Madonna pokazała, gdzie jest nasze miejsce


niedziela 16/08/2009
4

Królowa, wbrew powszechnym oczekiwaniom, nie uznała naszego kraju ani za Mesjasza narodów, ani za zaścianek. Po prostu zrobiła swoje, zarobiła kasę i od razu odleciała.

Pojawiła się w piątek (nawet dokładnie nie wiadomo jak). Zrobiła swoje w sobotę (dała perfekcyjny, ale chłodny i wykalkulowany show). Zarobiła kasę (co najmniej 3 miliony dolarów) i od razu poleciała dalej nie zwracając najmniejszej uwagi na żadne protesty.

Niby prosta sprawa, ale kilka rzeczy przykuło moją uwagę. Przede wszystkim – zaczęła nagle około godziny 21. 25, skończyła nagle niecałe dwie godziny później, bez żadnych bisów, tylko suchym: "Thank you, Poland. Good night". Tak, jakby chciała szybko odbębnić swoją robotę.

Trzeba jednak przyznać, że show, utrzymany w tanecznej konwencji, został przygotowany perfekcyjnie i miał niesamowite tempo. Rzadko kiedy publiczność mogła się nudzić. Madonna prawie cały czas tańczyła, śpiewała, wygłupiała się. Ciągle zmieniała stroje, fryzury, grała na gitarze, wiła się na rurze, skakała na skakance i całowała się z tancerkami. Pokazała niezwykłą energię i wyglądała o wiele młodziej niż na swoje 51 lat. I co ważne, jak na swoje skromne możliwości wokalne, zaśpiewała całkiem nieźle. W większości przypadków obyło się bez zapowiadanego playbacku.

Mimo wielu atrakcji – ferii świateł i rozmaitych wizualizacji, fan dokładnie znający jej poprzednie trasy koncertowe, mógł być rozczarowany. W Madonnie nie było dawnej drapieżności, ani erotycznej odwagi. Nie było prowokacyjnych pomysłów. Tym bardziej zawiedzeni muszą być protestujący przeciwko koncertowi. Madonna nie wywołała bowiem najmniejszego religijnego skandalu.

Nie nawiązała też prawie żadnej interakcji z publicznością. Dopiero w drugiej połowie show, pomiędzy piosenkami "Doli, Doli" i "You Must Love Me" polscy fani stojący najbliżej sceny wymusili na niej kilka słów. Zaśpiewali wówczas "Happy Birthday" i "Sto lat" oraz pokazali jej przyniesione białe serduszka. Wówczas gwiazda nie miała wyboru. Powiedziała kilka truizmów w stylu: "Kocham moją pracę, a wy dajecie mi uśmiech i uszczęśliwiacie mnie. To najlepszy prezent, jaki dostałam na urodziny" – dodała bez przekonania.

Zaraz po koncercie wsiadła w samolot i odleciała z Okęcia w siną dal. Zupełnie inaczej niż Michael Jackson. (Artystka nie zapomniała o królu, który 13 lat wcześniej wystąpił dokładnie w tym samym miejscu. Jak zwykle włączyła do koncertu medley jego przebojów wykonywany przez sobowtóra piosenkarza). Swojego czasu nieśmiały król popu chętnie witał się z fanami w Warszawie, rozdawał autografy, pozował do zdjęć i zwiedzał miasto.

Jednak bez wątpienia było to najważniejsze popowe wydarzenie koncertowe w Polsce od czasu występu Michaela. Madonna nie zwróciła większej uwagi na nasz kraj. Tym samym pokazała nam, że nie jesteśmy pępkiem świata, za jaki często się uważamy. Polska była tylko jednym z licznych przystanków podczas "Sticky & Sweet Tour". I właśnie z tego, że tak popularna i profesjonalna artystka zechciała do nas przyjechać, powinniśmy być najbardziej zadowoleni.

Więcej: www. wideoportal. p l

.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
    • załamują mnie te debilne komentarze, chyba piszą je gimnazjaliści, bo nie ma w nich ziarna konstruktywnej i uzasadnionej krytyki. Autor ma rację, moi znajomi byli na tym koncercie i faktycznie są podobnego zdania, jeśli nie masz nic ciekawego do napisania to po prostu nie pisz komentarzy typu: Patoleta jesteś głupiutki

         Odpowiedz
      4
      4
  1. Nic dodac, nic ujac, a bylam bardzo blisko Madonny i nie poczulam zadnych emocji. Cala Madonna, zimna wykalkulowana i skupiona wylacznie na sobie. A show oczywiscie genialny.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 1 = dziewięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Natychmiast uwolnić Polańskiego!

poniedziałek 28/09/2009
5

Reżyser stał się kozłem ofiarnym służalczości Szwajcarii wobec USA. Dlaczego powinien być uwolniony:1) Sprawa miała miejsce 32 lata temu. W każdym normalnym kraju byłaby przedawniona.…


Dziennikarz poszukiwany

wtorek 01/09/2009
0

Więcej informacji: h ttp://www.wideoportal.pl/site/articles/8


W obronie Paulli

czwartek 27/08/2009
3

Paula Ignasiak krytykowana jest za to, że stała się kopią Edyty Górniak. Niesłusznie. Patrząc na to, co porobiło się z Edytą, jej sobowtór jest jak…


Madonna się z was śmieje

czwartek 13/08/2009
11

Pomysłodwaca protestu przeciwko koncertowi gwiazdy osiągnął odwrotny efekt od zamierzonego. Został znienawidzony. Za to na występ Madonny przyjedzie znacznie więcej osób niż się spodziewano. Nieznany…


Moje spotkanie z Michaelem Jacksonem

wtorek 30/06/2009
2

Zastanawiałem się, czy o tym pisać, bo nie prędko mi do ujawniania faktów z mojego życia prywatnego, nawet sprzed lat. W końcu doszedłem do wniosku,…


Aktorka ze spotu PiS-u podrywała Kurskiego

poniedziałek 25/05/2009
14

Jestem załamany tym, co zrobiła Anna Kotka, moja koleżanka z programu "Czarno na białym". Polityka to bagno, z którego nie wychodzi się czystym. I to…


Wojciech Olejniczak chciał Jacykowa

wtorek 12/05/2009
5

Lider SLD zapragnął być stylizowany przez Jacykowa, kiedy zobaczył jego wypowiedź na swój temat. Zdarzenie miało miejsce w kwietniu ubiegłego roku podczas nagrania jednego z…


Figurski i Steczkowska

niedziela 29/03/2009
0

Tym razem w "Hitach i szitach" przewaga szitów. Nie napiszę o przegranej z Irlandią Północną, bo polska piłka nożna jest tak denna, że nie warto…


Madonna zamknie przestrzeń powietrzną, czyli jak tworzy się plotka

poniedziałek 23/03/2009
1

W ubiegłą środę umieściliśmy w Wideoportalu informację o koncercie Madonny oraz wywiad z przedstawicielką organizatora koncertu. Szybko podchwyciły to inne media. Przeczytajcie, co z tego…


Prawdziwe oblicze Kasi Cichopek

czwartek 19/03/2009
2

W Wideoportalu prowadzę dział "Hity i szity", w których piszę o tym, co uważam za warte pochwały i to, co nadaje się tylko do ostrej krytyki.…