Ten cholerny „krzyżyk”….


poniedziałek 14/08/2006

Zapewne wielu z Was codziennie korzysta z internetu.

Odbywa się zazwyczaj ten sam rytuał: klikasz niebieskie "e" na pulpicie, mozolnie acz z postępem ładuje sie przeglądarka, waszym oczom ukazuje sie okno na świat. Myślicie sobie. Nie ma granic. "The Sky is the limit" i takie tam. No to jedziemy!

Wystarczy wybrać adres i za sprawą jednego kliknięcia możecie być w dowolnym miejscu na świecie: www. bangladesh. com, www. nyc. com, www. southafricarepublic. com, www. russia. com, czy choćby. www. poland. com.

Odwiedzacie kraje, poznajecie kultury, oglądacie super zdjęcia.

Jedynie poland. com wita przybyszy z całego świata "tym cholernym krzyżykiem".

Polski rynek reklamy internetowej w tym roku wrośnie o kolejne kilkadziesiąt procent.  O tyle samo, a może nawet wiecej, wzrośnie ilość reklam "z krzyżykiem".

Dla wielu z Was oznacza to dni zmagań z niewidzialnym, ukrytym, zasłoniętym przykrytym, umieszczonym pod, umieszczonym obok lub nad, zminiaturyzowanym, ledwie widocznym po lewej lub u dołu. krzyżykiem. Pół biedy jeśli korzystacie z szybkiego łącza na uczelni lub w pracy.  Skrzynka pocztowa, ulubiony serwis z grami, wiadomości, kursy walut itp.  Reklama z krzyżykiem nie ma szans z celnym kursorem myszki. Gorzej jeśli łączycie się przez modem. Kilka sekund. długo długo nic. Waszym oczom powoli ukazują się pierwsze rysy strony internetowej. Jednak te 25-30 KB wcześniej do życia rodzi się wasz ulubiony. "krzyżyk". Brzmi jak zły sen?

Jednak dla zdecydowanej mniejszości z Nas, oznacza to całkiem co innego.  Oznacza nie mniej ni więcej niż: wyższe niż zwykle CTR’y (wskaźnik klikalności), niższe niż gdziekolwiek indziej CPC (koszt za kliknięcie), wiecej wizyt w serwisie reklamodawcy (niekoniecznie unikalnych), zachwyty nad wynikami, achy i echy, wypasione raporty, udane post-buy’e. Rzekłbyś rajska dolina :-)

Mała sugestia: Panie i Panowie, a może by tak wytężyć umysły, naprężyc muskuły kreatywności, poszukać w globalnych zasobach wiedzy i wyjść na przeciw oczekiwaniom reklamodawców, nie tylko "łatwą-drogą-na-skróty" lecz ciekawymi i przemyślanymi rozwiązaniami?

Inaczej, któregoś dnia otwierając lodówkę zamiast ulubionego schłodzonego mleka zobaczycie. [x]

A może "reklama z krzyżykiem" jest jak najbardziej ok. Może wszystkie lub cześć kampanii reklamowych powinno wykorzystywać tego typu formaty, by osiągać zakładane cele?

Co o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji!

.