski sen

poniedziałek 27/11/2017
0

Mój Bratanek Michał Antkowski (właściciel firmy turystycznej  KIRIBATI CLUB) podróżuje  właśnie po Australii… Obejrzyjcie Jego   rewelacyjne zdjęcia! I ja tam kiedyś byłam , i…


Migration Landscape

wtorek 31/10/2017
3

Huragan Grisza hula po Europie nie zważając na granice a ja spoglądam na mapę Europy i świata i widzę jak fale migrantów, niczym  fale oceanu …


Uniwersał w kwestii zdrowia

sobota 21/10/2017
2

Młodzi lekarze głodują , Płaszczak  cynicznie chce sprawdzać ile schudli  a KurWizja rozpuszcza plotki , ze  niektórzy na wyjazdach  jedli kanapki z kawiorem a jak…


Manna z nieba

niedziela 15/10/2017
18

PiSowi leci w górę, wszyscy się dziwią a ja nie. Polska szarobura, ciężko pracująca, ma w nosie wolności, sędziów konstytucyjnych czy mianowanych, bo ważne jest…