Wojny plemienne


wtorek 28/06/2016

W tych dniach, kiedy niemal wszyscy w Polsce mówią  o jednym  i  tulą we śnie zamiast żony piłkę nożną, ośmielę się napisać coś wręcz obrazoburczego.

Jestem przeciwna organizacji Mistrzostw Europy w tej dyscyplinie!

Hej, co tak głupia baba tutaj wypisuje, pewnie jak większość kobiet piłki nie cierpi i zna się na niej jak kura na pieprzu ! –  krzyknie w tej chwili każdy kibic.

Otóż, proszę Panów! Po pierwsze piłkę nożną bardzo lubię, a od dwóch lat nie przepuściłam ani jednego meczu ligowego oraz Ligi Mistrzów  z udziałem  Realu Madryt, bo zostałam fanką tego klubu od kiedy Cristiano Ronaldo zmienił barwy klubowe i przeszedł do Realu z Manchesteru. Wymagało to ode mnie poświęceń, bo nie mam Canalu + , a tylko on transmituje mecze hiszpańskiej ligi i musiałam  szukać ich w necie.

Oglądanie hiszpańskiej ligi dało ten efekt, że przyzwyczaiłam się do piłki w bardzo dobrym wydaniu. Podobnie jest z meczami Ligi Mistrzów.

Tymczasem oglądanie meczów najpierw eliminacyjnych do Mistrzostw Europy i teraz o wyjście z grupy bywa niekiedy niezmiernie nudne, tym bardziej, że jak dotąd padło w nich najmniej goli podobno od 1992 roku. Wszyscy niemal grają zachowawczo chroniąc tyły, czyli własną bramkę.

Poziom rozgrywek, to jeden argument, ale nie najważniejszy. Dla mnie istotny jest fakt, że owe Mistrzostwa podgrzewają nacjonalizmy narodowe w czasie, gdy Europa powinna walczyć o jedność i integrację.

I tak mieliśmy w Marsylii  trzydniową bijatykę świetnie przygotowanych do walki kiboli rosyjskich, którzy  naparzali się z Anglikami.  Policja francuska musiała użyć gazów i armatek wodnych. Jeden Anglik podobno zmarł. Skończyło się to tym, że co bardziej zapalczywi kibice z szefem  Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Aleksandrem Szpryginem  na czele– zostali wydaleni  z Francji,  zaś UEFA podjęła decyzję o dyskwalifikacji reprezentacji Rosji z Mistrzostw Europy, zawieszając jednocześnie wykonanie kary do czasu ewentualnego powtórzenia się chuligańskich zajść na stadionie. Dodatkowo nałożyła na Piłkarską Federację Rosji grzywnę wynoszącą 150 tysięcy euro.

Nie przeszkodziło to starciom w Lille, gdzie pobiła  się kilkudziesiącioosobowa grupa Ukraińców i Niemców przed meczem Niemcy-Ukraina.

Polscy kibole, którzy nie bardzo mieli się z im bić, wyjąwszy jakiejś drobnej bijatyki z Ukraińcami też w Marsylii, pobili się z desperacji między sobą i 12 z nich francuska policja aresztowała skuwając wcześniej kajdankami. Drobniejszych incydentów już wymieniać nie będę…

Pół biedy kiedy biją się kibole czyli tzw. elementy agresywne, których w żadnej nacji nie brak, gorzej, gdy do takich zachowań namawiani są, ba wręcz zachęcani przez polityków. Wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy i członek komitetu wykonawczego Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej Igor Lebiediew napisał na Twitterze.– „Zuchy. Tak trzymać!”

Z kolei w ukraińskim Internecie na portalu „Brutalny futbol”  pojawił się anons: „Do Rzezi Wołyńskiej pozostało dwa tygodnie”, co spowodowało brutalną replikę polskich kibiców, a redaktor Jan Pospieszalski raczył był nawet w swoim programie „Warto porozmawiać” przy okazji meczu z Ukrainą przypominać zaszłości historyczne. Obecny szef  Telewizji Polskiej – Jacek Kurski też robi co może wskrzeszając stare filmy i  zwycięskie  bitwy.

A ja się pytam : po co? Czy z faktu, że polska reprezentacja wygra lub przegra mnie coś  ubędzie lub przybędzie? Będę bogatsza, mądrzejsza, ładniejsza?  Wielu zdaje się zapominać, że piłka to tylko sportowa zabawa, a nie plemienne wojny.

P.S. Felieton ten napisałam  w przeddzień ogłoszenia wyników referendum w Wielkiej Brytanii.

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…