Trochę o kobietach


wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia szły w wielkiej paradzie, poprzebierane w historyczne stroje… Pamiętacie, 10 lat temu zrobiła taką uroczystość w Sejmie Jaruga-Nowacka. Jeszcze mam do dziś piękny, fioletowy kapelusz… Siedzące obok niej koleżanki-literatki uśmiechnęły się aprobująco, a i kobiety na sali również.

Tu muszę wyjaśnić, że te słowa padły w Muzeum Literatury w W-wie, gdzie z okazji 100- lecia przyznania praw wyborczych spotkały się kobiety literatury, w różnym zresztą wieku, z czytelniczkami pod hasłem: „Furie, cwaniary, cudzoziemki”. Te literatki to prof. Grażyna Borkowska, Marta Madejska, Grażyna Plebanek, wspomniana Kazimiera Szczuka, a spotkanie prowadziła błyskotliwa i kolorowa jak zawsze Sylwia Chutnik. Ktoś w tym miejscu westchnie: – no, tak, same feministki… Ale to przecież od „Entuzjastek” skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej wszystko się zaczęło…

Najpierw kobiety chciały tylko dostępu do edukacji i samodzielności ekonomicznej. Przyszedł jednak czas, że ten pogląd podzielili i mężczyźni z Ignacym Daszyńskim na czele, a Józef Piłsudski ogłosił 28 listopada 1918 r. dekret przyznający kobietom czynne i bierne prawa wyborcze. Dodajmy też, że wprowadzono wówczas i 8 godzinny dzień pracy i ubezpieczenia chorobowe. O dziwo, poparł to w tym czasie nawet kościół katolicki. Inna sprawa, że kobiety w tym okresie specjalnie do rządów się nie paliły. W Sejmie I kadencji było tylko 8 kobiet, a w rządzie II Rzeczypospolitej nie było żadnej. Nawet literatki ze słynną Zofią Nałkowską były wobec polityki zdystansowane. Polityka, wojna, to była przemoc, je bardziej interesowały problemy społeczno-obyczajowe. W 1907 roku na zjeździe kobiet, kiedy Konopnicka, Dulębianka i inne polskie sufrażystki zastanawiały się, jaki ma być ruch kobiecy, Zofia Nałkowska wygłosiła tekst „Chcemy całego życia”. Miała 23 lata. Mówiła: „Nie chcemy podwójnej moralności. Od kobiet wymagana jest czystość, a mężczyzn to nie dotyczy. My, kobiety, chcemy doświadczać własnej cielesności i korzystać z tego. Chcemy się tym cieszyć. Nie chcemy być oceniane, słyszeć, że się źle prowadzimy”. Ten tekst wywołał wielki skandal. Jedne kobiety broniły Nałkowskiej, inne ją krytykowały. Zresztą powiedzenie „kobiety” w roku 1918 to było pojęcie bardzo wieloznaczne, co uświadomiła nam tocząca się na tej sali rozmowa. Inne, bardziej świadome swojej roli były kobiety wykształcone, pochodzące z warstw ziemiańskich czy noworodzącej się burżuazji i klasy średniej. One były jednak nieliczne.

Potem była cała masa kobiet – służących, kucharek, nianiek, podręcznych itp. W końcu były chłopki, z których połowa nie umiała nawet czytać i pisać. Pojawiła się też nowa generacja – kobiet robotnic, co uświadomiła nam Marta Madejska w swojej książce „Aleja włókniarek”. Zwłaszcza rozwijający się wtedy przemysł włókienniczy przyciągał młode kobiety ze wsi do miasta. One nie potrafiły nawet czytać. Ich dzieci, dopiero zaczęły zdobywać jakieś wykształcenie, a dopiero trzecie pokolenie poszło na studia wyższe.

  • A jak to było w PRL-u? – rzuciła pytanie Sylwia Chutnik. Wśród literatek zapanowała pewna konsternacja. Właściwie, stwierdziła Kazimiera Szczuka wielkich literatek, powieściopisarek w tym czasie nie było… Były tylko te przedwojenne matrony: Nałkowska, Dąbrowska, Kossak-Szczucka… No, była Zofia Chądzyńska, Fleszarowa-Muskat… Zofia Posmysz – dorzuciłam ja z sali…, ale były poetki, dodałam. No, tak. Poetki były – zgodziła się Sylwia Chutnik. W PRL-ul-u byliśmy wszyscy zajęci budowaniem, produkowaniem, a kobiety zajęte nie tylko pracą zawodową , ale i pracą w domu. Wiersz łatwiej było wymyślić przy praniu pieluch. Na pisanie powieści trzeba mieć trochę komfortu – myślałam jadąc do domu. Teraz mamy prawdziwy wysyp literatek. Widocznie pralki, zmywarki i sprzęt AGD bardzo sprzyjają pisaniu…

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 3 = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
1

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…


Moja baaardzo długa noc

wtorek 30/10/2018
2

     Proszę Państwa! To była moja najdłuższa doba bez snu! Dłużej tylko rodziłam dziecko, bo 36 godzin. No, ale rodziłam  wieki temu, w dodatku…


Kto i jak

czwartek 25/10/2018
4

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami… W momencie, gdy Państwo będą…


Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
3

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić…


Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
1

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując…


Biały miś

wtorek 02/10/2018
2

Aby odpocząć od  przedwyborczej atmosfery, gdzie zrobiło się już bardzo gorąco a drwa rąbie się tak ostro, że wióry lecą  już we wszystkie  strony, chcę…