Rząd się wyżywi


wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji w Forum Batorego. Ile i w czym może nam pomóc Unia Europejska? – pytają dziennikarze Marka Prawdę – dyrektora przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. A najwytrwalsi obywatele stoją od paru lat protestując a to pod Sądem Najwyższym, a to pod Pałacem Prezydenckim, a to po Sejmem, nie licząc protestów odbywających się w miastach i miasteczkach poza stolicą.

Zaczęło się to wszystko jak pamiętamy od Trybunału Konstytucyjnego, który stał się jak niektórzy go nazywają wydmuszką, albo atrapą, potem zlikwidowano niewygodną Krajową Radę Sądownictwa powołując nową, posłuszną na skinienie nowej władzy, próbowano skrócić kadencję i wyrzucić z urzędu I prezes Sądu Najwyższego, uchwalono ustawę dyscyplinującą sędziów zwaną powszechnie “kagańcową”, szykanuje się nieposłusznych sędziów przenosząc ich i delegując do placówek odległych od ich miejsca zamieszkania, uniemożliwia się innym pracę jak np. sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi, który zadawał pytania, które nie podobały się władzy, a zwłaszcza ministrowi Z. Ziobrze i teraz zamiast sądzić może sobie rozwiązywać krzyżówki za swoim biurkiem, o ile i tego biurka też mu nie zabiorą, bo od sądzenia został odsunięty. Inni za pytanie tzw. prejudycjalne muszą się spowiadać przed Komisją Dyscyplinarną. Nawet prokuratorzy gdy niegrzeczni, też dostają trzcinką po łapach. Awansuje się miernych, by nie rzec głupszych prawników na stanowiska prezesów, bo gwarantować będą pełną aprobatę, by nie rzec zachwyt obecną władzą.

To co uderza obecnie prawników najbardziej, to odbieranie im zaufania społecznego. Piłam dzisiaj na konferencji właśnie kawę ze starszą już panią sędzią, cywilistką. To co najbardziej obecnie ją boli, to fakt podważania zaufania ludzi do sędziów.

- Ludzie zawsze byli byli wobec nas podejrzliwi – mówiła. Kiedyś jakiś adwokat wszedł przez pomyłkę do sali i zaraz się wycofał, a ja usłyszałam, że puścił do mnie “oko”, co świadczyło rzekomo o mojej z nim zmowie. Jak można nam sędziom podważać autorytet, robić z nas wszystkich złodziei i mówić że jesteśmy nietykalną kastą? To obecnie rządzący chcą sobie zapewnić nietykalność i nie odpowiadać w przyszłości za wszystkie przestępstwa których już się dopuścili, a popełnią ich jeszcze więcej.

Co gorsza… obecny rząd wyczuł już dawno słabość Unii Europejskiej i dlatego drwi sobie i gra na nosie takiej Komisji Weneckiej, lekceważy europejskie autorytety i organizacje prawnicze, a poddaje się werdyktom Trybunałowi Sprawiedliwości Europejskiej tylko zapędzony już do narożnika.

Tymczasem Unia tak naprawdę pozbawiona jest narzędzi, którymi mogłaby dyscyplinować swoich członków nieprzestrzegających praworządności. W dodatku musi uzyskać zgodę wszystkich, aby podjąć jakieś kroki. Wszystko to wymaga czasu, zabiegów, rozmów, a wypadki w Polsce tymczasem biegną z zastraszającą szybkością i bezwładna dyplomacja unijna nie jest w stanie za nimi nadążyć. W dodatku musi działać rozważnie, uważać by nikogo nie urazić, czy pominąć. Ojcowie – założyciele Unii doprawdy nie przewidzieli takiej ewentualności, aby jacyś jej członkowie chcieli zawrócić z demokratycznej drogi. Groźba obniżenia dotacji unijnych dla jakiegoś kraju, to też broń obosieczna. Uderza nie tyle w rządzących co w obywateli.

Pamiętamy słynne powiedzenie J. Urbana “rząd się sam wyżywi”…

I dlatego, dopiero teraz niedawno uświadomiliśmy sobie, że porządek w Polsce, w naszym systemie prawnym musimy zrobić my sami – Polacy.

A najbliższa okazja może nawet nie tyle do naprawy tego systemu, co zapobieżenia jego kompletnej ruinie – już w maju.

 

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…


Raj na ziemi

wtorek 28/01/2020

Obejrzałam w ubiegłym tygodniu dokumentalny film : “Gauguin na Tahiti. Raj utracony” i zaczęłam się zastanawiać czy istnieje takie miejsce na ziemi na ziemi, gdzie…


Kasta w todze

poniedziałek 20/01/2020

Do pisania o togach czuję się upoważniona, chociaż teraz jestem tylko zwykłą felietonistką. Po pierwsze mam takie samo wykształcenie jak sam Minister Sprawiedliwości, a doświadczenie,…