Tumult nad Łodzią


wtorek 09/07/2013
22

Wczoraj w warszawskim kinie „Atlantic” obejrzałam film dokumentalny Leszka Ciechońskiego pt. „Tumult nad Łodzią” i  długo wahałam się czy napisać niniejszy felieton.

Wahałam się, bo autora  znam dość dobrze, lubiłam go i doceniałam to co robi.

Tym razem jednak muszę mu postawić zarzut braku obiektywizmu, chociaż przed takowym broni się jak może.

Leszek, chociaż filmowy samouk, dobrze wie, że opisując jakiś konflikt powinien przedstawić racje obu stron . Argumentów strony przeciwnej w tym filmie  nie ma  i nie można tu się bronić stwierdzeniem, że pani X odmówiła wypowiedzi do kamery.  Bohaterów tego dramatu jest bowiem sporo  a w ostateczności  zawsze można posłużyć się komentarzem czyli lektorem, którego  reżyser używa, owszem ale do innych celów. Narratorem tej opowieści jest Jerzy Kropiwnicki – prezydent Łodzi  a więc reprezentant jednej racji.

O czym jest ten film? Niewtajemniczonym powiem krótko:  o Festiwalu  Camerimage, który przez  9 lat odbywał się w Łodzi i o pomysłach budowy tamże Centrum Kongresowo – Festiwalowego a także rewitalizacji starej elektrociepłowni i przeznaczeniu jej na studia filmowe.

Dokładnie fakty wyglądały tak:

W 2006 r. Rada Miejska w Łodzi zdecydowała oddać za niecałe 3982 zł Fundacji Sztuki Świata zabytkową EC1. Fundację założyli w styczniu 2006 r. dyrektor festiwalu Camerimage – Marek Żydowicz, amerykański reżyser – David Lynch i Andrzej Walczak – architekt i współwłaściciel firmy Atlas. Umowa zakładała, że władze miasta zainwestują pieniądze swoje i  Unii Europejskiej w rewitalizację budynku, a fundacja sfinansuje jego wyposażenie. W EC1 planowano studio dźwiękowe Lyncha, centrum sztuk i bibliotekę, a obiekt miał być częścią Nowego Centrum Łodzi.

Wszystko było tak pięknie niemal jak w bajce, bo jeszcze znany architekt amerykański Frank. O.Gery (którego matka i dziadkowie pochodzili z Łodzi ) zrobił  super nowoczesny projekt owego centrum  tak,  że  wszyscy doznali zawrotu głowy.  Łódź będzie jak Bilbao – powtarzali – bo tam nowoczesne Muzeum Sztuki  im. Guggenheima napędziło do upadającego miasta turystów i nakręciło koniunkturę.

Otoczenie wokół takiego miasta też musi porządnie wyglądać – zadecydowano i zapadła decyzja między innymi o budowie podziemnego dworca.

Potem jednak zaskrzeczała rzeczywistość. Z projektu wycofał się Andrzej Walczak. Potem radni, którzy  głosowali „za” wycofali się z tego. Doszły zawirowania polityczne – z funkcji prezydenta  miasta w drodze referendum  został usunięty Jerzy Kropiwnicki – orędownik tego projektu.  Równocześnie zaczęli zbiegać się politycy PO –  minister Cezary Grabarczyk i  poseł Iwona  Śledzińska – Katarasińska prężyli swoje wątłe muskuły wrzucając pierwsze łopaty cementu do betoniarki przy  wmurowywaniu kamienia węgielnego.  Niezaproszony oficjalnie autor tego projektu Marek Żydowicz stał  tymczasem skromnie pod płotem.

Zaczęły się kwasy, spory, podejrzliwość, patrzenie na ręce…

Obrażony Marek Żydowicz zabrał swoje zabawki i przeniósł Festiwal do Bydgoszczy.

Nowa prezydent miasta – Hanna Zdanowicz  tymczasem zaczęła liczyć ile ten projekt  będzie faktycznie kosztować. Poleciała do Los Angeles (niektórzy mają to jej za złe) i porozmawiała z architektem.

Okazało się, że będzie to kosztować nie 500 mln zł ale 2 razy tyle. Radni zaczęli się zastanawiać dlaczego oddano spółce  Lynch – Żydowicz  teren za symboliczną złotówkę i w  efekcie, dzięki decyzji sądu, odkupili ten grunt.

Potem zaczęli przypatrywać się umowie  ze spółką i dostrzegli, że jest tak skonstruowana, że miasto nie ma tu nic do powiedzenia, bo większościowym udziałowcem jest spółka Łódź Center czyli fundacje Marka Żydowicza, których jest prezesem.

W dodatku miasto już wyłożyło 5 mln złotych za projekt architektoniczny a spółka nic, bo nie można na 6 mln szacować loga Lyncha i Camerimage, które wnieśli jako aktywa.

W dodatku sam Żydowicz pobierał od miasta co miesiąc pensję w wysokości 17 tys. zł.

W odpowiedzi na to Żydowicz  zrewanżował  się doniesieniami o korupcji w urzędzie miasta, bo podobno  architekt Walczak usiłował przekonać w ten sposób prezydent Zdanowską do swoich pomysłów architektonicznych w oparciu o niemieckie firmy.

Efekt końcowy… Żydowicz procesuje się z prezydent Zdanowicz o zniesławienie.  Festiwalu w Łodzi nie ma a i pewnie z pięknych planów i inwestycji  guzik wyjdzie. Polskie piekło.

I tylko szkoda, że części tego o czym tu napisałam w tym filmie nie ma.

W kinie „Atlantic” oprócz autora filmu  pojawił się po projekcji Jerzy Kropiwnicki i Marek Żydowicz. Długo i wzruszająco opowiadali o swoich dobrych chęciach i tych „złych”, którzy ich utrącali.

Wg Kropiwnickiego najgorsi są ci młodzi z PO, którzy są  chciwi, bezwzględni, pazerni…

I kiedy tak słuchałam, doszłam do wniosku, że najgorzej jest jak do wszystkiego wciska się polityka.

Rozumiem i rozgrzeszam częściowo Leszka Ciechońskiego, który by bardzo pragnął, aby Łódź stała się naszym Hollywoodem. Ja też bym chciała, chociaż zapewne ani moja noga ani przeciętnego Łodzianina  by tam nigdy  nie postała.  Projekt Franka O. Gery`ego jest naprawdę oszałamiający. Podziwiam Marka Żydowicza, ze wspaniałe, fantastyczne pomysły.

Wygląda jednak na to, że nawet przy zgodnej współpracy, Łodzi nie byłoby na to stać.

Tymczasem winę za fiasko tej fantazji przypisuje się wyłącznie złej woli samorządu związanego  PO.

Do kina „Atlantic” przyszło niedużo osób,  góra 40. Jak się jednak zorientowałam z ich wypowiedzi, włącznie z prowadzącym tę rozmowę red. Stefanem Truszczyńskim – sekretarzem ZG SDP-u – intencją tego pokazu  była kompromitacja Platformy Obywatelskiej.

Siedząca na sali p. Maria Dłużewska – współautorka  filmu wyprodukowanego przez  „Gazetę Polską” pt. „Mgła” nie szczędziła superlatywów twórcy filmu  a Kropiwnickiego i Żydowicza porównała do Garego Coopera czyli szeryfów walczących  z gangiem łotrów o dobro swojego miasta.

Po referendum  o odwołanie  prezydenta Warszawy  -  Hanny  Gronkiewicz- Walz szykuje się nam kolejne – w Łodzi.

Działacze PiS-u  już zbierają tam podpisy. Łatwo obiecać, że Elbląg będzie czwartym portem Polski a Łódź – Holywoodem…

 


Komentarze 22 Dodaj komentarz

 
  1. Szanowna Pani,

    Stawia się Pani w roli adwokata łódzkich radnych PO i prezydent Hanny Zdanowskiej.

    Czy aby słusznie?

    Przytaczane przez Panią argumenty, jako rzekome racje drugiej strony konfliktu, która nie zabrała głosu w filmie (co nie jest do końca prawdą, bo widzimy i słyszymy wypowiedzi radnych PO) są dość mizerne, albo niezgodne z prawdą.

    Weźmy na przykład Pani twierdzenie, że Żydowicz doniósł o korupcji w urzędzie miasta, (cyt. „Żydowicz zrewanżował się doniesieniami o korupcji w urzędzie miasta, bo podobno architekt Walczak usiłował przekonać prezydent Zdanowską do swoich pomysłów”). Pomijam fakt, że nie wyjaśnia Pani komu Żydowicz doniósł i skąd ma Pani taką informację, ale zwracam uwagę na to, że jeśli okazałoby się, że do korupcji nie doszło, a Walczak chciał się oczyścić z pomówienia, to Żydowicz będzie miał podstawę, by Panią pozwać do sądu za pomówienie. Z tego co mi wiadomo, to nie Żydowicz złożył zawiadomienie o korupcyjnym działaniu Walczaka. Złożył je Łukasz Magin – wiceprezydent Łodzi, członek PO. A skoro Żydowicz nie złożył takiego zawiadomienia, to i teza o rewanżu ze strony Żydowicza upada, a Pani traci wiarygodność.

    Mogę się jedynie domyślać na Pani usprawiedliwienie, że czerpie Pani informacje ze źródeł niesprawdzonych, a zatem niewiarygodnych.

    W filmie widzimy jak Łukasz Magin – były wiceprezydent Łodzi (PO) mówi do kamery, że złożył zawiadomienie do służb (ABW) o tym, że właściciel firmy Atlas (nie architekt, a właściciel firmy Atlas!) – Andrzej Walczak ustawiał przetarg na rewitalizację budynku należącego do Fundacji Davida Lyncha. Autor filmu cytuje treść zawiadomienia. Magin mówi też do kamery, że powiadomił o tym fakcie prezydent Hannę Zdanowską. I cóż dalej widzimy w filmie? Widzimy Hannę Zdanowską która publicznie, w obecności przewodniczącego Rady Miasta – Kacprzaka, wychwala Walczaka jako dobroczyńcę Łodzi! Zamiast zlecić przeprowadzenie kontroli w sprawie jego działań w urzędzie, zamiast zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa i złamania prawa, mianuje Walczaka swoim doradcą!!! Ne może pani Zdanowska tłumaczyć się tym, że ABW nie podjęło działań, bowiem stwierdziło jedynie, że nie jest właściwym organem. Zatem pani Zdanowska jako urzędnik publiczny miała wręcz obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury!

    Nie Ciechoński kompromituje PO, ani uczestnicy pokazu, tylko Hanna Zdanowska, przewodnicząca PO w Łodzi!

    Zachowanie Zdanowskiej jest tym bardziej podejrzane, że Andrzej Walczak odpowiada też za projekt tzw. Specjalnej Strefy Sztuki (SSS), był bowiem głównym decydentem w tej sprawie z ramienia prezydenta miasta! Na dokumentacje SSS wydano ok. 30 mln złotych. Stwierdza to w filmie poseł Janowska podkreślając dodatkowo, że w projekcie Specjalnej Strefy Sztuki złamano prawo. Potwierdza to szef Regionalnej Izby Obrachunkowej i dyrektor Urzędu Zamówień Publicznych. Ci ludzie mówią to do kamery! Pieniądze zarobili architekci powiązani z Walczakiem, co Ciechoński pokazuje na wykazie ich wspólnych działań poprzedzających powstanie projektu SSS.

    Inną sprawą są zachowania radnych PO. Pani wybaczy, ale nie zniżę się do polemiki w sprawie manipulowania obradami rady miasta, dyscyplin partyjnych – tylko w imię walki politycznej kosztem świetnego projektu Camerimage Łódź Center (CŁC), tak ważnego dla Łodzi. Ta buta, arogancja Walaska czy Kacprzaka wobec apeli Ministra Kultury, Prezydenta Wałęsy, rektorów szkół wyższych, radnych niezależnych, Żydowicza, Lyncha, siedmiu tysięcy osób które podpisały petycje w sprawie CŁC do rady miasta – są porażające. Należy podkreślić, że w tym samym czasie radni PO bezkrytycznie promowali projekt SSS mimo, że wiele osób – w tym poseł Janowska i Marek Żydowicz – zawiadamiali radnych o błędach i nadużyciach grożących utratą dotacji unijnej w wysokości ok. 200 mln złotych i zmarnotrawienia ok. 30 mln na dokumentację projektową budynku, który nie powstanie!
    Czyżby ludzie ci nie podnosili sprzeciwu wobec nadużyć w SSS dlatego, że prowadził tę inwestycje Andrzej Walczak? Niech Pani sama to sobie w głębi serca oceni.

    Widzi Pani teraz dlaczego Zdanowska i Walczak odmówili komentarza Leszkowi Ciechońskiemu! Ano dlatego, że fakty są nieubłagane i jedyną obroną dla nich było milczenie, a teraz staje się anonimowe kłamstwo. Czas zrozumieć , że w każdym ugrupowaniu politycznym są ludzie nieuczciwi i niekompetentni. Niezależnie od naszych sympatii trzeba takich ludzi piętnować i o tym była dyskusja w kinie Atlantic, a nie o tym że cała PO jest zła.

    Manipulacją jest mieszanie faktów i dezinformacja jakich się Pani dopuszcza.

    Nie rozróżnia Pani Fundacji Sztuki Świata (założonej przez Lyncha, Żydowicza i Walczaka), która otrzymała za niecałe 4 tys. część dawnej elektrociepłowni EC1, w której miało powstać Studio Lyncha, od Camerimage Łódź Center zaprojektowanego przez Franka Gehryego (które miało kosztować 150 -200 mln dolarów), a za które odpowiadać miała spółka założona przez Miasto Łódź i Fundacje: Sztuki Świata i Tumult – organizatora Camerimage. Warto dodać, że Rada Miasta Łodzi podjęła w tej sprawie jednogłośną uchwałę i wyznaczyła Żydowicza na prezesa. Miasto określiło wysokość jego wynagrodzenia, którego przez dwa i pół roku nie pobierał! Przemilcza też Pani fakt (lub – co równie prawdopodobne – wcale nie przekazano Pani takiej informacji u źródła, z którego Pani korzystała), iż Fundacja Sztuki Świata zainwestowała ponad 3 mln złotych w przygotowanie dokumentacji niezbędnej do uzyskania na rewitalizację EC1 niemal 100 mln złotych z funduszy Unii Europejskiej! Bez tego nie byłoby rewitalizacji EC1! Skandalem jest okradzenie Davida Lyncha i Marka Zydowicza z ich pracy, ich idei i ich pieniędzy. Tak! Bo po odkupie EC1 Wschód przez Miasto Łódź Fundacja otrzymała zapłatę w wysokości ok. 4 tys złotych!

    Kłamstwem jest też, że jak Pani twierdzi, budowa CŁC wg projektu Gehryego miała wzrosnąć dwukrotnie. Prawdą jest natomiast, że Zdanowska tak powiedziała do mediów, zapewniając, że tak stwierdził Gehry! Niech Pani przeczyta opublikowane w tej sprawie przez Dziennik Łódzki oświadczenie partnera Franka Gehryego, który brał udział w spotkaniu ze Zdanowską. Z oburzeniem zaprzeczył kłamstwu Zdanowskiej stwierdzając, że Gehry zapewnił ją i resztę delegacji, w skład której wchodzili m.in. Kacprzak i Domaszewicz (obaj PO), że zmieści koszt budowy w 150 – 200 mln dolarów.

    Budzi sprzeciw stwierdzenie: „Marek Żydowicz zabrał swoje zabawki i przeniósł festiwal do Bydgoszczy”. Budzi sprzeciw, bo Żydowicz się nie bawił! Żydowicz odpowiedzialnie zabiegał o transparentność i uczciwą realizację wszystkich projektów w Nowym Centrum Łodzi. Walczył by nie doszło do kompromitacji w postaci oszukania przez władze Łodzi tak Lyncha jak i Gehryego. I trudno mu się dziwić – to on ich namówił do współpracy z Urzędem Miasta Łodzi. Dlaczego? Dlatego, że go o to poprosili prezydenci i radni miasta zgodnym chórem! Tak na mocy jednomyślnych uchwał Rady Miasta zobowiązano Marka Żydowicza do przekonania tych wybitnych twórców do realizacji projektów w Łodzi! Poza tym Żydowicz podpisał umowy z Miastem, które mówiły o tym, że Camerimage zostaje w Łodzi pod warunkiem, że będzie realizowane tam centrum wg projektu Gehryego.
    Miasto pierwsze zerwało głosami radnych PO i SLD te umowę. Więc i Żydowicz nie miał żadnego obowiązku pozostania w mieście, w którym Walasek z Kacprzakiem odbierają mu głos (co na filmie widać!). Jak może Pani zatem traktować to jako dziecinadę? Żydowicz zachował się jak dojrzały biznesmen. Miasto nie wywiązało się z umowy, więc on poszukał innego odpowiedzialnego partnera – Bygdoszcz, która zaproponowała mu nie 1,5 mln złotych za promocję miasta w trakcie Camerimage, ale 2,5 mln.
    Szkoda, że nie ma Pani odwagi rozwinąć sprawy odejścia Walczaka z Fundacji Lyncha. Powiem krótko. Walczak chciał oszukać Lyncha, a Żydowicz się na to nie zgodził. Walczak zamiast programu Lyncha w EC1 Wschód chciał zrealizować „open space” (otwartą, niezagospodarowaną przestrzeń do niejasnych interesów), a Żydowicz chciał realizacji zobowiązań podjętych wobec miasta i Unii Europejskiej. Są na to dowody. Zdanowska publicznie obiecała Walczakowi, że po odebraniu Fundacji Lyncha i Żydowicza budynku EC1 – umożliwi mu realizacje tam jego pomysłów. Może Pani to skomentuje.

    Na koniec powiem, że wykazuje się Pani skrajną ignorancją twierdząc, że nie można oszacować wartości brandów „David Lynch” i „Camerimage” łącznie na 6 mln złotych. Otóż jest badanie przeprowadzone przez Millward Brown, z którego wynika, że roczna wartość brandu „David Lynch” w Polsce – w ostrożnym szacunku – wynosi minimum 2 mln złotych, zaś „Camerimage” 4 mln złotych. Jak zatem może Pani stwierdzić, iż wniesienie prawa do ich użycia przy realizacji Camerimage Łódź Center, a następnie użytkowania ich do promocji tego obiektu przez kolejne 20 lat nie jest warte 6 mln złotych!

    Szkoda, że ludzie – stanowiący Pani zdaniem nieobecną stronę w filmie Ciechońskiego – nie mieli odwagi powiedzieć tego do kamery. Ich nieuczciwość stałaby się oczywista, bo Ciechoński – jak przystało na rzetelnego dziennikarza – przedstawiłby sprawdzone dane.

    Rzecznik Fundacji Tumult

       Odpowiedz
    5
    0
  2. Pingback: Odpowiedź na komentarz Renaty Lipińskiej – Kondratowicz “Tumult nad Łodzią” « Tumultprasowy.pl

  3. Dziękuję bardzo panu rzecznikowi za obszerne wyjaśnienia. Nie wiem jednak czy zauważył Pan, że to co napisałam jest tylko felietonem opisującym moje wrażenia a nie szczegółowym artykułem publicystycznym, gdzie dokonuje się skrupulatnej analizy faktów. Sprawy pokazane w tym filmie są na tyle zawiłe, że ich dokładny opis uśpiłby czytelnika.
    Oglądalam ten film tylko raz a być może należalo go obejrzeć 3 razy jak niektórzy uczestnicy seansu w „Atlanticu”, aby zrozumieć racje wykrzykiwane przez radnych. Skoro nie były one czytelne dla mnie, to tym bardziej dla tzw. przeciętnego widza. I upieram się przy tym, że zabrakło mi rzecznika „drugiej strony”, który by jasno i przystępnie sformułowal zarzuty prezydent Zdanowskiej.
    Fakt, że dokonalam skrótu myślowego pisząc, że to Żydowicz złożył doniesienie o korpupcji a nie wiceprezydent Łodzi Magis ale potraktowałam tu postać Żydowicza jako reprezentanta jednej strony nie chcąc obarczać czytelnika nadmierną ilością szczegółow i wprowadzając do opisu zbyt wiele postaci.
    Powtarzam: zabrakło mi argmentów strony przeciwnej, bo chyba takowe są oprócz wyłącznie złej woli, chciwości i zacietrzewienia politycznego, co Państwo na każdym kroku sugerują. Dlatego film wydał mi się zbyt jednostronny, chociaż powtarzam to – mnie również pomysły Marka Żydowicza bardzo się podobały.I nie wiem czy Żydowiczowi zabrakło realizmu czy może talentów dypolomatycznych przy wprowadzaniu swoich idei w życie skoro, to już drugie miasto, z którym się skłócił. Jeszcze raz powtórzę – szkoda…

       Odpowiedz
    1
    2
  4. Szanowna Pani.
    Przykro mi, ze stara sie pani znalezc za wszelka cene wyjasnienia przyczyn tego co sie stalo z projektami SSS, CLC i EC1 w Lodzi w moich dzialaniach.

    Przykro, ze przypisuje mi pani slowa ktorych nie wypowiedzialem w filmie.

    Prosze niech pani mi poradzi jak wygladac powinno dyplomatyczne zachowanie gdy ktos oferuje mi zebym oszukal Davida Lyncha to stane sie bogatym czlowiekiem,albo zebym pomogl „wykopac” ze stolka Jerzego Kropiwnickiego to sprawy CLC jakos sie pouklada, albo zebym nie respektowal zawartej przez miasto umowy z Frankiem Gehrym.
    Co pani by odpowiedziala?
    A jak pani mysli co ja odpowiedzialem?

    Mysli pani ze odmowa mogla byc jakos „rozgrywana” przeze mnie?
    Zapewniam pania, ze nie byla niegrzeczna.
    Jak pani mysli czy ci ludzie ktorych widziala pani na ekranie, przeciwnikow inwestycji o ktora walczyl Pan Kropiwnicki, byli w stanie dostrzec cos wiecej ponad cel jakim bylo wygranie referendum i utrzymanie dobrych relacji z biznesmenem, jednym z najbogatszych Polakow popierajacych ich partie? Osoby ktore nie stanely w ich szeregach (chociaz nie angazowaly sie po drugiej stronie politycznej barykady), zostaly uznane za wrogow…
    Czy nie dostrzega pani, ze ci ludzie przymykali oko na ewidentne naduzycia, lamanie prawa, marnotrawstwo w projekcie Specjalnej Strefy Sztuki? Czyzby dlatego, ze projekt ten prowadzil wspomniany biznesmen? Czy nie dziwi pania to, ze zmarnotrawiono w tym projekcie 25 mln (niektorzy twierdza ze nawet 30 mln) zlotych z podatkow Lodzian, a pani Zdanowska nie zglosila do prokuratury zawiadomienia o mozliwosci popelnienia przestepstwa? Nie zrobila tego jakomprzydent miasta po otrzymaniu wynikow kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej i Urzedu Zamowien Publicznych,ktore wykazaly ze naruszono Ustawe o Zamowieniach Publicznych!

    Moze pani nie wie, ale tylko prezydent Zdanowska miala interes prawny by skutecznie domagac sie od prokuratury kompleksowego wyjasnienia dlaczego zlamano prawo przy realizacji tego zadania i kto za to odpowiada?
    Zawiadomienia pani posel Janowskiej ignorowano lub rozpatrywano po lebkach nie przesluchujac osob wskazanych jako swiadkow naduzyc, nie badano dokumentow, pomijano tez to co znalazlo sie w aktach kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej i Urzedu Zamowien Publicznych.

    Watpie by pani nie rozumiala, ze mamy do czynienia z ukladem polityczno-biznesowym dalekim nie tylko od transparentnosci, ale od uczciwosci i prawa.

    Dziekuje za slowa uznania w sprawach dotyczacych pomyslow ktore zostawilem w Lodzi. Szkoda, ze kompleksy, arogancja, nuworyszowskie ambicje i prostactwo polityczne je niszcza.

    Prosze by pani zrozumiala, ze to jest film Leszka Ciechonskiego, nie moj. Moj bylby zapewne o wiele mocniejszy.
    Jestem przekonany, ze ulegla pani opiniom osob ktorym zalezy na skanalizowaniu zlosci jakie film Ciechonskiego wywoluje w zwolennikach, tej jak sie pani wyrazila, drugiej strony pod moim adresem.

    Czy nie sadzi pani, ze powodem moze byc to, ze nie udalo sie tym ludziom zatuszowac dzialan o ktorych w filmie mowi pan Magin?
    Czy naprawde nie dziwi pani fakt, ze po tym co powiedzial pan Magin, po tym co sie stalo ze Specjalna Strefa Sztuki pani Zdanowska publicznie obiecala panu Walczakowi, ze po odebraniu Fundacji Sztuki Swiata budynku EC1, umozliwi mu tam realizacje jego pomyslow?

    Czy nie dziwi pania, ze pani Zdanowska przyznaje panu Walczakowi prawo do milczenia w sprawach SSS i EC1?
    Mnie dziwi, bo zmarnowano wiele milionow publicznych pieniedzy, bo miasto stracilo szanse na 200 mln zlotych ktore czekaly na SSS w Ministerstwie Kultury, ze srodkow unijnych, bo obrazono Lyncha, Gehryego,bo Lodzi starcila pozycje lidera w walce o tytul Europejskiej Stolicy Kultury i jest postrzegana jako miasto upadajacych projektow!

    Prosze by pani nie dawala wiary plotkom i pomowieniom. Niech pani zada dowodow.
    Moge wyjasniac pani watpliwosci, ale wolalbym polemizowac z udokumentowanymi pogladami.

    Przesylam wyrazy szacunku,
    Marek Zydowicz

       Odpowiedz
    5
    0
  5. Panie Marku!
    Na początek chcę coś wyjaśnić. Nie jestem w tej chwili czynną reporterką i nie tropię afer. Do kina przyszlam jako tzw. zwykły widz kierowana rownież symaptią do autora filmu, z którym przez parę lat pracowalam w TVP – w red. Eksperesu Reporterów.
    Później postanowiłam podzielić się swoimi refleksajmi z czytelnikami. Ponieważ jestem rzetelna i „lubię wiedzieć” przeczytałam niemal wszystko, co na ten temat opublikowano w Internecie.
    Wydawało mi się bowiem mało wiarygodne, że przy podejmowaniu tak istotnych deczyzji dla miasta można kierować się tylko i wyłącznie interesem partyjnym. Prezydent Zdanowska i radni musieli przecież uzasadniać to w jakiś logiczny sposob, mieć jakieś argumenty, mniej lub bardziej mądre czy zasadne.
    Znalazłam między innymi taki, że Pański projekt jest zbyt drogi i miasto tego nie udźwignie. Brzmiało to dość wiarygodnie.
    Nie twierdzę, że prezydent Zdanowska ma rację. Być może ma ją Pan od początku do końca.
    W moim felietonie chodziło mi tylko o to, że Leszek Ciechoński zbyt łatwo i szybko zbył argumenty drugiej strony zadowalając się odmową. Twierdzi, że padają one z ust radnych. Niestety radni mówią, owszem, nawet krzyczą tylko, że jest to dla widza mało czytelne. Mogły one paść jasno i logicznie sformułowane niekoniecznie z ust p. Zdanowskiej. Leszek zrobił film a nie kolejny reportażyk interwencyjny, dlatego wymagam od niego zachowania obiektywizmu, wyłuszczenia racji obu stron. Do widza zaś należy ocena – kto ma rację. Tymczasem zachował się niepofesjonalnie angażując się emocjonalnie po jednej stronie. Oczywiście autor filmu zawsze ma jakieś sympatie i przekonania.
    Jeżeli jednak czyni to zbyt wyraźnie czy namolnie budzi to opór, podejrzenia i chęć poszukiwania kontrargumentów. Film dokumentalny nie może być tanią publicystyką. Tak przynjmniej mnie uczono.
    I to byłogy z grubsza to, co chciałam napisać. Nie mniej życzę Panu powodzenia i pozdrawiam serdecznie.

       Odpowiedz
    0
    2
  6. Szanowna Pani.
    Dziekuje bardzo za Pani wyjasnienie.Podzielam Pani poglad na temat koniecznej dla uwiarygodnienia dokumentalnego filmu obiektywizacji relacji. Prosze wziac pod uwage, ze trudno znalezc suflera dla glownych aktorow. Widzac to samo co Pani odmowilem Leszkowi wypowiedzi. Uznalem ze zabiore glos dopiero po tym jak wypowiedza sie adwersarze.
    To ze w celu pelniejszego zrozumienia siegnela Pani po relacje medialne wydaje sie logiczne, ale zaklada idealistycznie ze mamy do czynienia z rzetelnym dziennikarstwem.
    Z przykroscia musze stwierdzic, iz 95% medialnych relacji w Lodzi tak nie bylo.
    Najlepszym tego przykladem jest to co wypisywala pani redaktor Marzenaa Bomanowska w lodzkim wydaniu Gazety Wyborczej.
    Nie dosc tego ze ona piwerwsza wezwala Komisarza Sadzynskiego do odkupu EC1 to jeszcze argumentowala to faktem, ze odszedl z Fundacji Andrzej Walczak. Przyzna Pani ze to niespotykane by odejscie jednego z fundatorow Fundacji, gdy nadal wole dzialania wyrazaja David Lynch i ja stalo sie podstawa interwencyjnego artykulu ktory ma na celu wyeliminowanie pozostalych fundatorow z inwestycji! Pani Bomanowska pisala ewidentna nieprawde i co najgorsze relacjonowala sprawy z punktu widzenia wladz miasta i Andrzeja Walczaka.
    Jest mi obojetne co laczy te pania z tymi ludzmi, ale zawsze uwazalem ze dziennikarz ma obowiazek przynajmniej zwrocic sie do tzw. drugiej strony o komentarz lub wyjasnienie.
    Leszek to robil wielokrotnie, zas pani Bomanowska nie dala mi najmniejszych szans bym obronil swe stanowisko gdy napadla na mnie po tym jak na dwa lata przed wynikami kontroli RIO i UZP ktore stwierdzily niezbicie zlamnaie prawa i naduzycia w SSS ostrzegalem w liscie otwartym (wczesniej oczywiscie informowalem wladze miasta, co pozostalo bez odzewu) i wywaidzie dla Dziennika Lodzkiego, ze w SSS popelniono bledy i naruszono ustawe o zamowieniach publicznych co bedzie skutkowac utrata dotacji z unii w wysokosci 200 mln zlotych i kleska tego projektu na ktory wydaje sie miliony publicznych pieniedzy.
    Prosze tez zwrocic uwage, ze wysylane do Gazety Wyborczej sprostowania nie byly publikowane.Prosze niech pani zerknie na strone tumultprasowy.pl
    Krotko mowiac w Lodzi pojawilo sie od 2010 roku cos w rodzaju embarga na relacjonowanie racji zwolennikow CLC! EC1 i krytykow zlego zarzadzania zadaniem pod nazwa SSS.
    Niestety wiele klamstw wsaczyli do swiadomosci mieszkancow Lodzi zarowno nieuczciwi radni jak i zwiazani mocno z wladza pani Zdanowskiej (ktora obsadzila szereg stanowisk w miescie grupa dziennikarzy „wyjetych” z lodzkich mediow) oraz niestety i wspomnianym biznesmenem dziennikarze. Moglbym tez Pani przedstawic dowody na to ze dotyczylo to artykulow w pismach centralnych.
    Nie jest tajemnica przechwalanie sie tym, ze na tzw czarny PR dla mnie wydano w ciagu jednego roku tyle ile kosztuje wychowanie 18-latka w dobrze sytuowanej polskiej rodzinie.
    Niech Pani nie mysli ze sie uzalam.Daleki jestem od tego.
    Chcialbym jedynie by Pani zrozumiala ze stanalem oko w oko z porozumieniem, paktem poteznych sil, politykow i biznesu, ktorego celem jest zarobienie ogromnych pieniadzy na tzw. NCL.
    Zostalem poddany przeroznym presjom, naciskom i nawet grozbom. Przeszedlem wszelakie mozliwe kontrole.
    Mam chyba zatem prawo oczekiwac wyjasnienia spraw w ktorych dopuszczono sie naduzyc, w ktorych mnie oczerniono, narazono na straty lodzkiego podatnika. Mam chyba prawo oczekiwac oddania sprawiedliwosci tym ktorzy dzialali uczciwie i w interesie Lodzi.
    Poza tym zyje w innym swiecie i realizuje swoje pomysly z dala:-)od tego brudu, chcociaz ze wspolczuciem patrze na to co dotyka Lodzian.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marek Zydowicz
    Ps. Prosze wybaczyc literowki, ale jestem poza biurem :-) i pisze z malego tabletu dotykowego ktory prowokuje wrecz do niechcianych „poslizgow”.

       Odpowiedz
    4
    0
  7. Panie Marku! Proszę mi wybaczyć ale jestem obecnie panią na emeryturze, może trochę naiwną i idealistycznie nastawioną do życia, która zakłada, że ludzie piszą prawdę i generalnie chcą dobrze. W dodatku moje poglądy nie pokrywają się z praktyką i programem żadnej obecnej partii. Powiem więcej – walczę z upartyjnianiem wszystkiego co się teraz dzieje a zwłaszcza z upartyjnieniem mojej dziennikarskiej organizacji czyli SDP. Nie mniej dowiaduję się od moich kolegów z tej organzacji, że zionę nienawiścią (jak był łaskaw wyrazić się o mnie w swoim felietonie kol. Stefan Truszczyński prowadzący dyskusję w kinie „Atlantic”) albo, że piszę ogarnięta amokiem politycznym (co stwierdził kolega. Piotr Legutko w „Rzeczpospolitej”).
    Otóż zapewniam Pana, że za to co piszę nikt mi nie płaci, nikt na mnie nie wpływa a wnioski wyciągam samodzielenie.
    Chętnie podrążyłabym temat związany z Pańskim projektem, abym mogła samodzielnie przekonać się, gdzie tkwi prawda ale obawiam się, że mojego artykułu mogłaby nie zechcieć żadna prasa – ta rzekomo niezależna a związana z PiS-em i ta rządowa, gdyby wnioski były
    dla niej nieprzychylne. Poza tym jak wspomniałam jestem emerytką a więc nie stać mnie na delegacje do Łodzi. Jestem więc skazana na materiały z „drugiej ręki”.
    Zakładam też idealistycznie, że i Pan nie jest człowiekiem polityki ale filmu i został Pan uwkikłany w polityczno – biznesowe rozgrywki wbrew swojej woli i intencjom. Mój niepokój budzi jednak fakt, że Pańskim mecenasem, orędownikiem, a w tym filmie rzecznikiem – stał się były minister i prezydent Łodzi – Jerzy Kropiwnicki przedstawiciel partii PiS a zatem pariii, ktorej entuzjastką (czego nie ukrywam w innych felietonach) zdecydowanie nie jestem. Nie oznacza to, że automatycznie popieram wszystkie działania PO czy jakiejś innej partii. Rozumiem jednak, że w obecnej sytuacji szuka Pan sojuszników, tam gdzie to możliwe.
    Chciałam też przestrzec Leszka Ciechońskiego, aby jako filmowiec nie wiązał się z żadną opcją polityczną i nie stawał w szeregu z paniami: Joanną Lichocką, Marią Dłużewską, Anitą Gargas czy Ewą Stankiewicz, która ostanio posunęła się do obrony faszyzującej młodzieży we Wrocławiu. Łatwo dziś stracić wiarygodność.
    Reasumując: nie chcę powiedzieć, że umywam ręce tylko, że moje możliwości dziennikarskie obecnie są dość ograniczone. Nie mniej będę śledzić dalsze Pańskie poczynania, bo intuicja podpowiada mi, że jest Pan człowiekiem uczciwym. Życzę powodzenia i wiary w to, że kiedyś się uda. I tak Pan osiągnął już sporo w życiu – Festiwal Camerimage ma swoją markę w świecie. Jeszcze ze raz pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    2
  8. Przepraszam, że poza głównym tematem, ale nie mogę nie zareagować. Jak to jest, że lepiej widziane jest wśród światłych ludzi bronienie stalinowca Baumana i przyklejanie narodowej młodzieży łatki „faszyzującej”? To przecież dzięki ich akcjom – odważnym i bezkompromisowym – wielu ludzi dowiedziało się, kim tak naprawdę jest fetowany przez salon „autorytet” Bauman – czy to nie daje Pani do myślenia i nie jest wystarczającym powodem, żeby wziąć tych młodych ludzi i motywy ich działania w obronę przed stygmatyzującą ich propagandą? Czy to przypadkiem nie Pani jest ideologicznie nieobiektywna w swoich ocenach, nazywając ludzi którzy walczą z zakłamaniem „faszystami”? I potępiając dziennikarzy, którzy opowiadają się za prawdą – bo stoją po drugiej stronie politycznej barykady?

    Co więc jest wartością dla Pani jako dziennikarki – dochodzenie prawdy, czy wierność barwom partyjnym? Bo nie da się nie odnieść wrażenia, że wyznaje Pani pogląd, iż jeśli ktoś popiera PiS, to nie może mieć racji… (dowodem na to Pani zarzut, że sprzymierzeńcem Pana Żydowicza jest były pan prezydent Kropiwnicki. Czy to, że jest on z opcji, której Pani nie lubi, znaczy, że słuszność nie może być po jego stronie? Cóż za ideologiczne zaślepienie! I nawet się z tym Pani nie kryje.. Smutne)

       Odpowiedz
    2
    0
  9. Dodam tylko jeszcze, że równie dziwne jest, jak potrafi Pani przejść do porządku bez żadnego właściwie komentarza nad opisaną przez Pana Żydowicza sytuacją w Łodzi. Domyślam się, że w podobny sposób nie zrobił(by) na Pani wrażenia film „Układ zamknięty”, który przyszedł mi na myśl w związku z ewidentnym układem panującym i robiącym swoje w Łodzi. Kolejny przykład na to, że jak coś jest ideologicznie niewygodne, to lepiej tego nie dostrzegać? Tylko dlatego, że PiS to zło wcielone, więc jak coś nie jest PiS-em, to trzeba tego bronić jak niepodległości?
    Ja nie jestem fanatykiem PiS-u i dostrzegam jego słabości. Ale dla mnie to co tu przeczytałem stanowi właśnie kolejny argument za tym, że rozsądną decyzją obywatela, któremu zależy na dobru Polski, jest poparcie PiS-u w wyborach. Właśnie przeciwko takim układom, jak ten w Łodzi.

       Odpowiedz
    1
    0
  10. Jeżeli chodzi o prof. Baumana, to jego przeszłość była znana. On sam jej nie ukrywał. Nie trzeba było więc niczego odkrywać i nie budziła ona niczyjego zachwytu. A poza kryteriami politycznymi, to zachowanie tej młodzieży po prostu było ordynarne i chamskie. Czy zachwyca się Pan również pobiciem kuratora Muzeum Współczesnego we Wroclawiu Bartłomieja Lisa, bo wyglądał jak pedał i antyfaszysta?
    I Pan broni i gloryfikuje takie zachowania? Oby Pana ktoś nie wziął za kogoś innego i nie pobił.
    Jeżeli chodzi o prezydenta Kropiwnickiego, to nie tyle chodziło mi o jego barwy polityczne ile o fakt, że adwokatem w sprawie jest polityk. Film powinien być domeną kultury a nie polityki.

       Odpowiedz
    0
    0
  11. Szanowna Pani!
    Film Leszka Ciechonskiego pokazuje, ze zabiegalem o rozpatrywanie sprawy CLC poza politycznymi rozgrywkami.
    Nigdy nie nalezalem do zadnej partii.
    O ile mi wiadomo, pan Jerzy Kropiwnicki nie nalezal i nie nalezy do PiS.
    Pracowalem dla Miasta Lodzi, ktorego prezydentem byl Jerzy Kropiwnicki.
    Jerzy Kropiwnicki wystepuje w filmie Ciechonskiego nie jako polityk okreslonego ugrupowania, ale jako PREZYDENT LODZI, ktory zaproponowal by David Lyncha pomowgl odbudowac prestiz Lodzi Filmowej, a Camerimage w tym pomagalo. Prezydent, ktory poparl idee by Frank Gehry i Rob Krier stworzyli na nowo centrum miasta i swoimi kreacjami przyciagneli inwestorow imturystow dzieki czemu miasto zlapalo by drugi oddech od czasu boomu w XIX!
    Pewnie pani umknelo, ze wszyscy oponeci CLC przed referendum JEDNOGLOSNIE zaglosowali za uchwalami dt. przekazniu z upustem EC1 Davidowi Lynchowi i za budowa CLC wg. proejktu Franka Gehryego.
    I wystarczylo, ze pojawil sie pomysl referendum by to zniszczyc w imie wlasnie interesu partyjnego PO i SLD. Radni prawicy i niezalezni apelowali o odpolitycznienie tych glosowan, ale nienawisc, zacietrzewienie radnych PO i SLD byly przerazajace. Nic sie nie liczylo, tylko przejecie wladzy.
    Uwazam, ze samorzady powinny byc apolityczne. Oczywiscie tak samo jak sztuka i kultura.
    Szkoda, ze nie moze Pani sprawy podrazyc. Ciekawe jak wygladaloby obnazenie klamstw, mistyfikacji, intryg, oszustw, manipulacji jakich dopuscili sie urzednicy i biznesmeni w sprawach Nowego Centrum Lodzi. Prosze mi wierzyc przez moment mialaby Pani wrazenie, ze tamta strona ma racje, ale tylko do chwili gdy pokazalbym pani dokumenty lub nagrania dementujace lub wyjasniajace kazda wypowiedz tamtej strony.
    Musialaby Pani poswiecic na to troche czasu bo dezorientowanie zainteresowanych to specjalnosc tamtej strony, obok ukrywania lub powierzchwnego usprawiedliwiania bledow i naduzyc swoich kolegow.
    Zycze milego wieczoru i deklaruje Pani wglad do wszystkich dokumentow ktore uzasdniaja to co pani zobaczyla na filmie i co proetuje to co Pani przeczytala w mediach.
    Z wyrazami szacunku.
    Marek Zydowicz

       Odpowiedz
    3
    0
  12. W odpowiedzi p. Markowi Żydowiczowi. Fakt, prezydent Jerzy Kropiwnicki formalnie do Partii PiS nie należał a wcześniej związany byl z partiami chrześcijańskimi. Startował jednak w wyborach w roku 2006 jako kandydat Klubu PiS i jako taki wygrał wybory w II turze.
    Sposób sprawowania przez niego władzy prasa określała przymiotnikime „bizantyjski”. Nie chcę jednak tu wchodzić w oceny jego prezydentury.

       Odpowiedz
    0
    2
  13. To chyba właśnie o te szczegóły chodzi. Jak sama Pani napisała, prasa nie przychylnie odnosiła się wobec Kropiwnickiego. Że zacofaniec, bo odmówił organizacji Parady Wolności, bo „bizantyjski” styl sprawowania władzy etc. Tymczasem on, w przeciwieństwie do swoich adwersarzy, nie bał się opowiedzieć o tym co naprawdę w okół tej sprawy się toczyło. Zarzuciła Pani twórcy temu dokumentowi brak obiektywizmu, tymczasem wykazał się on pełnym obiektywizmem. Nie dość, że starał się aby druga strona konfliktu miała możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie, to jeszcze zbadał całą sprawę dogłębnie, nie zadowalając się tylko robotą po łebkach. I to właśnie stawia mu się, jako największy zarzut? Nie rozumiem tego. Jako absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UWr., mogę śmiało powiedzieć, że wszelkie wymogi formalne zostały w tym filmie zachowane. To co dla Pani jest słabością tego filmu, dla mnie stanowi jego największy atut, a co zaś się tyczy pani tekstu, to nie jest to felieton. Przynajmniej nie w definicyjnym, ani potocznym znaczeniu tego słowa. To jest recenzja i relacja opisująca zajścia które towarzyszyły całej sprawie, tak więc nie powinna się Pani dziwić, że nagle pojawiły się w komentarzach sprostowania. Ponieważ fakt, że tekst jest napisany językiem mniej formalnym, nie znaczy, że całość nie może zostać formalnie odebrana.

    Pozdrawiam

       Odpowiedz
    3
    0
  14. Pingback: new siriustube10 abdu23na5984 abdu23na78

  15. Pingback: 2019

  16. Pingback: #macron #Lassalle

  17. Pingback: javsearch.mobi

  18. Pingback: we-b-tv.com

  19. Pingback: 2020

  20. Pingback: Video

  21. Pingback: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


9 × jeden =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Bajki i baśnie

wtorek 17/09/2019
1

Mam to szczęście, że pierwszą nitkę warszawskiego metra wybudowano tuż pod moim nosem tzn. miejscem zamieszkania i często z niego korzystam, zwłaszcza, gdy mam jechać…


Ach, ta okropna polityka!

poniedziałek 09/09/2019
0

Patryk Vega reżyser filmu, “Polityka”, który w ub. tygodniu wszedł na ekrany w jednym z wywiadów wyznał, że wcześniej polityką w ogóle się nie interesował.…


Zemsta przyrody

wtorek 03/09/2019
0

Niedawno, gdy do Warszawy zaczęła zbliżać się burza, moi warszawscy i podwarszawscy znajomi zaczęli się szybko nawzajem informować na Fb u kogo grzmi i błyska,…


Ostro doje...ć

wtorek 27/08/2019
1

Od dłuższego czasu żyjąc w Polsce można nie chodzić do kina lub teatru, jeżeli ktoś lubi filmy akcji lub groteskę. Nawet nie ruszając się z…


Idzie jesień

wtorek 20/08/2019
1

Lato ściele już kobierce na łąkach dla pani jesieni - napisała poetycko na Fb Anna Maria Nowakowska i pokazała kwiaty wrzosów. Jeszcze dwa tygodnie, koniec…


Felieton feministyczny

wtorek 13/08/2019
2

Ech - pomyślałam – zrobiłam się ostatnio monotematyczna i ponura, bo piszę tu głównie o polityce albo o topielcach. Są wakacje, ludzie chcieliby poczytać coś…


Czy coś się stało?

wtorek 06/08/2019
3

No, właśnie… Czy w Polsce coś się stało, bo niektórzy jak gdyby niczego nie zauważyli. Kraj istnieje, jego instytucje też, bezrobocie spadło, a niektórym nawet…


Brunatnystok

wtorek 30/07/2019
1

Do tej pory nie pisałam nic na temat gejów, czy LGBT jednak wydarzenia w Białymstoku, który teraz wiele osób nazywa Brunatnymstokiem zmusiły i mnie do…


Skok na główkę

wtorek 23/07/2019
1

Nie chcę być złośliwa, ale ostateczna decyzja Kosiniaka- Kamysza, aby PSL osobno stratował w wyborach a nie w koalicji z PO, Nowoczesną i innymi partiami…


Ach, te wybory

wtorek 16/07/2019
2

Zazwyczaj co roku o tej porze z moich felietonów niczym potwór z jeziora Loch Ness wynurza się problem topielców i braku otwartych basenów w Polsce.…