Still life


wtorek 26/04/2016

Polacy kochają pomniki i gigantomanię. Najlepszym przykładem może być rzeźba Jezusa Chrystusa w Świebodzinie.

Jednak najpopularniejszym obecnie  pomnikiem w Polsce jest pomnik papieża Jana Pawła II. Podobizna papieża znajduje się chyba już w każdej parafii. Taki krakowski rzeźbiarz, profesor Czesław Dźwigaj jest autorem  podobno blisko setki pomników papieża. Niestety dzieł znakomitych jak np. pomnik Jana Pawła II w Kaliszu – okazały, przedstawiający papieża pochylonego nad dziewczynką, autorstwa profesora Jana Kucza z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie mamy mało. Reszta to koszmary.

Niebawem jednak po apelu Jarosława Kaczyńskiego w rocznicę katastrofy smoleńskiej, aby upamiętniać to wydarzenie, na pierwsze miejsce w Polsce wysuną się zapewne pomniki smoleńskie oraz postać Lecha Kaczyńskiego.  Sam prezes dał przykład i pracowicie odsłonił dwie tablice w Warszawie. W tym celu nawet przepchnięto tablicę upamiętniającą Szopena na ścianie Pałacu Prezydenckiego. Co tam Szopen, którego nie tylko znają, ale i ubóstwiają nawet w Japonii, a o Lechu Kaczyńskim nikt tam pewnie nawet nie słyszał. Wola polskiego narodu, czyli jego Kaczyńskiego jest przecież najważniejsza. A Szopen jak się zastanowić to taki pół Polak, pół Francuz… I nic to, że Lech Kaczyński z małżonką oraz inni pracownicy jego kancelarii mają też swoją tablicę w kaplicy Pałacu Prezydenckiego, czy w Muzeum Powstania Warszawskiego, a także w Sejmie. Trwa  wojna z Hanną Gronkiewicz- Walz o pomnik na Krakowskim Przedmieściu.

W całej Polsce od 2010 roku powstało już kilkaset pomników i tablic upamiętniających smoleńską tragedię . Zgodę na postawienie pomnika zwykle wydają władze miast, samorządy, ale jeśli chodzi o tablice ku czci – wieszane są bez pozwoleń. Zupełnie kuriozalnym pomysłem było ustawienie tupolewa pomalowanego na narodowe, biało-czerwone barwy w sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie (Świętokrzyskie). W oknach samolotu widnieją zdjęcia uśmiechniętych pasażerów lotu: jest para prezydencka, Anna Walentynowicz, Janusz Kurtyka, Przemysław Gosiewski, Ryszard Kaczorowski…

W 1650 w holenderskich inwentarzach dzieł sztuki pojawił się termin stil-leven (dosł. „ciche, nieruchome życie” w sensie „nieruchomy model”), na oznaczenie obrazu martwej natury. Jak pisze Z.Zubczewska w książce „Wpuszczeni w kanał”:- Książęta burgundzcy, którzy niegdyś panowali  w północnej Holandii  byli wielkimi mecenasami artystów. Od nich bogaci mieszczanie holenderscy nauczyli się cenić sztukę. Jednak dopiero reformacja przyczyniła się do rozkwitu sztuki o świeckiej treści. Powstawały portrety zwykłych ludzi, pejzaże oraz martwe natury. Zwłaszcza zapotrzebowanie na te ostatnie było ogromne. Malarze tworzyli je na wyścigi. Holendrów oczywista denerwował taki chaos. Nie pasowało to do ich kanałów przecinających się pod prostym kątem, czy przyciętych pod sznurek krzewów. A zatem uporządkowali też twórczość i w tej dziedzinie i przydzielili poszczególnym miastom specjalizowanie się w określonej dziedzinie. I tak malarze w Amsterdamie specjalizowali się w owocach i warzywach,  w Hadze – w rybach i rakach,  a w Utrechcie – w kwiatach.

Proponuję zatem aby wzorem Holendrów uporządkować sprawę rzeźb w Polsce.

Warszawa specjalizowałaby się w płaskorzeźbach Kaczyńskiego.  Pan  Józef  H. Heliński  dał już tam początek, Kraków dajmy na to w pomnikach pary prezydenckiej, Częstochowa w pomnikach przedstawiających prezydenta solo np. z prawniczą księgą w ręce – zresztą zostawiam to pomysłowości Polaków, a ta bywa jak widać zaskakująca… A zatem artyści  i rzemieślnicy wszelkiej maści do roboty! Pole do zagospodarowania ogromne! Jak Polska długa i szeroka…

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…