Popijając syrop z cebuli


wtorek 29/11/2016

O czym tu pisać, gdy gorączka zamazuje człowiekowi obraz tego co widzi, a okrutny kaszel wywraca mu trzewia na drugą stronę? Nie obchodzi go wtedy nic oprócz własnego zdrowia i nawet goły tyłek Dody wypięty na prezydenta Dudę nie jest w stanie napełnić go niesmakiem.

Pewnie Państwo tego nie zauważyli, ale nigdy do tej pory nie napisałam nic o polskiej służbie zdrowia. Może dlatego, że sama na szczęście (odpukać) rzadko choruję, po wtóre twór ten czyli polską służbę zdrowia uznałam za przypadek nieuleczalny, więc po co sobie język i komputer zużywać nadaremno… Połamali sobie na nim głowy i kariery chociażby ostatni ministrowie czyli Kopacz, Arłukowicz,  a i Konstanty Radziwiłł dostał od prezesa czerwoną kartkę i być może niebawem też wyleci z boiska.

Narzekaliśmy i pluliśmy na czasy komuny. Ja też. Przypadkiem jednak, bo szukałam czegoś w swoich notatkach znalazłam opis Sylwestra z 1980 r. kiedy to Pan Bóg mnie pokarał, za sukienkę z gołymi, wydekoltowanymi plecami i następnego dnia zapadłam na zapalenie oskrzeli (ciekawa jestem czy pokarze za goły tyłek Dodę – pewnie – nie, głupi mają szczęście).

Wtedy następnego dnia rano zadzwoniłam do przychodni prosząc o wizytę domową, lekarka przyszła dwie godziny później, a ja w południe miałam już wykupione potrzebne leki. Wyzdrowiałam po pięciu dniach na tyle, aby wstać z łóżka…

Teraz po 36 latach, gdy stwierdziłam, że mam temperaturę ponad 38 stopni i nie jestem w stanie wstać z łóżka, nie przyszło mi  nawet do głowy, aby sięgnąć po telefon i prosić o domową wizytę. Nawet nie dlatego, że nikt by nie przyszedł, tylko dlatego, że do mojej przychodni nie można się dodzwonić. Kiedyś nawet zapytałam o to grzecznie jej kierownika. Popatrzył na mnie jak na osobę  żądającej recepty na srebrnej tacy: – Przecież ja musiałbym tutaj zatrudnić całą  armię telefonistek…  No, to jest automat, który mówi: Tutaj przychodnia…. proszę czekać na połączenie…

Jak zatem można dostać się do lekarza? Trzeba wstać o świcie, aby dostać numerek, który wydawany jest od 7 rano pod warunkiem, że ich tego dnia nie zabraknie. Potem trzeba przyjść po raz drugi tego samego dnia na umówioną godzinę. Jak z tego wynika, aby zobaczyć lekarza trzeba być człowiekiem zdrowym…

A jak się jest chorym tak jak ja (i nie ma się kogo o świcie po ten numerek posłać) to się leży i leczy samemu. Po czterech dniach kurowania się paracetamolem i syropem z cebuli gorączka mi spadła, ale nadal  męczył okrutny kaszel. Ponieważ na szczęście mam jeszcze na chodzie stary, 18 letni samochodzik podjechałam do przychodni, gdzie od 18-ej jest tzw. lekarz dyżurny. Wchodzę – a tam Sajgon wg określenia lekarki, która mnie po 3 godzinach czekania  w końcu osłuchała i stwierdziła zapalenie oskrzeli.   Z braku odpowiedniej ilości krzesełek pacjenci siedzieli nawet na podłodze i to głównie młodzi, skoszeni przez tegoroczną grypę.

Siedzę teraz i ja z chusteczkami przy nosie, pokasłuję  i czytam świeżuchny raport pt.”Zdrowie i opieka zdrowotna w zarysie”, który  przedstawia sytuację w tej dziedzinie w krajach UE, a także w państwach kandydujących do Unii oraz Norwegii, Szwajcarii i Islandii.  Wynika z niego, że spośród krajów UE  najwięcej na zdrowie przeznacza się w Luksemburgu – 6023 euro na jednego mieszkańca. W Polsce 1259 euro. Mniej tylko wydaje się w Chorwacji, Bułgarii, Łotwie i Rumunii. W wielu państwach problemem są różnice w dostępie do lekarza. Według raportu w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 2,3 lekarza, najmniej w UE!!!.

Żaden z ostatnich rządów w Polsce i żadna partia nie odważyła się powiedzieć: Tak, trzeba podnieść składkę zdrowotną! Z pustego i Salomon nie naleje.  A ja dodam – przestańmy wydawać pieniądze – na armię. Zamiast szkolić bezużyteczną Obronę Terytorialną kształćmy lekarzy! Na zdrowie!

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…