Wycinka


piątek 30/03/2007
26

W naszym lesie trwa wycinka. Wycina się wszystko, co było związane z poprzednim nadleśniczym. To zresztą nic nowego. Wypalanie tego co zrobił poprzednik stało się normalnością w naszym lesie. Ten co wycina, za chwile sam jest wycinany. A ludzie zamiast myśleć o pracy – kibicują.

Siekiery tną wszystko. Wystarczyło, że coś  były nadleśniczy podlewał, a już  depczą to buciory następcy i jego ludzi. Wystarczy, że odchodzący komuś rękę podał, a już chce się ją obcinać. Ci co wcześniej z byłym wina owocowe pili, teraz biegną do skupu, by sprzedać flaszki. Nie może być śladów. Bo taki ślad to jak krzyżyk na drzewie do wycięcia. Wiadomo, ze runie, a jedyną  kwestią jest – kiedy. Wycina się nawet tych, co z  wyciętym nadleśniczym nie mieli nic wspólnego. Zawsze można ich zręczną intrygą  wrzucić do kadrowego rozdrabniacza. A że każdy nowy nadleśniczy przed tym zanim przyszedł do nas tylko czasami chodził w niedzielę do lasu, bo wcześniej za biurkiem siedział w zupełnie innym zakładzie, to i na robocie się nie zna i ludzi złych od dobrych rozróżnić nie potrafi.

Historia wycinki zaczęła się dawno. Drzewa i krzaki posadzone w socjalizmie wycięto jako pierwsze. Podobno gniły od korzeni. Potem zasadzono drzewka Bonsai. Okazało się, że drugą Japonią jednak nie będziemy.   Zmiany następowały coraz szybciej. Nowi przychodzili i stare wycinali, a swoje sadzili. A pomysły mieli! Jedni chcieli w naszym lesie sadzić kwiaty. Kolejni groch i fasolę. Byli i tacy od rzepaku co liczyli na zysk z biopaliw. Był też taki jeden sławny co siał na czerwono. Kawałek lasu chciał sprzedać i czasopisma. Przez te wszystkie lata na przemian  sadzono i niszczono. Karczowano i palono. Sypano złe nawozy. Sprzedawano co się da, a młodych drzewek nie sadzono. Tych ludzi co się znali, ale   głośno mówili co myślą o zmianach – zwalniano albo w głęboki las wrzucano. Efekt jest taki, że dziś mało kto potrafi powiedzieć gdzie i co rośnie. Niektórzy w ogóle nie wiedzą. Innych nikt nie pyta bo się ze „starym” kojarzą. A rośnie niewiele. Oj, niewiele….

Co ciekawe – u sąsiadów prywaciarzy, niby ziemia ta sama a korzenie i korony  jakieś mocniejsze! Choćby ten co po lewej stronie zasadził. Na leśnictwie się nie znał. O drewno mu tylko chodziło. Byle jakie. Tylko kasa się zgadzała. Ale lata minęły i się teraz  się zmienia. Dbać zaczął jakby bardziej, to i las mu pięknieje.

A po drugiej stronie płotu gospodaruje ten co to w naszym nadleśnictwie kiedyś pracował. Trochę pieniędzy uzbierał, trochę pożyczył od amerykanów. Sadzi i rośnie mu że ho, ho! Wszyscy patrzą i podziwiają, że tam drzewa jakieś dorodne, pracownicy w czystych kombinezonach chodzą uśmiechnięci i najlepszy sprzęt mają. On niby kapitalista – a jego ludzie bąbli na rękach od roboty nie mają tak jak wszyscy u nas. Tym jego robotnikom to my się zresztą bardzo przyglądamy. Bo jak u nas pracowali to człowiek bał im się siekierę wydać,  żeby sobie w głowę nie wbili. A tam sobie radzą!

Nasi kolejni nadleśniczy też na sąsiednie, prywatne lasy zazdrosnym okiem patrzą. Najchętniej by się na teren zamienili, albo tam poszli. A że nikt ich nie chce to coś próbują u nas przeszczepić od sąsiadów. Czasem się samo zasieje. Czasem ktoś zza płotu gałązkę urwie i u nas szybko w ziemię sadzi. Ale albo u nas ziemia licha, albo roślinki stamtąd marniutkie. Co się zasieje to zaraz więdnie….

Siedzimy i patrzymy na to wszystko popijając piwko. Robić nie ma sensu, bo zaraz znowu przyjdzie nowy nadleśniczy i wszystko rozp… A potem jeszcze kolejny i kolejny…. Dlatego wygrzewamy się na słoneczku, bo drzew już prawie nie ma, same kikuty, to i słońca dużo. Pustynia wokół. Nasza pustynia. Ale kto by się martwił! Przecież to państwowe….

.


Komentarze 26 Dodaj komentarz

 
  1. Sławek czy ty samobójca jesteś. Teraz to Cię wytna na amen. A mówiłem Ci już dawno pływaj z wiatrem. Chyba,że masz coś lepszego na oku w sąsiednich lasach. Szkoda tylko bo dałeś wiele temu „publicznemu” lasowi. Pozdrawiam” Byly leśniczy”

       Odpowiedz
    0
    0
    • Państwo mili – kto wie jak się rządzi w Lasach Państwowych teraz, ten tekst przyjmie aż nadto dosłownie. Bez żadnych ukrytych znaczeń, paraleli. W tym nielicznym, acz rozproszonym po całej Polsce środowisku, do którego żadko kto z zewnątrz zagląda, kręci się osobliwa spirala kadrowych rotacji politycznych. Bywa więc tak, że część tych ludzi była już 3-krotnie odwoływana i powoływana na te same stanowiska! Najgorzej, że przy braku dopływu świeżych kadr, których nie dopuszcza się do beneficjów, są to wciąż te same osoby i lada moment „upolitycznienie” sięgnie szarży gajowego Maruchy. Ale przecież to państwowe, nic się nie stanie.

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Chociaż ktoś potrafi przypomnieć, że to wszystko jest PAŃSTWOWE czyli nasze! Brawo!

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Co racja to racja. Siła leży w nawozie ;)

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Przecieram oczy i widze malego konspiratora,ktory pisze jezykiem dawno nie widzianym.Zastanawiam sie czy rzady Kaczynskich sa tak grozne ze odkurzony maly konspirator jak zrob to sam czy niewidzialna reka zaczal pisac na stara modle czy strach ma podloze wejscia w wiek 40 lat.Wlasnie w takim wieku mezczyzni najbardziej fiksuja,boja sie czegos nie wiedzac czego ,rozwodza sie lub popelniaja samobojstwo.
    Zastanawiam sie ktora z tych opcji autodestrukcji obral piszacy.Bo nie chce mi sie wierzyc zeby chcial nas przestrzec przed polityka „spalonej ziemi”.No w sumie kiedys nalezalo tych falszywych ludzi ktorzy sie sprzedali i nas sprzedali ujawnic i zawstydzic raz na zawsze i skutecznie.
    Ciekawe ze jak oni nas walili w rogi dziesiatki lat i sprzeniwierzyli wiare swoich ojcow i polskosc to sie nie wstydzili ze lasu zabraknie.
    I do konca nie jestem przekonany czy autor nie kokietuje tu jakims gryzmolem.Bo zawsze na jakis zarzut co chcial przez to powiedziec moze sie wycofac i powiedziec ze tylko to co napisal.
    Wartosc tego tekstu umniejsza brak zagrozenia za jego napisanie.I to wlasnie powoduje ze jest smieszny,nic wiecej.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. I faktycznie dziwi Pana ta siekiera? Drogi Panie, to nie siekaiera winna, tylko łapki, ktore ją trzymają. A kto trzyma? Czy rzeczywiście może Pan wyrażać SWOJE ZDZIWIENIE, skoro PISał Pan, to co Pan pisał w swoich poprzednich komentarzach?

       Odpowiedz
    0
    0
  6. Ten tekst jest znakomity. Z humorem dowcipem a jednocześnie ze smutną dla wszystkich puentą. Bo w ferworze obrzucania sie błotem przez media zapominamy ze państwowe to znaczy nasze, czyli z naszej kieszeni. Panie Siezieniewski – respekt.

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Sughabezi ty się chyba musisz nauczyć czytać?! Albo inny blog czytałeś! A swoja drogą kiedy wreszcie politycy zrozumieją, że ten kto ma telewizję WCALE nie ma władzy! Albo inaczej ma… ale tylko przez chwilę.
    Bo ludzie – wbrew pozorom – oprócz telewizora mają także rozum.

       Odpowiedz
    0
    0
  8. Teraz to cały las chyba zamarł, abo wpadł w stupor jakiś i czeka do 5 kwietnia, coby się dowiedzieć jaki trend obowiązuje w tym sezonie, kogo podlać kogo uznać za chwasta na tej prawie pustyni i wyrwać z korzeniami. A może wreszcie lasem powinni się zająć ludzie od planowania terenów zielonych

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Najgorsza ta pustynia. Bo teraz nawet jakby stał się cud i trafił się jakiś dobry nadleśniczy to na pustyni trudno zasiać. Za bardzo wyjałowione….

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Kolejna wycinka zostanie dokonczona po wyborze prezesa. Bo mimo, że wszystcy krzyczą o upartyjnianiu publicznej telewizji jeszcze gorzej niz w czasach kwiatkowskiego to misję 4 RP trzeba dokonczyć za wszelka cenę. Nie zważajac na… zwalane drzewa i pustynie wokół.
    Panie Redaktorze – za ten tekt SZACUNEK!

       Odpowiedz
    0
    0
  11. Gratuluję, świetny tekst. Doraźne cele leśniczych i ich ministrów zniszczyły ten las. Ale nie ma się co martwić wierni gajowi zawsze będą mieli co robić. Już niedługo każdy będzie płacił aby pustyna czy lasek mógł istnieć. Lasy państwowe nie pozwolą uschnąć swoim. Tylko kto tu jest swój?

       Odpowiedz
    0
    0
  12. Prezes lasu wybrany, ciekawe kogo podleje, kogo wytnie, kto rozkwitnie, czekamy na sygnały z lasu

       Odpowiedz
    0
    0
  13. Panie Sławku – skoro już Pan to napisał, to niech Pan uchyli rąbka tajemnicy, do którego lasu Pan migruje?

       Odpowiedz
    0
    0
  14. Szanowny Panie Sławku Mam nadzieje, że podjął już Pan decyzję. Z tego bagna trzeba znikać, bo w przyszłosci może być wstyd. Jestem przekonany, że inne media będa sie o Pana starać. Pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  15. Smoku – nie zgadzam się z Tobą. Nie można uciekać. Trzeba walczyć. Uciec jest najłatwiej. Czy wszyscy normalni mają odejść z publicznej? Panie Sławku niech Pan nigdzie nie odchodzi! Normalność musi nadejść!!!!!!!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  16. Nie uschnie, wierzcie mi, poniewaz mamu tu kilku rangersow, zaprawionych w bojach, pozarach, wycinkach i nie wazne skad sa ich korzenie.Ten las jest nasz, wspolny, to narodowa wartosc o bogatych nasionach i pewnie tak naprawde o nie chodzi innym nadlesniczym.

       Odpowiedz
    0
    0
  17. Panie Sławku,
    Są ludzie, którzy robią wszystko aby ten stan rzeczy zmienić. Niestety, historia wciąż się powtarza i ci, którzy wpierw mówili, że wszystko zmieni się na lepsze, gdy zasiądą na stołkach w ministerstwach i parlamencie, robią to samo co ich poprzednicy: wycinają i wstawiają swoich. W ten sposób lizydupstwo wciąż na wierzch wypływa i zaczyna wycinać. Co znaczy wycinanie wiem bardzo dobrze z własnego doświadczenia. Jest się wówczas bezradnym, ale oprócz wycinania jest i coś jeszcze. Jest podgryzanie. Ze zwyczaju wycinania bowiem korzystają wszystkie małe szkodniki, które myślą, że gdy wykopią dołek pod rosłym drzewem same nim się staną. Te szkodniki awansują i w sadzie w końcu mamy same pokraki. Przez te szkodniki nie ma zawodowej solidarności, jest kumoterstwo i lizydupstwo. Góra na to pozwala bo góra bez tych praktyk nie byłaby górą.
    Wydawało się, że rządy prezesa Kwiatkowskiego były najgorszym czasem: „Chwała nam i naszym kolegom. Precz z siepactwem! Chuje precz!”. To hasełko nadal obowiązuje a „nasi koledzy” mają się lepiej – cóż z tego, że z innego nadania? Nic. Może tylko to, że jest jeszcze wstrętniej.
    Skoro jednak jest jeszcze gorzej niż było to ja mam nadzieję, że mocniej zadziałają mechanizmy obronne. Oby tak się stało.
    Pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  18. Siezieniewski na prezesa! Dobrze chłop gada! Łeb na karku ma!
    P.S. Ale właściwie w nadleśnictwie to chyba nie ma prezesa…. To może na ministra wobec tego!

       Odpowiedz
    0
    0
  19. Brawo w sam raz . Nadleśniczy na zagrodzie równy wojewodzie.

       Odpowiedz
    0
    0
  20. SZACUN Panie Sławomirze ,ciekawe są te PANA przemyślenia i refleksje nt.LASU lecz jako stary ogrodnik/nie leśniczy/wiem,że przecinki i wycinki w pewnym stopniu rozwoju LASU są konieczne ,bo to i niektóre drzewa chore/ zarażone/inne zasłaniają światło młodym sadzonkom/zdolnym lepiej ukształtowanym/ ,a jeszcze inne to nie taki pożądany gatunek /mniej szlachetny ,pewny co do rozwoju/ —ale NAJWAŻNIEJSZE żeby las był i rósł zdrowo to i inne sadzonki/drzewa sobie dadzą radę i też urosną –co PANU I NASZEJ OJCZYŻNIE ŻYCZĘ—do przemyślenia/wojna informacyjna–RAFAŁ BRZESKI,UDO ULFKOTTE FRANKFURTE AZ– media/ z pow….

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Słabnący Puls

poniedziałek 21/07/2008
12

Puls przestał bić. Bo sercem każdej stacji telewizyjnej jest informacja. Nawet jeśli produkcja serwisu drogo kosztuje. A prezenterzy „Puls Raportu” o 18. 30 po ponad…


Co robić od 6 rano?

wtorek 01/01/2008
17

Z ofensywą śniadaniowa rusza „Puls”, który zmierzy się z „Kawą czy herbatą”. TVN zarzucił „Dwójce” kopiowanie ich porannego programu „Dzień dobry TVN. Ja zastanawiam się…


10 lat TVN

środa 03/10/2007
3

To miała być prawdziwa wojna. Mariusz Walter w mediach odważnie rzucał rękawicę TVP. Wierzył, że potrafi zrobić lepsza telewizję. Podbierano nam najlepszych ludzi. Starcie miało…


Polityczne bąki

piątek 22/12/2006
21

Polityczny bąk wypuszczany jest rano. Potem krąży i obija się przez rozgłośnie, portale internetowe, telewizje i dzienniki. Huczy od niego w sejmowych kuluarach. Przed mikrofonami…


Dlaczego wyginęły dinozaury?

środa 08/11/2006
62

Naukowcy nie mają stuprocentowej pewności dlaczego wyginęły dinozaury. Są analizy, hipotezy, przypuszczenia, kontrowersje, spory. Łatwiej ocenić dlaczego w TVP wyginęli reporterzy. Praca reportera w TVP…


Wyścig o widza

wtorek 26/09/2006
14

Halo! Halo! Tu wasz ulubiony komentator! Rozpoczynamy transmisję z walki o sportowego widza! Co za emocje! Komplet przed telewizorami! To będzie walka! Są już na…


Fachowcy

środa 20/09/2006
8

Pojawiają się w spółkach Skarbu Państwa. Wszędzie tam gdzie można tracić miliony i nie ponosić za to odpowiedzialności. Łączy ich jedno – są Fachowcami. Fachowcami…


Zmiany w Królestwie Słońca

środa 13/09/2006
22

O Polsacie ostatnio głośno głównie ze względu na plotkarskie zdjęcia z romantycznej wyspy Kos. W cieniu miłosnych przygód w stacji zachodzą jednak spore zmiany. Niekwestionowany…


Mistrzowie Świata

piątek 01/09/2006
30

TVP Info budzi emocje. Z opinii internautów w moim blogu wynika, że część osób nie wierzy w zmianę jakościową w TVP.   Ale są też inne…


PSL czy PGR?

poniedziałek 21/08/2006
14

Zanim jeszcze ruszyła ogólnopolska Trójka i Kurier, już konkurencja ochrzciła nas pogardliwym mianem "PSL24”. Złośliwa nazwa się nie przyjęła, bo nawet w trudnych czasach Roberta…