Prawe dzieci


poniedziałek 20/11/2017
2

Przepraszam Państwa, że ja jeszcze powrócę do tematu Marszu Niepodległości, ale sprowokował mnie do tego Wieceminister Sprawiedliwości – Michał Wójcik, który bodajże, o ile dobrze pamiętam, w „Faktach po faktach” pytany o wydźwięk tego marszu odpowiadał jak nakręcona katarynka, że on nic złego w nim nie widzi, bo prawda byli tam rodzice z małymi dziećmi. On nic nie widział i nic nie słyszał, telewizji nie ogląda, bo taki zapracowany… No, więc ja chcę słów kilka na temat dzieci…

Otóż jeszcze parę lat temu za panowania w MON ministra Bogdana Klicha wybrałam się z moją małą wnuczką pod Grób Nieznanego Żołnierza, co by – prawda, zaszczepić w dziecku uczucia patriotyczne. Trafiłyśmy akurat na wojskową paradę z okazji którejś tam rocznicy śmierci marszałka Piłsudskiego. No, więc uroczyście składano wieńce, trzaskały obcasy wojskowych butów, prezentowano broń, błyskały szable w dłoni i już nawet nie pamiętam czy oddawano honorową salwę. Ku mojemu zdziwieniu moja wnuczka po chwili zrobiła z buzi podkówkę i oznajmiła: – Babciu, ja chcę do domu… Dlaczego? – zapytałam. Nie podoba ci się to? Nie – powiedziała stanowczo i musiałam się z nią oddalić do pobliskiego Ogrodu Saskiego, gdzie dopiero słodkie gofry poprawiły jej humor.

Wtedy zrozumiałam, że to co co się podoba nam dorosłym, wzbudza w nas pozytywne emocje, w dzieciach może budzić lęk, bo nie rozumieją dlaczego ktoś macha im pod nosem szablą, tupie buciorami i strzela.

Co w takim razie musiały czuć małe dzieci przywleczone na Marsz Niepodległości przez nierozumnych rodziców? Poza tym, że nawdychały się dymu i bały się huku petard (nawet ja dorosła, co z niejednego pieca chleb jadłam kurczyłam się mimowolnie ze strachu, gdy coś wybuchało blisko mnie). Ano nasłuchały się wrzasków i epitetów, bo k… wy latały tam gęsto i już od małego dowiadywały się kogo mają je…ać, kogo należy posłać do gazu i jaka krew jest najlepsza. Prawda, niech prawe dziecko powącha prochu już od pieluch.

Pan Wójcik nic nie słyszał i nie widział idąc w tym pochodzie, a ja dowiedziałam się tego wszystkiego zaledwie podczas kwadransa, gdy tam stałam. Niektóre dzieci nawet, ja na szczęście tego też nie widziałam, zobaczyły również że można kopać kobiety, ciągnąć za włosy po ziemi i obrzucać obelgami.

Co więcej… Ich rodzice szli  tam rzekomo pod hasłem: – My chcemy Boga! A cóż to? Czyżby tego Boga mieli jeszcze mało?

Pcha się on pod postacią zakonnic, katechetek i księży już do przedszkoli. Rok szkolny i jego zakończenie w szkole moich wnuków zaczyna się mszą świętą w pobliskim kościele. Na uroczystości na szkolnym podwórku stoi aż 4 księży intonując hymn i pieści patriotyczne – faktem jest, że śpiewają ładnie. Lekcji religii więcej niż przedmiotów podstawowych. W takiej aurze nawet niewierzący rodzice posyłają swoje dzieci na religijne nauki i do Komunii, aby ich dzieci nie popadły w ostracyzm. Nawet dorosłym nie wypada gdzieś w towarzystwie przyznać się, że są niewierzący, bo inni głupio będą na nich patrzeć podejrzewając o seksualne zboczenia, cudzołóstwo i pozostałe z 7 grzechów głównych. Księża latają z kropidłem już wszędzie wyganiając złe duchy nawet z Sejmu i kropiąc co popadnie, z motocyklami włącznie. W dodatku fundujemy sobie polską odmianę katolicyzmu zawężając pojęcie bliźniego do mieszkańców najbliższej okolicy, bo już nawet fan innego klubu piłkarskiego to wróg, którego należy zlać na kwaśne jabłko, o innych nacjach nie wspominając, a już taki Syryjczyk chociażby katolik niech sobie zdycha w jakimś obozie i to najlepiej daleko od nas, zaś asfalt z Afryki nich się nalepiej utopi na tym swoim pontonie, skoro zachciało mu się jechać do Europy. Polscy politycy poprawiają i krytykują nawet papieża Franciszka. Wszak wszystko wiedzą najlepiej.

A ja boję się o to prawe dzieci…


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Oj, jakie to prawdziwe. Ja tego dnia szłam z czteroletnim wnukiem ulicami Saskiej Kępy. Było już ciemno, ale nadal z miasta nie słabły odgłosy wystrzałów. Mały rozglądał się nieswojo i w pewnym momencie zapytał. Babciu? Czy to wojna? Bo na wojnie ktoś musi atakować i ktoś zwyciężyć… Powiedziałam, że to takie niezbyt mądre zabawy. Tylko co dalej?

       Odpowiedz
    0
    5
  2. Wtedy zrozumiałam, że to co co się podoba nam dorosłym, wzbudza w nas pozytywne emocje, w dzieciach może budzić lęk, bo nie rozumieją dlaczego ktoś macha im pod nosem szablą, tupie buciorami i strzela.

    Dopiero wtedy? Gdzie u licha była Pani przez całe swoje życie i co, że pozwolę zapytać, robiła?
    Laurki, laurki, laurki…
    Lojalki, lojalki, lojalki…

    Czasami, kiedy czytam tego typu (patrz wyżej), to marzy mi się demokracja ateńska

       Odpowiedz
    2
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć − 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą…


Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce.…


Postawione na głowie

wtorek 31/07/2018
12

Od pewnego czasu mam takie uczucie, że wszystko czego do tej pory się uczyłam, wszystkie pewniki, a przede wszystkim prawa logiki stanęły na głowie. No…


Mój potwór

wtorek 24/07/2018
1

Od 1933 r. za sprawą właściciela pewnego hotelu nad jeziorem w Szkocji prasa brytyjska w okresie letnim regularnie pisze o pewnym  potworze zamieszkującym jezioro Loch…


Paradoksy

wtorek 17/07/2018
6

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…


Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam,…


Czekając na Macrona

wtorek 03/07/2018
11

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z…


Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : -…


Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie…


Pożegnanie z "Puczepą"

wtorek 12/06/2018
0

Pewnie  większość z nas w wieku tak okołomaturlanym  leżąc na kanapie snuła marzenia o swojej przyszłości. Wszyscy widzieli przeważnie szeroką, słoneczną  autostradę zmierzającą prosto ku…