Jestem LEMING, czyli… całe życie na kredycie!


niedziela 07/04/2013
5

 

Dzień zaczyna od przescrollowania smartfona (najlepiej „ajfonik”, ale Android też ujdzie), pracuje intensywnie i zdecydowanie za długo, a ewentualny czas wolny spędza najaktywniej jak się da („Multisport” potrzebny od zaraz!).

Jest młody, mieszka w dużym mieście, lubi dynamikę, ceni szeroko pojęty rozwój. Wykształciuch!

Na dorobku, potrafi dobrze zarządzać informacją, a tym samym selekcjonować, wybierać i podejmować – nierzadko pod presją czasu – trafne decyzje.

TAK – to LEMING!

 

Jak to jest być lemingiem?

Ambitnie!

 

Lemingi nie wykonują NIEprestiżowych funkcji  i zawodów („Specjalista – odpada! Od biedy może być „junior”, ale z dodatkiem np. BRAND MANAGER – wiadomo!). Za pracę żądają wysokich pensji. To grupa, która aspiruje do zachodniego stylu życia klas wyższych (co najmniej „Established middle class”).

 

Leming to zazwyczaj mieszczanin – z wyższym wykształceniem, i z silnie rozwiniętym poczuciem indywidualizmu. Największą jego ambicją jest praca w korporacji, gdzie może przyłączyć się do wyścigu szczurów, który stał się symbolem kariery zawodowej współczesnego młodego pokolenia. Najbardziej pożądane branże to: media, reklama, finanse. I właśnie z tej korporacyjnej posadki płynie cały szereg korzyści, które tworzą życie leminga – służbowy smartfon, otaczanie się nowoczesnymi gadżetami (najlepsza wersja MacBooka Pro – wiadomoOOoo!), a przede wszystkim wysokie zarobki - w dalszej perspektywie to właśnie one zachęcą do kredytu na własne „M” (koniecznie na strzeżonym osiedlu!).

 

Leming często żyje ponad stan (kredycik 30+ jest? JEST!).

Takie tempo życia, niestety, odbija się na jego zdrowiu (dopalacze i kroplóweczki z weekendowej „erki” niezbyt długo dadzą radę ;) .

 

Leming lubi się dobrze ubrać (Ci bardziej ekonomiczni „Factory” również nie pogardzą) i zabawić (najlepiej przy modnym, fair-trade’owym drinku, w jakimś fajnym, transgenderowym klubie). W wolnej chwili chętnie loguje się na Facebooka, gdzie umieszcza masę swoich prywatnych zdjęć, „Instagram” – rzecz jasna – nie jest mu obcy. Bywa w najlepszych klubach i popularnych, sieciowych kawiarniach (bo wypada zakupić „zawieszoną kawę”, of course!). Gorzej, gdy swoim towarzystwem zaszczycą „biedaczky-cebulaczky” i nie pozwolą w spokoju wypić ukochanej, wielkomiejskej, wysokoopodatkowanej kawki – wtedy jest lekki dramacik.

Lemingi jeżdżą drogimi samochodami (to nic, że służbowymi), wakacje spędzają w ciepłych krajach, a na obiad najchętniej zajadają się DE FACTO (nie wypadało nie użyć tego słowa) sushi i hummusem.

W zasadzie nie mają autorytetów (a jeśli już, to jedynie wśród ikon popkultury). Wstydzą się swoich rodziców (nazywają ich „moherami”).

Są ambitni, pewni siebie i lubią „SIE POKAZYWAĆ” (najlepiej w towarzystwie kotka. Dobrze, gdy ten dodatkowo ma swój fanpage na FB ;) ).

A wieczorami… „To jest taniec, to jest życie”! Prawdziwa walka o checkiny!  Dobrze, jeśli akurat leming przechodzi obok budynku i checkin złapie „Starbunia” – można uznać, że ma zaliczone. Gorzej, gdy zahacza o…

I tak beznamiętnie – dzień za dniem!

 

„Raz dwa naprzód marsz
Rozpoczynasz bieg na czas
Co jeśli ktoś powie
Wszystko w Twojej głowie”.

 

W mojej głowie? :)


Komentarze 5 Dodaj komentarz

 
  1. Hahaha, super wpis. Właśnie sobie zdałam sprawę, że mój dobry znajomy to typowy leming :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

       Odpowiedz
    5
    4
  2. Fajnie, trafnie, ale… IMHO przede wszystkim „leming” to przede wszystkim stan ducha, sposób myślenia, a nie posiadania. No i jeszcze parę takich tam niekonsekwencji: konserwatywni mieszczanie raczej nie bywają w klubach transgenderowych (skoro są konserwatywni), służbowe samochody to raczej popularne i masowe marki, najczęściej z kratką za siedzeniem, rzadko drogie, z wyższej półki. Specjalista zawsze był jednak wyżej od juniora, no i te koty – to chyba hipsterzy raczej, c’nie? Niektórzy poczuliby się urażeni :) . Macbooki też średnio się wpisują – z kredytem czy bez – niektóre grupy zawodowe nie wyobrażają sobie pracy na innym sprzęcie. Bynajmniej z innych pobudek niż lans. A tak w ogóle – fajne pióro, coraz lepsze :) .

       Odpowiedz
    4
    4
  3. @trzy grosze – dzięki! Odstawiłam kałamarz – teraz są naboje, takżetego… :) :) :) Pozdrawiam, S.S.

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Ehhh, lemingi to bydło … ale wpis idealnie pasuje, niezmiennie od tylu lat – szkoda że nie żyjemy w innych czasach kiedy leming byłby pałowany dzień w dzień

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 + = trzynaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Intrapreneurs – specjaliści w cenie!

niedziela 08/06/2014
0

Prawdziwym celem każdej organizacji jest zdolność do długofalowych inwestycji, kompetencyjność w zakresie innowacji i ciągłego wzrostu przychodów - rozwój. Kiedy wzrost danej Firmy zaczyna się…


YOLO, czyli... Pokolenie Milenium na rynku pracy

niedziela 16/06/2013
28

  Urodzeni w latach 1986-1995. Nazywani  „pokoleniem klapek i iPod’ów”, „następną generacją”, „generacją WHY”. Młodzi, piękni, zadbani, dobrze ubrani – POKOLENIE MILENIUM. Żyją zgodnie z…


Minimaliści mają... więcej!

piątek 11/01/2013
0

  Żyjemy w świecie nadmiaru! Nadmiaru informacji, nadmiaru możliwości, nadmiaru przedmiotów, nadmiaru myśli, nadmiaru oczekiwań, nadmiaru potrzeb, nadmiaru pracy. Ich wielość nie zawsze oznacza zwiększenie…


Bloger = influencer?

wtorek 18/12/2012
1

  Lider opinii, ambasador marki, brand manager, trendsetter, coolhunter. I… Influencer. Nowa jakość w branży?   Jednostka wpływowa, ważna dla określonej grupy docelowej. Udzielająca się…


Nikon Polska... żałuję!

poniedziałek 10/12/2012
0

Była warszawska praca, warszawska zima, warszawskie kłopoty, i warszawskie korki! Co jest? Argentyńskie tango, chilijskie wina, przystojni Latynosi, brazylijskie słońce, środek lata i… mnóstwo radości!…


Etat? Nie, freelance

wtorek 27/11/2012
0

„Zazdroszczę freelancerom. Też chciałbym nim być,  ale…”. Jak podczas każdej sesji coachingowej, „ale” było inspiracją :) -  Do pracy przychodzą w piżamie. Przy biurku  piją wino,…


Personal Branding, czyli... jak się sprzedać!

poniedziałek 26/11/2012
5

Personal branding  to dziś jedna z najszybciej rozwijających się branż consultingu. W Stanach Zjednoczonych już nie tylko politycy czy członkowie zarządów dużych firm mają swoich…


COWORKING, czyli biurko na godziny

środa 21/11/2012
5

Są spotkania w kawiarniach - z obowiązkowym hotspotem :), jest wolność i niezależność, jest pasja i indywidualizm, ale... brakuje atmosfery współpracy, kreatywnego zespołu, nowych znajomości…


MULTITASKING, czyli... Pokolenie Y na rynku pracy

wtorek 13/11/2012
6

Na ekranie jednego monitora emisja filmu akcji, na ekranie drugiego - otwartych przynajmniej 20 zakładek firmowych, i nie tylko firmowych, stron internetowych. Do tego służbowy…


Pokaz filmu "Atlas chmur"

czwartek 08/11/2012
5

Specyficzne typy czasoprzestrzeni, neologizmy związane z rozwojem techniki, kontakty z obcymi cywilizacjami, podróże w czasie, cudowne lub tragiczne skutki wynalazków technicznych i odkryć naukowych... Mówi…