Promocja miasta – czyli: logo, hasło, kubki i czapeczki


poniedziałek 05/12/2011
1

Wszyscy pamiętamy „aferę” związaną z logo Białegostoku, które przygotowała Eskadra. Bez większego echa przeszła jednak podobna sytuacja związana z logo Suwałk (Metamorphosis). „Polski biegun zimna” nie poprawiał znaku, co do którego zachodziło podejrzenie o plagiat, ale przygotowano zupełnie nowy logotyp – jest to uśmiechnięty miś polarny. Niestety większość samorządów swoje działania marketingowe sprowadza właśnie do opracowania logo, hasła i wyprodukowania gadżetów. Jaki z tego efekt? Żaden. A samozadowolenie? Z reguły ogromne!

*Kliknij i przeczytaj fragmenty "Marketingowego Vademecum Wiedzy Lidera Samorządowego" na Facebooku>>>

Chciałby m nie pisać o logotypach i hasłach promocyjnych miast i regionów, gdyż mam tego po prostu dość. Zajmując się marketingiem terytorialnym, niestety nie można tego aspektu pominąć. Ba, cały czas trzeba stawiać go na pierwszym miejscu, bo właśnie wizualizacjami żyją pracownicy biur promocji urzędów miast i gmin.

Cieszy mnie fakt, że Suwałki mają wreszcie swoje logo i chyba nawet ono pasuje do hasła „Pogodne Suwałki” (audio), bo biały miś, choć kojarzy mi się z zimnem, to bez wątpienia także ze słońcem, mrozem i białym śniegiem. Nie chodzi tu jednak tylko o pogodę w aspekcie czysto klimatycznym, ale przede wszystkim o pogodę ducha. Jeśli takie chcą być Suwałki i sprawią, że rzeczywiście takim miastem będą, czyli będą konsekwentnie wdrażać zapisy swojej strategii, to ja im mocno kibicuję.

Niestety wiele samorządów przygotowuje sobie logo, hasło, wcześniej lub później strategię marki, albo promocji (dla większości urzędów to wszystko jedno o którym dokumencie mówimy) i czeka… i czeka… i czeka… aż zmienia się wójt, prezydent, marszałek i powie – „dotychczasowa strategia jest beee i zupełnie nieskuteczna, bo przez ostatnie lata nic się nie zadziało”, zatem piszemy nowy dokument.

Nikt nie pomyślał o tym, że samo logo i hasło, a nawet strategia, nie wypromują miasta. Ale wszyscy zaczynają od aspektu wizerunkowego i umieszczenia logo na kubkach, smyczach, długopisach lub czapeczkach.

Czy jeśli to zrobiliśmy mamy załatwioną „promocję”? Czy nawet jeśli poszliśmy o krok dalej i wydaliśmy 100-200 tys. zł na jednorazową kampanię wizerunkową miasta to mamy załatwioną „promocję”?

Choć o profesjonalizacji marketingu miejsc, lub jak wolą niektórzy o marketingu terytorialnego, mówimy co najmniej od kilku lat, to z własnego doświadczenia i obserwacji mogę powiedzieć, że my cały czas jeszcze nie wyszliśmy z czarnego i głębokiego marketingowego lasu.

Gdyby znalazł się bogaty sponsor, który wyłożyłby pieniądze na profesjonalne badania marketingowe miast, okazałoby się zapewne (obym się mylił), że przynajmniej 95 proc samorządów działa od przypadku do przypadku używając sprawdzonych, nieskutecznych narzędzie, ale za to wszyscy mają spokojną głowę.

Wiem, że tym wpisem krzywdzę małą garstkę świetnych i świadomych urzędników, którzy zgadzają się ze mną i którzy mogliby mnie jeszcze wiele nauczyć. Przepraszam. Niestety i oni – choć sami są świadomi tego co robią – często dochodzą do muru, który nazywa się „burmistrz”, „prezydent”, „marszałek”, „radni”.

Jak można prowadzić skuteczne działania marketingowe, kiedy bez dogłębnej, ba jakiejkolwiek, analizy budżet na promocję ustala się na zasadzie „w minionym roku mieliście na promocję 600 tys. zł, to w tym roku starczy wam 400 tys. zł” – i to jest koniec rozmowy ( zobacz wydatki miast na promocję).

Mimo wszystko wciąż żyję nadzieją, że przynajmniej niektórzy „liderzy samorządowi” chcą wiedzieć czym tak naprawdę jest ten marketing miejsca i chcą szybko poznać choćby podstawy tego zagadnienia – dlatego też powstało „Marketingowe Vademecum Wiedzy Lidera Samorządowego”, aby otworzyć im oczy jak o marketingu miasta i regionu myśleć, jakich błędów się wystrzegać i jak pewne problemy rozwiązywać ucząc się na przykładach innych samorządów. W książce nie ma teorii.

Piszemy o wdrażaniu strategii Szczecina, przygotowaniach do stworzenia strategii Łodzi, pisaniu strategii województwa na przykładzie strategii Podkarpacia, o tym jak samorządy znajdujące się na wschodzie kraju mogą wykorzystać do swojej promocji kampanię „Piękny Wschód”, a także jak poradzić sobie z trudną procedurą przetargową w wydziale promocji. Nie brakuje także materiałów dotyczących public relations w samorządzie oraz social media.

Drodzy urzędnicy – sama strategia nie załatwia „promocji”! Rozdajcie obrandowane kubki radnym – niech się cieszą – a Wy zawijajcie rękawy i do pracy – OK do ciężkiej orki!

Koledzy z wydziału obok, choć na budowę drogi mają kilka milionów wybudują ją w ciągu roku. Wy choćbyście nowe logo umieścili na każdym budynku w mieście i na milionie kubków nie sprawicie, że za rok wasza miejscowość stanie się markowym produktem, za który turyści, inwestorzy i potencjalni mieszkańcy będą chcieli dużo zapłacić.

Zobacz rozmowę wideo o naczęściej popełnianych przez samorządy błędach związanych z budowa marki miejsca z dr Jackiem Pogorzelskim>>>


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 5 = trzynaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

INNY ŚWIAT – czyli subiektywny przewodnik po marketingu miejsc

piątek 02/03/2012
1

„INNY ŚWIAT – czyli subiektywny przewodnik po marketingu miejsc” to książka o działaniach promocyjnych polskich miast, mentalności wielu urzędników i roli samorządowego lidera w budowaniu…


Robert Stępowski i Piotr Lutek obnażają branżę marketingu miejsc

niedziela 12/02/2012
1

Ponad 680 mln zł na promocję wydały w 2011 roku polskie samorządy. Znaczna część z tych pieniędzy została przeznaczona na kampanie miast i regionów na…


Ludzie! Trochę technologicznej rewolucji i wyobraźni w promocji miast i regionów!

piątek 06/01/2012
0

Wydatki na promocję miast spadają – to prawda. Jest to jednak spadek podobny do tego notowanego w inwestycjach i w każdej innej dziedzinie (dziale i…


Trendy w marketingu miejsc na 2012 rok

niedziela 01/01/2012
0

To będzie trudny rok dla branży marketingu miejsc. Niestety, będzie to dopiero początek trudnego okresu dla samorządowców jak i agencji. Od kilku lat wiele firm…


Marka Lubelskie – czy słowo stanie się ciałem?

piątek 09/12/2011
0

Idea marki Lubelskie jest świetna, choć nie można powiedzieć, że jakoś super odkrywcza. Ale chyba nie o to chodzi, by w budowie marki miejsca wyważać…


Marketingowy eksperyment: Brawo! Lębork, Złotów, Wałcz, Tuchola

czwartek 24/03/2011
0

Czas zakończyć i w smutku podsumować rozpoczęty jeszcze w lutym mój eksperyment. Jego wynik jest co prawda nieco lepszy niż sugerowałem (myślałem, że około 90…


Mońki – blisko, a jednak daleko od Mazur

piątek 18/02/2011
0

Niewiele ponad 10 tys. mieszkańców, ale miasto jest siedzibą powiatu. Niedaleko Białystok i równie blisko granica województwa warmińsko-mazurskiego.Ech... te granice, u nas źle, a tych…


Jak to samorządy idealnie z mediami współpracują

poniedziałek 27/12/2010
1

Na podstawie przygotowanego przez serwis www. MarketingMiejsca.com.pl raportu, dotyczącego relacji samorządów z mediami, można by odnieść wrażenie, że ta współpraca przebiega idealnie. Każdy, kto nie…


Produkty turystyczne nadają sie do... muzeum!

czwartek 23/12/2010
0

W pierwszej części przygotowanego przeze mnie  raportu Promocja Miast 2010, przedstawiam produkty turystyczne 23 polskich miast.Dotychczas trudno było znaleźć w jednym miejscu zestawienie produktów turystycznych dzięki,…


Tak się p...romuje tu na wschodzie!

poniedziałek 23/08/2010
0

Za tydzień, dokładnie 31 sierpnia, wyruszam na małą, tygodniową wycieczkę na tereny Polski południowo-wschodniej. Chciałbym na własne oczy zobaczyć co Polska Organizacja Turystyczna, która aktualnie…