W głowie marzenia w sercu wiara… i basta!!!!!


środa 11/03/2009

Witam serdecznie wszystkich!

To właśnie dziś, wśród wielu interesująch głosów polskiego dziennikarstwa, po raz pierwszy ujawniam swoje blogowe wcielenie. A  zaczynam od jakże oczywistych a dla mnie niezwykle ważnych słów: w głowie marzenia w sercu wiara… i  nie mam co do ich ponadczasowej i ponadpokoleniowej aktualności najmniejszych wątpliwości, miewam jedynie czasami wątpliwości co do praw jakimi rządzi się nasz rodzimy rynek telewizyjny. Otóż od blisko dwóch lat pojawiam się i znikam z wizji prowadząc różne programy rozrywkowe. I jak na razie nie było dane mi trafić, do najbardziej liczących się stacji telewizyjnych w kraju nad Wisłą, choć nie ukrywam próbowałem niejednokrotnie, czasami nie tylko drzwiami, ale i oknem. Niestety bez powodzenia. Jednak nie czuję się z tego powodu jakoś dziwnie ubogo, bo to utwierdziło mnie w przekonaniu, że moja  ścieżka kariery, to nie efekt szczęśliwie wygranej smsowej rywalizacji w programach typu reality show, nie trafiłem też na gapę do raju  i nie mam też nikogo kto podałby mi pomocną dłoń, ale za to uczciwie i przyzwoicie ciężko walczę o swoje telewizyjne wcieleniem, by za jakiś czas stanąć na  którymś z wymarzonych szczytów: TVP, TVN, POLSAT…? a może stanie się to jeszcze wcześniej niż przypuszczam? Chciałbym bo jak widać nie jestem naznaczony natychmiastowym sukcem, ale o swoich poczynaniach telewizyjnych obiecuję informować na bieżąco!