Przetasowanie na rynku prasy prawicowej. Kto w górę, kto w dół?


środa 06/03/2013

Pisałem wcześniej, że nie ma tyle miejsca po prawej stroni, by zmieściły się wszystkie istniejące tytuły. Moja prognoza sprawdza się w przypadku tytułów grupy Gremi.

Katastrofalnie spada nakład „Uważam Rze”, rekordowo zaś „Rzeczpospolitej”. Okazuje się, że Hajdarowicz zarżnął kurę znoszącą złote jajka. Te tytuły bez dziennikarzy, którzy do nich pisali (i tworzyli „Uważam Rze”) mają mało wartość, bo czytelnicy przerzucili się na inne tytuły. Zyskały nie tylko nowe „W Sieci” i „Do Rze”, ale jak wskazują wyniki sprzedaży (ZKDP) także „Gazeta Polska Codziennie” (jedyny dziennik tzw. niepokornych prawicowych publicystów, bo takim nie jest, dogorywający chyba „Nasz Dziennik”?).

Jednak w dłuższej perspektywie nie jest m0żliwy jednoczesny sukces wszystkich tytułów prawicowych – kto je będzie kupował i kto lokował w nich reklamy? Już teraz widać różnicę miedzy „W Sieci” a „Do Rze”. Pierwszy tytuł ma nie tylko palmę pierwszeństwa, ale też odebrał z tego tytułu premię – jest monitorowany przez ZKDP, ma w miarę pewną pozycje. Tymczasem deklarowana sprzedaż „Do Rze” to od 60 do 120 tysięcy egzemplarzy. Nawet jeśli te dane byłyby prawdziwe to świadczą o jednym – liczna czytelników zorientowanych na prawicową „niepokorną” publicystykę jest ograniczona.

Mogą oni, jak również inni – zainteresowani nowościami wypróbowywać nowo-wchodzące tytuły, ale nie mogą w dłuższym czasie dzielić swojego zainteresowanie na wszystkie z nich, W gruncie rzeczy są one klonami z jednego tzw. niepokornego prawicowego pnia. Więcej piszą w nich często ci sami autorzy, co prowadzi w końcu do monotonii tematycznej i częstych autoplagiatów.

Okazuje się, że sytuacja tytułów nominalnie prawicowych po pewnym krótkotrwałym sukcesie może stać się bardzo skomplikowana. Z rynkowego punktu widzenia sensowne byłoby, tak na prawdę, by konkurenci wzajemnie się powykupywali, ale to chyba niemożliwe. Jeśli tak nie będzie, istniejące na rynku słabsze tytuły będą pogarszać wyniki lepszych i ciągnąć je na dno. Różnorodność podmiotów i opinii, która istnieje w internecie w postaci portali prawicowych nie może mieć przełożenia na rynek prasy drukowanej z powodu o niebo wyższych kosztów prowadzenia działalności.

W tej sytuacji nie jest dziwne, że pomimo spadku nakładu tytuły nie biorące udziału w tej prawicowej paranoidalnej konkurencji, pomimo spadku nakładu, zyskują.

Z przyjemnością wziąłem do ręki egzemplarz „Dziennika. Gazety Prawnej”, by odkryć, że dzięki brakowi jadowitej, napuszonej politycznej publicystyki i zrównoważonej oraz w miarę obiektywnej treści tytuł ten jest po prostu przyjemny do czytania!


Moje najnowsze wpisy

 

Test Coopera na Stadionie Narodowym dla... 270 osób. Czy to nie przesada?

wtorek 02/04/2013

Pozwoliłem zacytować sobie fragment konwersacji z facebooka zachęcającej do internetowych zapisów na Test Coopera 5. kwietnia na Stadionie Narodowym () Ja: Z wielkiej chmury mały…


Warszawa da się lubić? - jak się nie zakochać w Warszawie

niedziela 17/03/2013

Od soboty w kinach pojawił się film 3D "Warszawa 1935". Premierę poprzedziała intensywna kampania promocyjna zachwalająca produkcję miającą być kanonem dla innych twórców i artystów…


Kryminalni celebryci

czwartek 07/03/2013

By zwrócić uwagę publiczności wcale nie trzeba posiadać wyjątkowych przymiotów moralnych. Niekiedy wystarczy tylko spektakularny ich brak. Herostrates, Dzingiz Chan - przykuwali uwagę publiczności łamiąc…


Nowe formy cenzury

środa 06/03/2013

Ograniczenie dystrybucji materiałów dziennikarskich to poważna represja. Źle, gdy dotyczy to konkretnych materiałów dziennikarskich (jeszcze gorzej materiałów jeszcze niepowstałych), a najgorzej całego tytułu. Tygodnik "W…


Nie wykorzystane okazje lubią się mścić, panie premierze Tusku!

niedziela 17/02/2013

To ulubione powiedzonko całej szkoły polskich komentatorów piłkarskich - smakowite, ale podobno niepoprawne. Maksymę tą wziąć do serca pownien miłośnik haratania gały premier Tusk oceniajać…


Czy zadaniem mediów jest prześwietlanie drzewa genealogicznego polityków i dziennikarzy? Dziennikarz powinien bez wątpliwości wykazać, że rodzina lub jej znajomi ułatwili opisywanej osobie karierę! Inaczej to zwykłe medialne pieniactwo!

niedziela 10/02/2013

Piszę to w reakcji na prawicowe (przede wszystkim) publikacje dziennikarskie i wydane oraz przygotowywane ksiązki "Czerwone dynastie" J.R. Nowaka (związanego z Radiem Maryja i Doroty…


Import sumienia

środa 30/01/2013

W sytuacji, gdy polscy księża są eksportowani tj. odbywają posługę, często w tych krajach, w których brakuje kapłanów, dziwi sytuacja, gdy o problemach polskiego Kościoła…


Hej! Posuńcie się tam po prawej stronie!

wtorek 22/01/2013

Rzeczpospolita, Gazeta Polska Codziennie, Nasz Dziennik, W Sieci, Gazeta Polska, Radio Maryja, TV Trwam. Wchodzi Do Rzeczy i TV Republikańska. Pozostaje jeszcze Rzeczpospolita i Uważam…


Co jest groźniejsze? - mit smoleński, czy łupkowy?

niedziela 20/01/2013

Odpowiedź na pytanie czy Nowy Rok będzie lepszy? mogłaby być tak prosta, że nie trzeba by w ogóle komentować -  skąd przekonanie, że musi być…


Dlaczego nie żal mi Donalda Tuska?

piątek 11/01/2013

Czy premier Donald Tusk jest osobą, której należy współczuć? Czy bezlitosne media wypominają mu słabości, złe posunięcia i faux paux? Jego prywatność jest naruszana, a…