Moje ostatnie wpisy

 

Nie do śmiechu…

sobota 17/01/2015
0

Mój poprzedni wpis ściągnął w ciągu kilku dni 8 tysięcy zainteresowanych czytelników, a mnie ściągnął na głowę telefony  od przyjaciół i nieprzyjaciół i jeden atak od obrończyni chrześcijańskich wartości.  Sprawa jest otwarta jak wojenna rana. I nie wiem czy światowa akcja przedrukowywania karykatur Mahometa jest mądrą zabawą?  Dziś w znajomym Empiku ludzie formowali kolejkę: „A…

Je suis Charlie

sobota 10/01/2015
5

Francja w szoku… Europa w szoku!  Holland zlany zimnym potem  wyciąga flagę rewolucji („ Liberté-Égalité-Fraternité”) wygłasza komunały a za nim  przestraszony rządowy areopag smutasów z nosami na kwintę.  WIELKA BEZRADNOŚĆ! Oglądam dziś od rana  Telewizję France 24 – Francja maszeruje, protestuje, krzyczy i wygraża. Na ulicach, zapłakane kobiety  z dziećmi,  z rękami błagalnie  uniesionymi w…

Przychodzi baba do lekarza…

środa 07/01/2015
1

Nie lubię działalności gospodarczej zwanej medycyną,  nie lubię biznesmenów w białych kitlach, nie odwiedzam lekarzy i nie biorę leków. Można tak żyć? Można i  to wcale nieźle! Wariacje zielonogórskie ani mnie ziębią ani grzeją. A strajki lekarzy...? Wiem tyle, ze jest to dość skuteczna metoda poprawy ogólnego stanu  zdrowia społeczeństwa :) W   Izraelu lekarze odmawiali…

Jingle All the Way

niedziela 04/01/2015
1

Bóg dał nam piękny prezent w tym roku . JAŚ urodził się w Klinice Bielefeld, w Niemczech. Stalo się to o godz 4.43 w konstelacji Wagi, gwiazdozbiorem wschodzącym była Panna a słonce stało nad Jasiem w nocnej koniunkcji z Księżycem, co zapowiada mu życie harmonijne a nawet różne talenty... Tymczasem Mały Artysta drze się wniebogłosy…

Inflacja demokracji

niedziela 23/11/2014
1

 Na Jasnej Górze odbywają się podobno sekretne kursy dla tych, co wyprowadzają opętanych z amoku  ale wciąż za mało mamy egzorcystów.  Było ich w Polsce czterech i kiedyś skrywali się po kątach a teraz mamy ich 120 - są nie tylko w kruchtach ale i w szpitalach a  przydaliby się też w polityce. Chętnie poprosiłabym…

Nie do pary!

piątek 14/11/2014
0

  Prof. Jan  Hartman wygłupił się znów wspierając konferencję akademicką na temat kazirodztwa i wzywając do ogólno-narodowej dyskusji o tym ogólno-cywilizacyjnym „tabu”.  Czy naprawdę nie ma innego problemu, który interesuje opinię publiczną, uparty Panie Profesorze? Za poprzednie swoje wygłupy  na  temat  kazirodztwa został  Pan wywalony z „Twojego Ruchu”: oraz z Komisji Etyki przy Ministrze Zdrowia…

Życie i śmierć na rynku

sobota 01/11/2014
0

Tyle już było w moim życiu pożegnań, rozstań, spojrzeń zza czarnej woalki, rąk splecionych w modlitwie i łez spływających mimo woli… Powinnam się przyzwyczaić, bo sama już stoję w tej kolejce. Tymczasem  wciąż dziwi mnie prawo przemijania, zdumiewa majestat śmierci i stoję bezradna przed sezamową górą Wielkiej TAJEMNICY. A co jest w tym moim najważniejszym,…

PADALCE czyli o podsłuchiwaniu

czwartek 03/07/2014
1

.........Zamiast opisywania rzeczywistości dziennikarstwo stało się domeną plotek, potwarzy, oczerniania, kłamstw i donosów a wszystko po to aby pastwić się nad innymi, bo kopanie leżącego przynosi podobno ulgę sfrustrowanym. Wieść niesie, że najwięcej się obecnie płaci w redakcjach temu, który przyniesie zdjęcie siusiającego celebryty lub podsłuchaną kłótnię na wysokim szczeblu z kwiecistymi przecinkami. Gdy telewizja…

Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje…

sobota 28/06/2014
0

Przeleciał DZIEŃ OJCA i nikt tego nie zauważył... Może w niektórych domach dziecięce ręce oplatały szyje tatusiów, by za chwile wręczyć laurkę wysmarowaną kredkami w przedszkolu... Jednak elita tego kraju pasjonuje się głownie tym, co kto komu powiedział przegryzając ośmiorniczką i kto przy tym majstrował . Problemy rodzin jakoś naszych polityków nie zajmują, więc vice-versa…

Defragmentacja dysku polskiego

sobota 21/06/2014
0

  Rety, co się dzieje! Gdzie się podziała radość mojego długiego week-endu w wiejskiej głuszy? Jazgot wszędzie gdzie się obrócę: na ekranie, w eterze a i chłopów przed kościołem opanowała polityczna gorączka! Jestem zmęczona już tym ogólnym kociokwikiem i międleniem bez końca tzw afery podsłuchowej. Ja, zwykły obserwator wydarzeń, niczyj stronnik ani wyznawca powiem szczerze,…