Wszyscy wiedzieli, że tak będzie


środa 04/05/2011
0

Wszyscy to przewidywali, ale oczywiście nikt nie zapobiegł. Piłkarski finał Pucharu Polski pomiędzy Lechem a Legią „pachniał” groźbą burdy, bo kibole za sobą nie przepadają. Głośno było o tym w mediach, w dyskusjach zwykłych kibiców, nawet policja nie wyraziła zgody na przeprowadzenie meczu na stadionie w Bydgoszczy (swoją drogą, co to za prawo pozwalające na przeprowadzenie masowej imprezy, bez pozytywnej opinii na temat bezpieczeństwa jej uczestników?). I co? Stało się to co się miało stać, o k… m.. parafrazując słowa jednej z piosenek.

Piłkarze Legii wywalczyli puchar (gratulacje), lecz tuż po ostatnim strzale z rzutu karnego musieli uciekać, bo na murawę wbiegli kibole, chcący uzyskać na pamiątkę trykoty zawodników i w czynny sposób wyrazić swoją radość. A to nie zawsze jest bezpieczna sprawa, także dla piłkarzy – euforia w niekontrolowanym tłumie bywa wbrew pozorom groźna. Już nie wspominam, że w tym samym czasie na murawie byli piłkarze Lecha, którzy mogli przy okazji zostać poczęstowani jakimś kuksańcem lub innym przejawem agresji.

Największy szok we mnie jednak wywołała jedna z wypowiedzi, bodaj człowieka z PZPN, że „tak to miało być”. Zresztą telewizyjny przekaz pokazuje: bramy wejściowe na murawę były otwarte. Czyżbyśmy porównywali się do tak fanatycznych krajów pod względem futbolowego szaleństwa na trybunach jak Turcja czy Grecja? O co tu chodzi? Bo na pewno nie o bezpieczeństwo.

To jednak tylko część spektaklu. Biedni kibole lamentują i protestują, że w mediach i w rządzie jest na nich nagonka. I co? Zamiast radować się z sukcesu/użalać nad porażką, fani obu teamów, a z każdej strony było po kilka tysięcy ludzi zaczęli swój własny mecz – przeciwko sobie i policji. W jakim celu? By dać jeszcze raz dowód, że dla kiboli mecz piłkarski nie jest najważniejszy i zaprzeczyć wcześniejszym zapewnieniom?

Kolejna sprawa to działanie policji i ochrony. Liczba zatrzymanych? 0, słownie zero. Tłumaczenia, że na podstawie monitoringu winni zostaną ukarani są dla mnie śmieszniejsze niż mój ukochany kabaret Tey. A przecież od kilku tygodni przechodzi fama dyskusji, także w rządzie, co zrobić dla poprawy bezpieczeństwa na stadionach. Jednak na razie się mówi, zrzuca odpowiedzialność na innych, a burdy są nadal. Działania PZPN-u, rządu, klubów, to zwykłe pozoranctwo. Jak długo jeszcze?

Czy także z tym problemem nie zdążymy przed Euro 2012? Brak autostrad nie będzie tak wielką kompromitacją jak brak bezpieczeństwa na i poza stadionami. Jedyna nadzieja to fakt, że na meczach reprezentacji (tych rozgrywanych w Polsce) nasi kibole zwykle są spokojni. Czy jednak także oni poczują duch mistrzostw, czy jednak wykorzystają okazję do masowego zaistnienia w negatywny sposób?

Celowo w niniejszym tekście używam słowo kibole. Ja uważam się za kibica. Chodzę na mecze, by oglądać gole, parady bramkarzy, efektowne akcje. Ale także w celu rozmowy z innymi kibicami, nawet drużyny przeciwnej. Taka wspaniała atmosfera panowała choćby podczas mistrzostw świata w Niemczech w 2006 roku, podobna również dwa lata później w Austrii i Szwajcarii. Byłem, widziałem, do dziś mam szaliki drużyn przeciwnych i zdjęcia z jej kibicami. Obyśmy wcześniej doczekali się takich sytuacji niż drugiego Heysel (w 1985 roku podczas finału Pucharu Mistrzów, w wyniku starcia kibiców Liverpoolu i Juventusu zginęło kilkadziesiąt osób).

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 1 = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dziennikarz przez 24h

czwartek 26/04/2012
1

Gdy byłem młodym dziennikarzem, choć jeszcze za starego się wcale nie uważam, czytałem często bardziej i mniej mądre książki na temat uprawianego zawodu, słuchając też…


Dziennikarz na tak

sobota 19/03/2011
0

Polskie społeczeństwo niestety ma to do siebie, że lubi narzekać. Dotyczy to również dziennikarzy. Ja dla odmiany napiszę ledwie kilka słów kilka o pozytywach pracy…


Idzie ku lepszemu!

środa 19/01/2011
0

Polska to kraj narzekaczy, do których sam przyznaję, niekiedy się zaliczam. Ale w Nowym Roku zauważam powiew normalności w naszym kraju. Są to drobnostki, ale…


Kilka słów o tradycji

niedziela 26/12/2010
0

Ostatni dzień świąt. Wreszcie czuję, że wypoczywam. Ze świętami bowiem jest mniej więcej tak jak z urlopem, gdy dopiero po kilku dniach łapiesz "o jejku,…


Po prostu "wow"

piątek 01/10/2010
0

7 lat temu, Berlin. Zatrzymuję się przy wejściu na trybyny Stadionu Olimpijskiego. Stoję jak wryty dwie minuty i tylko cicho mówię do kuzyna: wow. Jest…


Nie dla żałoby narodowej

niedziela 20/09/2009
3

I znów ma być żałoba narodowa. Bardzo żal mi górników i ich rodzin, to wielka tragedia. Jednak w ten sposób możemy ogłosić cały rok, albo…


Ile kosztuje bezpieczeństwo?

środa 09/09/2009
2

Ile kosztuje bezpieczeństwo na drodze? To pytanie często jest zadawane w mediach. Według Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego wypadek pracownika za kierownicą to wydatek dla firmy…


"Wspieranie" gospodarki

czwartek 27/08/2009
3

Dziś prztyczek dla naszej władzy. Informacja już dawna, ale zawsze interesująca. 2000 zł – tyle kosztuje mundur naszego policjanta. Jak widać w dobie kryzysu, rządzący…


Caryca i „Szymek”

wtorek 18/08/2009
1

Wielu kibiców wychwala od wczoraj Annę Rogowską i Monikę Pyrek. Całkiem słusznie. Wykorzystać nadarzającą się okazję do triumfu trzeba umieć. Ja jednak chciałbym zwrócić uwagę…


Dziennikarze a kibicowanie

piątek 03/10/2008
0

Dziennikarz to też kibic. Po strzelonej bramce przez Rafała Murawskiego w meczu z Austrią Wiedeń na 4:2 żurnaliści nie wytrzymali. W miejscu dla prasy ludzie…