Teatr polski


wtorek 31/01/2017

Miłośnicy teatru mają teraz dobrze. Nie muszą się fatygować, bo niemal codziennie mają gotowy spektakl, zwłaszcza, jeżeli trochę śledzą politykę.

W głównym teatrze narodowym czyli Sejmie zafundowano nawet teraz pluszową kotarę, którą w razie czego można zasunąć, aby gawiedź nie widziała co za kulisami się dzieje. A że za kulisami zawsze ciekawie, to i gawiedź się tam pcha, zwłaszcza dziennikarska. Jednak won stąd! – usłyszała, Proszę siedzieć w kanciapie, którą dla was wyszykowaliśmy i tam nagrywać to co dla was przygotowaliśmy i na pamięć potrafimy wyrecytować. Żadnych improwizacji na korytarzu nie będzie! Co prawda kręcą się tam dziwni osobnicy, ale jak podejrzewa poseł S. Nitras , to osobista ochrona głównego aktora, który boi się, że inni uczestnicy tego przedstawienia mogą mu z uwielbienia oderwać guzik albo nie daj Boże ucałować, czego on bardzo nie lubi. Nie wolno nawet dziennikarzom szwendać się po teatralnym podwórku – właśnie w środę strażnicy sejmowi wystawili za szlaban dziennikarza „Gazety Wyborczej” I. Nazaruka, który filmował dwóch obywateli stojących tam z flagą narodową. Tych ostatnich troskliwie wyniesiono za ręce i nogi na ulicę. Dziennikarzowi zaś zabrano bilet wstępu, czyli przepustkę do Sejmu. Nie wolno bowiem uwieczniać konkurencyjnych przedstawień.

A propos przedstawień, to druga osoba w państwie tak spieszyła się na galę w Filharmonii Narodowej w Warszawie, że pod drodze pod Toruniem rozbiła dwa drogie BMW żandarmerii wojskowej oraz 6 innych, aut, oraz parę osób wyprawiła do szpitala. Zdążyła jednak pojawić się we właściwym czasie na schodach, gdzie już promienne uśmiechy słał spoza dwóch kordonów policji zebranej gawiedzi sam laureat nagrody Wolności ufundowanej mu przez jury tygodnika „Czerwony pająk w sieci”. Radośnie też uśmiechał się na schodach minister Zero (och, przepraszam – to podobno wulgaryzm) zadowolony, że tym razem nie będzie musiał publikować listów gończych, bo Obywatele RP zrezygnowali z siadania na jezdni, aby utrudnić dojazd do Filharmonii.

Główny aktor, przez niektórych lekceważąco dyrektorkiem zwany, z racji mikrej postury – taki Trump np. to dopiero jest clown, nie musi na żadną drabinkę się wspinać, mówią, aby zostać zauważonym – tymczasem żelazną ręką prowadzi swój ensemble. Niektórzy twierdzą, że szykuje nam dramat narodowy, inni mówią, że to tylko tragifarsa.

Tymczasem opozycja w swoim teatrze najwyraźniej preferuje operetkę. Urządza widowiskową blokadę, po czym przez 3 tygodnie zajada się sernikami i innymi pasztetami zniesionymi im przez widzów i prezentuje głupawe piosenki i wierszyki. Poseł Nitras zaś odkrywa w sobie żyłkę dziennikarza śledczego i z komórką śledzi w korytarzach poczynania senatora Karczewskiego. Natomiast pierwszy tenor opozycji, którym sam się ogłosił, znudzony przydługim i nudnym przedstawieniem leci co prawda nie na Maderę, która słynie z najpiękniejszych fajerwerków sylwestrowych, ale do równie pięknej Lizbony. Tylko finał tej operetki jakby mało śmieszny i radosny. Najgorzej mieli jednak widzowie na miejscach stojących pod Sejmem. Zmarzli i nikt im za bilety kosztów nie zwrócił.

Swój spektakl w środę wystawili też studenci, oznajmiając, że chcą to zrobić własnymi silami i żadnego wsparcia partii, czy KOD sobie nie życzą. Spektakl jak na debiutantów i amatorów wypadł nieco blado i mizernie, chociaż zaangażowania wielu odmówić nie można. Na usprawiedliwienie można dodać, że inni w tym czasie zakuwali do sesji egzaminacyjnych. Młodym jednak pomogły troskliwe babcie i dziadkowie z Uniwersytetów III wieku pokazując i ucząc młodych jak to się robiło za ich czasów.

Jak z tego widać wybór spektakli przeogromny, a kabareciarz Robert Górski ma chyba tylko problem z nadmiarem scenek wartych pokazania w „Uchu prezesa”.

 

 

 

 

 

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…