Mistrzowie Świata


piątek 01/09/2006
30

TVP Info budzi emocje. Z opinii internautów w moim blogu wynika, że część osób nie wierzy w zmianę jakościową w TVP.   Ale są też inne oceny. Tych,  którzy uważają, że „publiczna” przegrała bitwę – a nie wojnę.   

Pamiętacie pierwsze „Fakty” kilka lat temu? W TVP szybko okrzyknięto je mianem żenady i parodii gatunku. Fatalne łączenie Iwony Radziszewskiej. Zdenerwowanie Tomka Lisa. Kłopoty z techniką. I choć mieli w tym programie hit w postaci rozmowy z niedoszłym premierem profesorem Wiszniewskim to cudem dobrnęli do końca. Oglądalność pierwszego tygodnia nowego programu informacyjnego TVN wahała się w granicach 0,5 procent. Wydawało się, że nigdy nie zagrożą Wiadomościom i innym programom informacyjnym TVP. A jednak….

Dziś Fakty są wzorcem z Sevres programów informacyjnych w Polsce. Nie jest tajemnicą, że szpigle i okładki w wielu redakcjach zmieniają się chwilę po  informacjach o 19. TVN od początku postawił na jakość i jakością wygrywa. Pierwszym policzkiem dla TVP to była chyba historia z zastrzeleniem uczestnika obławy na tygrysa. TVP miała na miejscu zdarzenia  trzy kamery, ale materiał lepiej zrobiły „Fakty” uzupełniając swoje raczej ubogie zdjęcia grafiką z trajektorią lotu pocisku. Potem był pierwszy wywiad z Buzkiem, niemieckie wybory spod Bramy Brandenburskiej, goleń Kwaśniewskiego i ręka Iwińskiego i wiele wiele innych tematów, które sprawiały, że nie tylko dogonili, ale uciekli konkurencji.  

Wystarczy przyjrzeć się sposobowi przygotowania tematu w TVP by stwierdzić, że nie mogło być inaczej. Oto jak wygląda typowa  produkcja newsa w „publicznej”.  Reporter telewizji regionalnej znalazł temat – hit. Wraca do ośrodka. Jest sam. Zdjęcia wyszły dobrze, bo trafił na sprawną kamerę i dobrego operatora. Ma jednak do dyspozycji stary, zacinający się montaż, bo na nowy nie ma pieniędzy. Pół biedy jak trafi na chętnego do pracy montażystę, bo wtedy – po naczytaniu offa – może na chwile wejść do redakcji, aby np. tekst przepisać z kartki do komputera. Ale i tak nie jest w stanie zrobić dobrego „story”. Jego największym przeciwnikiem jest brak czasu. Na zdjęcia i setki z wydarzenia czekają w kolejce: Kurier, Teleekspress, Wiadomości, Panorama i lokalny program informacyjny. Wydawcy różnych programów z różnych godzin wykonują do niego dziesiątki  telefonów z pytaniem „kiedy będzie gotowe?!”, co nie pozwala skupić się na pracy. Do tego dochodzi oczywiście stres. Czy w takich warunkach  jeden reporter może zrobić w 2-3 godziny około 5-ciu dobrych materiałów z jednych zdjęć?! Nie może. Nie zrobi tego ani nikt w Polsce, ani w Ameryce.   Kiedy o naszym systemie pracy dowiadują się np. koledzy z BBC nie mogą uwierzyć, że ktoś w TVP przygotowuje  więcej niż jeden materiał dziennie, gdyż ich zdaniem jest to nieprofesjonalne! Co ciekawe w obecnym systemie honoracyjnym TVP ten reporter nie prosi nikogo o współpracę. Nie będzie jej chciał nawet gdy ktoś mu ja oferuje!  Powód jest prozaiczny ale bardzo życiowy – musiałby się dzielić pieniędzmi! Dlatego na oczy nie widzi i robi! Nie wie już które „setki” wgrał i czy ujęcia się nie powtarzają – ale robi! Jak Charlie Chaplin w filmie „Dzisiejsze czasy” przykręcający śruby nawet po wyjściu z fabryki. Ciach! Ciach! Byle do przodu, byle skończyć. W końcu film jest gotowy i po łączach tematy trafiają na antenę centralną. Poprawić ich za bardzo nie można, bo z twórcą nie ma kontaktu – robi przecież inną wersje do innego programu. Zresztą emisja za chwilę. Dlatego w świat idzie coś co z reguły można nazwać "dziełem niechlujnym". Zwłaszcza, gdy porówna się to z wymuskanym filmem konkurencji. Tam reporter ma bardziej komfortową sytuację. Też go poganiają, ale przygotowuje tylko jeden materiał. Jest wspierany przez innych reporterów, którzy przygotowują mu dokumentację, nagrywają setki i obrazki, które mogą się przydać. Ktoś inny przeszukuje archiwum. Ktoś inny poprawia tekst. I nikt nie martwi się o pieniądze, bo są kontrakty. Jakie to wszystko proste….

Gdyby w wojnie na informacje wygrywał ten, który wyprodukuje więcej tematów – TVP byłaby mistrzem świata. Niestety ilość – rzadko kiedy przechodzi w jakość. Nie tylko w telewizji.  

.


Komentarze 30 Dodaj komentarz

 
  1. A ile osób pracuje w TVP przy robieniu materiałów? Z tego tekstu wynika co najmniej kilka razy mniej niż w TVN. Proszę o wyjasnienie.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. To zależy. W ośrodkach materiał robi tylko jeden. W Wiadomościach kilku – podobnie jak w TVN. Tylko podpisywany jest jeden, reszta pracuje anonimowo.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Ach Panie Slawku, naczytal sie Pan ostaniej ksiazki Lisa i widze ze sie Pan zdolowal… smutne to ale zeby sie cos zmienilo w TVP to i Pan musi odejsc:((

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Bo zapewne w ośrodkach regionalych jest więcej buirokracji niż dziennikarzy. A że ośrodki regionalne są przerośnięte to widać gołym okiem. Teraz trzeba być mobilnym, szybkim. I dlatego TVP nie ma szans na dobry kanał informacyjny, dopóki nie zrobi porządku w programach regionalnych. A że nie zrobi to niestety prawie pewne za dużo tam polityki i układów. Centrala TVP i pan Wildstain przy największych chęciach nie ruszy tego, bo musiałby wyrzucić ludzi na ciepłych posadkach z nadania partyjnego.

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Nie wygłupiaj się. To co mówisz jest w Warszawie. W ośrodkach pozwalniali ludzi i nie ma kto robić. Wiesz jak to wygląda. Np. robię temat. Potem idzie on do Wiadomości i tam pracuje nad nim kilka osób – sadząc po nazwiskach na planszy. Na antenie okazuje się jednak, że w tekście zmieniono jedno zdanie ale ja jestem na ostatnim miejscu wsród autorów. I na ostatnim na kosztorysie.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Dzisiaj wezmę Pana w obronę Panie Sławku.
    Ale najpierw do Pana/Pani „Ach Panie Slawku”. To, żeby sie w telewizji zmieniło, nie zależy od prezentera. Ktoś, kto fanzoli tak jak Pan/Pani jest najlepszym przejawem małostkowości polskiej: Zawiści że ktoś jest „na pozycji”. Z takim gadaniem to na forum onet.pl albo najlepiej za teleofn i do Radia Maryja dzwonić! Ale do rzeczy:

    Dziwię się, że napisał Pan tak odważnie o działaniu TVP. Wiem co się wciąż na korytarzach dzieje. Ludzie sie boją głośno mówić co myslą bo wszędzie są „spadochroniarze” to od Milewskiej, to od innego „Samoobrończyka” to od LPR-ów…Albo ma Pan na bakier z Dyrekcją…albo…albo.
    Albo będzie Pan miał sznsę działać. Jeżeli tak, to przyłączam się do głosu „Eddyego”. To, jak nieporównywalnie różną mają pozycję redaktorzy w regionów vs obsada „Wiadomości” czy „Teleekspressu” jest faktem powszechnie znanym. Drugą sprawą jest odcinanie od działania młodych, ambitnych przez „dziadków”. „Bo nie ma dobrej kamery, bo nie ma operatora, bo jest kolejka do stołu montażowego”. To tez powszechnie znane. No i „święte krowy” pętające się po korytażach.

    Pisze Pan o słabych startach TVN. Nie ogły byc inne. Teraz tylko przekonamy się, czy przy potężnym zapleczy, potężnym doświadczeniu, potężnych pieniądzach- uda sie szybko wypracować markę TVP INFO. Dla mnie pojęcie „sukces” i porównywanie się do TVN24 nie ma sensu. To tak jakby porównywać królewskiego harta i sprytnego kundla, który rewelacyjne wyniki osiągnął dzieki ucieczkom przed rakarzem.

    Oczywiście wierzę w TVP INFO, bo nic nie lobi lepiej widzowi niż konkurencja. Chociaż….gdyby zobaczyć co z TVP1 i TVP2 zrobiła pogoń za widownią i TVN i POLSATEM…ale z TVN24 można brać tylko dobre…bo złego tam jak na lekarstwo.

    Ciesze się natomiast że ma Pan odwagę, będąc „w środku” mówic o problemach Firmy. Pozdrowienia!

       Odpowiedz
    0
    0
  6. Poprzednik napisał…teraz przekonamy się, czy przy potężnym zapleczu, potężnym doświadczeniu, potężnych pieniądzach uda się szybko wypracować markę… No właśnie, rozbierzmy to na czynniki pierwsze – potężne doświadczenie…… i tu pierwszy problem , bo w naszym newsroomie doświadczonych to ze świecą szukać, zwłaszcza,że na etacie pracuje w tej chwili 5 osób, reszta to współpracownicy, a ci to najczęściej młodzież, staż ich pracy to średnio rok, na zdjęcia wyjeżdża się po tygodniu pracy, a najlepsze jest to , że doświadczony newsowiec z miesięcznym stażem dostaje potem praktykanta do nauki, dlatego tematy wyglądają jak wyglądają, pomysłów coraz mniej , zdjęcia bylejakie, montaż bylejaki, bo czasu brak. A jeszcze najlepsze jest to, co oczywiście zaognia stosunki redakcyjne, że doświadczony redaktor robi poważny materiał do bloku, taki nie przekazowy, a młody stażem wysyłany jest na surówkę dla Warszawy znacznie lepiej płatną i nie wymagającą właściwie zadnego wysiłku

       Odpowiedz
    0
    0
  7. to jest ciąg dalsz = pkt 2 czyli potężne zaplecze – a to oznacza ciągle psujące się kamery, fatalnie działające archiwum, zacisk na zestawach montażowych w godzinach szczytu, rada na to ma być nowy sprzęt, a co za tym idzie nowy system pracy, podobno pierwsze kamery tego systemu dostał Wrocław, jest już właściwie wrzesień, mówiło się, że system w ośrodkach ma być wprowadzany jesienią, a na razie cisza, i najgorsze , że za organizację pracy telewizyjnej biorą się informatycy, natomiast do najbardziej zainteresowanych docierają tylko plotki korytarzowe, a przecież schematy dziełalności nowego newsroomu powinny dotrzeć do wszystkich wcześniej no i tu dochodzimy do punktu…. potężne pieniądze… no własnie gdzie te potężne pieniądze… oby się to nie skończyło jak w radiu cięciem po honorariach i budowaniem zamków z piasku
    I jeszcze jeden problem, telewizja regionalna to nie tylko newsroom, to także reszta towarzystwa i tej reszcie należało by się przyjrzeć, bo u nas w producynej części mało kto ma etat, za to dziwnych osób z poprzednich układów, chronionych związkowców, prawie emerytów, tych ci u nas dostatek, przychdzą, biorą kasę i wychodzą, o niektórych , że egzystują dowiadujemy się przy okazji rozdawaniu słuzbowego mydła i ręczników. Może więc byłoby uczciwiej dać etaty tym co coś robią, a jak ich brak , to przynajmniej kontrakty, to atmosfera będzie zdrowsza, bo jak nie to znowu będzie wszystko robione bez tego błysku w oku, chęci co aż goni do roboty, bo taki nam się trafił super temat, a tak wszystko powoli staje się szare, zwykłe, a konkurencja wydaje się taka kolorowa !!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  8. Wczoraj widziałem w Wiadomościach temat o facecie walczącym z bankiem BPH, który w Faktach był… przedwczoraj. Ale jaja! Doba opóźnienia!

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Maksio! Jesteś w środku i wiesz więcej. Masz rację. Ale nie wiesz jednego. Mówiąc „potężna kasam”, mam na mysli „nadanie zażądu” do budowania czegoś. A jak jest „nadanie zarządu” to kasa idzie gigantyczna. Zobacz jak poszła na TVP KULTURA przy 0% zasięgu odbioru!
    Jeżeli priorytetem bedzie „dorównac TVN”- kasa się znjdzie! Co do „leśnych dziadków” w TVP- pisałem o tym. Niekompetente przebiegłe lisy- o mocnych korzeniach w związkach i „układach”. O praktykantach i „zleceniowcach” tez prawda. Mój kolega jako „zleceniowiec” w sezonie ogórkowym (lipiec) slutkiem słabych pazurów i „wąskich pleców” na swoich materiałów zarobił ok. 400 PLN.

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Cóż to prawda, że w oddziałach TVP wykonanie poprawnie skonstruowanego materiału informacyjnego jest trudne. Przyczyn jest kilka, a Sławek wymienił zaledwie drobną ich część. Strzelił jednak w dziesiątkę. Na przykład, zlikwidowanie systemu honoracyjnego w TVP – korzystne dla tej instytucji – niestety, nie jest możliwe. Rwetes byłby wielki, aż pod niebo… Zatem o pracy zespołowej w oddziałąch mowy nie ma. Zresztą nie tylko z tego powodu. Zbyt małe środki finansowe przeznaczone na programy informacyjne (i nie tylko) powodują „stachanowski” styl pracy reporterów. Więcej, więcej, jak najwięcej samemu. Kosztem jakości, kosztem poprawności, kosztem rzetelności.
    nalezy też zastanawiać się na kadrami: dziennikarzami, operatorami, montażystami… Brak prawdziwego, obiektywnego systemu oceny powoduje, że miernoty mają pretensje do artystów, że są rozchwytywani.
    Przygotwanie do zawodu to zatem kolejny temat dyskisji o oddziałach. Do niedawna, w wielu z nich, szkolenie było nagrodą, a nie obowiązkiem. Dziennikarz nie potrafiący obsługiwać skrzynki pocztowej ( a takich znam), nie znający technologii jakimi się posługuje, niechętny poznawania nowości do wyjątków nie należy. O wielozawodowości twórców, a więc umiejętności pracy kamerą reporterską oraz studyjną, do tego posługiwaniu się montażem nieliniowym, oraz znajomości sztuki miksowania nie wspomnę. A dziennikarze zwani „one band man” albo VJ? Ilu ich mamy?
    Poza tym: można ścigać się z TVN24, TVN, CNN, BBC, DR1, FR3, NRTV pod warunkiem dysponowania odpowiednimi technologiami z nowoczesnym dziennikarstwem.
    Ot, choćby montaż liniowy. W większości stacji regionalnych Europy już należy do historii. U nas – jak Breżniewa – na siłę utrzymuje się przy życiu dogorywające rupiecie. W Warszawie i w odziałach systemy są niespójne, czasem wzajemnie wykluczajace się, różnych firm, kupowane bez głowy i planu, etc.
    Cóż, brak jednolitej polityki rozwoju technologicznego, system przetargowy, głupota lub chciwość spowodowały, że mamy w wielu oddziałach przegląd sprzętu z kilku epok, różnych formatów, stary i nowy, działający lub nie.
    Zreformowana telewizja norweska skąłda się z niewielu nowoczenych stacji regionalnych, zdygitalizowanych, z własną siecią łączy światłowodowych, z zespołami wielozawodowymi. Każdy reporter terenowy (jest ich wielu ponieważ zlikwidowano rozbudowaną sieć redakcji i minioddziałów) wyposażony jest w osobistą kamerę DVcam, laptop i szybkie łącze internetowe. Dziennie dostarcza siecią 90 sekund materiału. Wieksze pozycje przesyła pocztą.
    Jakość materiału dziennikarskiego pokazanego widzowi zależy więc od wielu czynników. Ich wzajemne oddziaływanie daje ostateczny wynik. Niestety, w oddziałach TVP mamy zbyt wiele zaniedbań, będących skutkiem m.in. polityki „centrali”. Czy zatem TVP3 jako kanał informacyjny ma szanse przyciągnięcia widzów?
    A jeśli o książki chodzi, to prócz pana Tomka Lisa, proponuję przeczytać innych autorów piszących o dziennikarstwie telwizyjnym: Andrew Boyd, Roger Cook, Stephen Quinn, John Wilson i wielu innych unanych w świecie teoretyków i praktyków.
    A na koniec o leśnych dziadkach: czy czterdziestolatek to już leśny dziadek do wykopu?
    Jarema

       Odpowiedz
    0
    0
  11. a może powinni ten blog poczytać panowie z Zarządu TVP i trochę się zastanowić, bo czasami ci najczęściej niezauważani wyrobnicy mogą dać cenne rady, i jeżeli KTOŚ z władz TVP jest chętny niech zacznie pisać, a właściwie zada parę prostych pytań, a może dostanie parę cennych rad od ludzi z firmy, w których potem uderzają różne reformy i dziene pomysły , które często zamiast pomagać przeszkadzają

       Odpowiedz
    0
    0
  12. Ja pana Sławka bardzo cenię. Za wiedzę i poczucie humoru. Uważam że jest niedoceniany i się marnuje. Nie on jeden zresztą.

       Odpowiedz
    0
    0
  13. Siezieniewski się skończył. Olejnik sie skończyła.Durczok sie skończył. Lis sie skończył. Na różnych forach czytam anonimowe zapiski frustratów z branży, którzy nie maja talentu by cos osiągnąć ale za to świetnie potrafią ciągnąć w dół innych. Trojak do nich należy podobnie jak wielu innych.

       Odpowiedz
    0
    0
  14. Widzę panie Sławku, że zastanowił się nad moim ostatnim wpisem i w efekcie widzę to, co chciałem przeczytać;-) No i tą dyskusję-nagle okazało się jak dużo ludzi z firmy czyta pana posty.Co do „dziadków’ i innych podobnych postaci, o których piszą moi szacowni przedmówcy powiem jedno- uzyskanie jakiejkolwiek pozycji w tej firmie, w regionie wymaga masę zabiegów,albo mocnej d…y.Ja haruje od kilku lat i dopiero powoli wychodzę przed peleton.To żenujące-zwłaszcza gdy widzę jak wielu moich młodych kolegów i koleżanek przeżywa kolejne frustracje, a ich niekoniecznie starsi,ale lepiej ustawieni politycznie koledzy są usilnie promowani, a bez kilkukrotnej poprawki tekstu nie potrafili by nic zrobić.To często też przekłada się na miernotę lokalnych programów.Ale problemem jest też to, że pojawiają się praktykanci – nie wiadomo skąd- którzy nie biorą się za nic oprócz surówek. To jest nie do pomyślenia!!! Ja żeby robić swoje własne materiały musiałem czekać kilka miesięcy.Dobrze płatna surówka była przywilejem!To też wymaga uporządkowania.W ogóle jestem zdania, że cała regionalna struktura jest chora.Bez jej reformy i wyłuskania osób, które faktycznie coś potrafią nic się nie zmieni. Kurier tak jak i sieć może zmieni nazwę,ale nic poza tym.Ale zamiast tego- jak wieść gminna niesie- trwa podkupowaniem regionalnych reporterów TVN24.Przypuszczam że będzie to kłopotliwe, bo oni na okresie próbnym zarabiają więcej niż ja… Chyba że TV, ma jakieś rezerwy finansowe, o których nie wiemy? Ale podkupowanie nic nie zmieni-bo kolesie znajdą sobie robotę.Tylko Ci dobrzy, ale bez „pleców” znów znajdą się na bruku. Jest szansa że podniesie ich TVN i okaże się, że publiczna znów zmarnowała szansę na wychowanie sobie profesjonalistów, a nie „etatowców”. Pozdrawiam!

       Odpowiedz
    0
    0
    • Nie wolno ci pracowac, bo nie masz kontraktu gwiazdorskiego utworzonego przez trzeżwego prawnika. Jestes tylko myszką w labiryncie.
      A propos gwiazd… kto mi wytlumaczy, skad sie wzial ten facio co poprowadzil w ub. piatek Echa Dnia i ponoc byl tez rano. To sa nowe gwiazdy TVP info? No, to gratulacje: fantastyczny, bystry, radzil sobiez znakomice z politycznymi wilkami. Ha, oby tak dalej…a huk upadku uslyszymy w w Londynie. Jeremi

         Odpowiedz
      0
      0
  15. Lubię czytać ten blog bo wiele w nim prawdy o naszej firmie. Gdyby poczytali go także decydenci to może potrafiliby rządzić lepiej. Ale oni tego nie zrobia bo są z nadania politycznego, podobnie jak przychodzące „gwiazdy” i dobro firmy ich nie obchodzi – tylko wyrwanie kasy!

       Odpowiedz
    0
    0
  16. z tego, co ja obserwuje na materialach, to kazda ekipa telewizyjna to od trzech osob do… a tvny robia w dwie osoby co najwyzej, polsaty tez. wiec ja sie pytam – o co chodzi???

       Odpowiedz
    0
    0
  17. Chodzi o to że TVNy podpisują głównego autora, natomiast tych co kręcą obrazki i setki nie podpisują, a u nas w lokalnych wiadomościach podpisują zbiorczo wszystkich, których materiały są wykorzystywane, a to jest tak, że ten główny autor, którego głos słychać, często wcale nie wyjeżdza na zdjęcia, a jedynie na standupera.
    A tak jeszcze, mam pytanie do telewizoraów, jak w poszczególnych ośrodkach wygląda zatrudnienie, a konkretnie chodzi mi o jego formę, bo u nas etatowych ludzi jak na lekarstwo, bo etat ma co 10, reszta to współpracownicy – czyli kontrakt- ci cenniejsi, umowa o dzieło, zlecenie, lub jako firma, czyli samozatrudniony, jeśli możecie , napiszcie jak jest u Was.

       Odpowiedz
    0
    0
  18. Zastawiam się kto Twoim zdaniem jest „cenniejszy”?U nas próbowano nagle wyczarować etaty,ale nie wyszło.Kontrakty były, ale po czasie okazało się, że jest to zbyt kosztowne bo tak zatrudnione osoby, nie obciążone żadnym obowiązkiem, robiły jak najmniej mogły.I kontrakty zerwano.Teraz panuje system wyzysku(czyt.umowa o dzieło i zlecenie bądź firma)-choć stawki są przyzwoite, więc mając kilka event’ów w miesiącu można wyżyć.No ale TVN 24 to nigdy nie będzie- w każdym względzie-nie tylko płacy…Mimo że pracy coraz więcej.

       Odpowiedz
    0
    0
  19. Od wielu lat w TVP3 „na placu” nie ma nowych etatów nie tylko dla dziennikarzy ale też i dla pracowników produkcyjnych. Ja odchodząc z tej firmy wyprosiłem żeby mój etat nie przepadł w czeluściach rozrastającej się struktury kolejnych dyrektorów do spraw ogólnych i starszych specjalistów od spraw bardziej „mojszych” tylko został przekazany koledze który od lat współpracował jako realizator. Ta sytuacja zdaje sie wciaż należy do wyjątkowych. Brawo Sławek. Gratuluje odwagi a może i też przebiegłej taktyki. Powodzenia, gdziekolwiek byś pracował.

       Odpowiedz
    0
    0
  20. Ja w sprawie form zatrudnienia w TVP, w naszym Ośrodku regionalnym jest tk, że niedługo w niektórych działach, chodzi mi o ludzi z produkcji, a nie biurkowych, niedługo nie będzie żadnych etatów, i jest to chore, bo pewnego dnia może się okazać, że nie można skompletować ekipy realizującej program, bo nie ma ludzi w pełni dyspozycyjnych. Wzięło się to stąd, że w czasach kiedy dyrekcja szukała na gwałt etatów do likwidacji wymyśliła, że najlepszym sposobem będzie wysłać część ludzi na wcześniejsze emerytury, zachętą miało być dodatkowych 9 pensji, ale nikt nie pomyślał, że w niektórych działach, jest sporo osób starszych , doświadczonych na etatach, zwłaszcza w ekipach, i taraz jest tak, że dźwiękowca z prawdziwego zdarzenia na etacie brak, operatorzt się wykruszają, montażyści też, a te ich etaty zanikły, za to okazuje się, że w czasie przygotowywania listy do deputatów, / fajne słowo, oznacza przydziałowy ręcznik i mydło/ nagle pojawiają się nazwiska osób o ktorych nikt nic nie potrafi powiedziać. Dlatego chyba najuczciwiej byłoby stworzyć przejrzystą strukturę ośrodków, a teraz przy reformie związanej z TVP INFO to możliwe, żeby było wiadomo, ile minimum osób musi być w dziale na zabezpieczenie produkcji, i wtedy byłaby uczciwa kolejka do etatów, bo w czasach, gdy jesteśmy młodzi i chętni to wystarczy nam , że dostajemy kasę, potem w miarę upływu lat, zacznie się myśleć, że kasa pewnego dnia nie dopłynie, bo na przykład jesteśy czasowo niezdolni do pracy, a żyć trzeba i emerytura groszowa płacona z najniższej stawki ZUS, bo na tyle nas stać, stworzy z nas nas na starość idealny temat do reportażu….. o tym jak się kończy , gdy sie myśli , że można się obejść bez ciepłej posadki

       Odpowiedz
    0
    0
  21. Cóż, w sprawie zatrudnienia mozna powiedzieć, że róznie to jest w róznych oddziałach. Każdy dyrektor uprawia ogródek jak umie. Niektóre systemy zatrudnienia w Europejskich stacjach regionalnych preferują załogi szkieletowe: doświadczeni, dobrze opłacani, zawsze do dyspozycji. Młodzi ( nie mylić z młokosami) są dostarczani w miarę starzenia się zespołu. zachowywana jest równowaga pokoleniowa. W kilku krajach jak już pyknie 55 to weterani stają się nietykalni (nauczyciele zawodu, trenerzy, etc). U nas panuje moda na młodośc i werwę, a skutki są opłakane. Tyle, że ta młodośc i werwa też się spalą ( chcyba, że na koksiku jadą) i stana sie niepotrzebni. Brak polityki kadrowej, stabilizacji, ścieżek kariery zawodowej niszczy nas. Ktoś z zachodu kiedys mi powiedział, że pracować w publicznej to szczęście: satbilizacja, robota, ochrona zawodu, umowa zbiorowa, szkolonka. Jasne, jeśli to jest publiczna, a nie partyjna TV.
    Lanceciku, TVP INFO wymaga kaski. A gdzie ona jest? W naszych kieszonkach. Tu dziabna, tam dziabną zamiast zainwestować w doświadczony zespół. najgorsze co może się zdarzyć, to przekształcenie TVP INFO w krawy ściek sensacji, wypadków, plugastwa. A tak się stanie jesli nie będzie równowagi między doświadczeniem i młodością (czytaj: pistoletami).
    Niemieckie struktury – wracam do szkieltu obsady dziennikarskiej – są stabilne. Otrzymanie etatu jest trudniejsze od rzucenia jeżem w górę i ponownym go złapaniem. Jesli jednak już ten etat się otrzyma – po latach wykazywania, że się jest tego wartym, to do końca zycia (prawie).
    Poza tym, ściezka awansu zawodowego jest wydeptana i znana. Zazwyczaj wygląda to tak: radiowęzeł, radiowa stacja kablowa, stacja lokalna, regionalna, potem telewizja prawie w tej samej kolejności i na koniec szczyt sławy i marzeń: stacja publiczna. Inna droga też jest mozliwa. Łowcy talentów (czytaj: doświadczeni, starsi dziennikarze nie obawiajacy sie konkurencji) szukają. Słuchają stacji Pioterkowo i oceniają. Zapraszają na rozmowy, próbują, smakują. Kastingi na reporterów czy dziennikarzy – co się zdarza obserwować – są śmiechu warte. Dzida, to nie jest forma wyzysku: TO WOLNY ZAWÓD. Tak wolny, że nawet tego nie zauważasz.

    Jeremi

       Odpowiedz
    0
    0
    • Oczywiście że wolny.Ale to czemu, mimo braku zatrudnienia, grozi się mi, że jeśli wystąpię gościnnie w radiu, to mogę zapomnieć o pracy?Przecież de facto nic mnie nie zobowiązuje do świadczenia pracy na rzecz tylko tego pracodawcy,jakim jest TVP.A występując w publicystycznym programie w radiu, chyba zwiększam popularność TV.Bo to pozwala komuś z zewnątrz mniemać, że TVP ma tak dobrych fachowców, że wszyscy ich chcą u siebie-choćby gościnnie.Ciekaw jestem jak to rozwiązały „gwiazdy”, jak Gawryluk,swego czasu Durczok itp.A może Warszawa lepiej rozumie rolę sowich pracowników w kształtowaniu wizerunku firmy, niż ośrodki regionalne?

         Odpowiedz
      0
      0
  22. Chodzą plotki korytarzami, że szanse na uruchomienie TVP INFO z początkiem roku maleją do zera. Czy ktoś bliżej stolicy coś na ten temat wie ?

       Odpowiedz
    0
    0
  23. Zawsze trochę prawdy na korytarzach można usłyszeć. Tak naprawdę daty startu TVP nie ma. Wszystko zależy od tego jak długo będą trwały przygotowania – czyli przetargi na sprzęt, scenografia, czołówki, dobór ludzi. To zwykle trwa w TVP miesiącami więc start zapewne się przesunie.

       Odpowiedz
    0
    0
  24. Ja sądzę, że takim realnym terminem jest minimum połowa przyszłego roku.A wszystko mogą spartolić „fachowcy” którzy się za to zabrali. Ludzie którzy mają pojęcie o radiu, ale nie o TV! a tak ogólnie śmieszy mnie konkurencja z TVN 24. Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja- ważna wizyta jednej osoby w moim mieście.Od 2 dni mówimy o tym szefostwu trójki. Zero odzewu. W dniu wizyty pojawia się „żywiec” TVN24.Pięc minut później do redakcji telefon z Warszawy- że oni też tak chcą… relacja idzie dwie godziny później i do tego z newsroomu- nikt przecież nie ściągnie ekipy realizującej w ciągu 10 minut!!!Totalna porażka…Aż żal tracić energię, by to skomentować…

       Odpowiedz
    0
    0
  25. Hej,
    A propos gwiazd… kto mi wytlumaczy, skad sie wzial ten facio co poprowadzil w ub. piatek Echa Dnia i ponoc byl tez rano. To są nowe gwiazdy TVP info? No, to gratulacje: fantastyczny, bystry, radzil sobiez znakomice z politycznymi wilkami. Ha, oby tak dalej…a huk upadku uslyszymy w w Londynie. Jeremi

       Odpowiedz
    0
    0
  26. Nowy prowadzący Ech jest tragiczny. Wolę Czyża. A ten nowy to pewnie znów czyjś znajomy…. Bo innego wyjścia nie widzę. A były takie zapowiedzi, że w TVP Info będą fachowcy….

       Odpowiedz
    0
    0
  27. Miało być tak pięknie…..

    aNI SŁYCHU ANI widu nowych zmian w tvp 3.

    Co z planami tvp info?
    Czy wogóle cś tam sie dzieje.
    Ludzie dajcie nowych prowadzących !!!!!!!!!!!

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


osiem − = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Słabnący Puls

poniedziałek 21/07/2008
12

Puls przestał bić. Bo sercem każdej stacji telewizyjnej jest informacja. Nawet jeśli produkcja serwisu drogo kosztuje. A prezenterzy „Puls Raportu” o 18. 30 po ponad…


Co robić od 6 rano?

wtorek 01/01/2008
17

Z ofensywą śniadaniowa rusza „Puls”, który zmierzy się z „Kawą czy herbatą”. TVN zarzucił „Dwójce” kopiowanie ich porannego programu „Dzień dobry TVN. Ja zastanawiam się…


10 lat TVN

środa 03/10/2007
3

To miała być prawdziwa wojna. Mariusz Walter w mediach odważnie rzucał rękawicę TVP. Wierzył, że potrafi zrobić lepsza telewizję. Podbierano nam najlepszych ludzi. Starcie miało…


Wycinka

piątek 30/03/2007
26

W naszym lesie trwa wycinka. Wycina się wszystko, co było związane z poprzednim nadleśniczym. To zresztą nic nowego. Wypalanie tego co zrobił poprzednik stało się…


Polityczne bąki

piątek 22/12/2006
21

Polityczny bąk wypuszczany jest rano. Potem krąży i obija się przez rozgłośnie, portale internetowe, telewizje i dzienniki. Huczy od niego w sejmowych kuluarach. Przed mikrofonami…


Dlaczego wyginęły dinozaury?

środa 08/11/2006
62

Naukowcy nie mają stuprocentowej pewności dlaczego wyginęły dinozaury. Są analizy, hipotezy, przypuszczenia, kontrowersje, spory. Łatwiej ocenić dlaczego w TVP wyginęli reporterzy. Praca reportera w TVP…


Wyścig o widza

wtorek 26/09/2006
14

Halo! Halo! Tu wasz ulubiony komentator! Rozpoczynamy transmisję z walki o sportowego widza! Co za emocje! Komplet przed telewizorami! To będzie walka! Są już na…


Fachowcy

środa 20/09/2006
8

Pojawiają się w spółkach Skarbu Państwa. Wszędzie tam gdzie można tracić miliony i nie ponosić za to odpowiedzialności. Łączy ich jedno – są Fachowcami. Fachowcami…


Zmiany w Królestwie Słońca

środa 13/09/2006
22

O Polsacie ostatnio głośno głównie ze względu na plotkarskie zdjęcia z romantycznej wyspy Kos. W cieniu miłosnych przygód w stacji zachodzą jednak spore zmiany. Niekwestionowany…


PSL czy PGR?

poniedziałek 21/08/2006
14

Zanim jeszcze ruszyła ogólnopolska Trójka i Kurier, już konkurencja ochrzciła nas pogardliwym mianem "PSL24”. Złośliwa nazwa się nie przyjęła, bo nawet w trudnych czasach Roberta…