Parady


wtorek 19/11/2019

- Nie, nie pójdziesz na Paradę Niepodległości – zakazuję Ci – krzyknęła parę dni temu, moja córka do mnie, czyli do swojej matki. Jak ci coś złamią, albo przetrącą, to ja nie będę miała czasu, aby Cię pielęgnować. Pracuję do wieczora, a poza tym wyjeżdżam.

Tak, to był kij, bo potem była marchewka…. W poniedziałek będzie na obiad gęsina, potem rogale marcińskie od Meryka i i prosecco, bo to przecież imieniny Bartka czyli Twojego zięcia, więc przyjedź do nas

Przyznam się, że miałam tego dnia dylemat: czy stać pod plakatem z napisem Konstytucja na ul. Smolnej wraz z kilkunastoma znajomymi z KOD-u, czy spędzić miły dzień na tzw. łonie rodziny. W tym pierwszym wypadku na bank usłyszę sporo wyzwisk pod swoim adresem nawet, gdy nie będę stawiać oporu i siadać na chodniku. A przyznam się tutaj, że mimozą jestem i źle znoszę stwierdzenia typu: że należy mnie odesłać na Sybir lub powinnam stać po latarnią. W dodatku, gdy obraźliwe słowa padają z ust człowieka, po którym widać, że miał trudności z ukończeniem dawnej szkoły podstawowej liczącej 7 klas.

Na swoje usprawiedliwienie miałam jeszcze to, że w tym roku zdrowie mi nieco tąpnęło, więc posłuchałam córki, ale generalnie tak mam, że nie znoszę tłumów i czuję się wtedy klaustrofobicznie.

A niektórzy – wręcz przeciwnie. Defilady ubóstwiają zwłaszcza wszystkie systemy totalitarne, które z założenia wymuszają posłuszeństwo i dyscyplinę. Defilada jest symbolem potęgi, ale także prezentacją idealnego świata – w tym wypadku przeszłości i teraźniejszości, a pośrednio także obietnicą przyszłości (symbolizowanej przez młodzież). Starsi z nas pamiętają zapewne do dziś dokumentalny film Andrzeja Fidyka pokazujący defiladę wojskową w Korei Północnej w czasach największej tam biedy. W ogóle wszystkie te wschodnie pokazy siły militarnej robią na nas wrażenie – jeden krok, idealny rytm, identyczny strój i prawie ten sam wyraz twarzy. Oglądamy niemal armię klonów zmultiplikowaną do wielkości milionów.

Ale my, Europejczycy też lubimy parady – vide ostatnia defilada 14 lipca w rocznicę rozpoczęcia szturmu na Bastylię. Co prawda w Paryżu miała ona inny klimat i nastrój, bo w tym roku odbywała się pod znakiem europejskiej współpracy militarnej, a jej zakończenie miało niemal rozrywkowy charakter, kiedy to Franky Zapata zamienił się w latającego żołnierza i zaprezentował lot na tzw. flyboardzie. Swoje parady kochają też Brytyjczycy, zwłaszcza te z królową i członkami królewskiej rodziny w roli głównej. Jest bogato, tradycyjnie, niemal bajkowo i można powspominać dawną wielkość Zjednoczonego Królestwa.

Są też na świecie parady mające oczywiście tylko rozrywkowy cel, że wspomnę tu o słynnym brazylijskim karnawale, gdzie tysiące tancerzy i tancerek przemaszerowują ulicami Rio de Janeiro z okazji dorocznego festiwalu samby.

A co nam pokazuje polska parada Niepodległości? Od kilku lat nie jest to bynajmniej demonstracja radości z odzyskanej, wolnej Polski, ale od 4 lat wulgarna, polityczna ”naparzanka” na ulicach Warszawy. Do krwawych burd na szczęście jeszcze nie dochodzi, bo tego dnia stawia się na nogi i ściąga do stolicy wielkie oddziały policji.

Dwa główne marsze: to ten organizowany przez narodowców przemieszczający się główną ulicą stolicy oraz drugi idący bardziej opłotkami, organizowany przez środowiska antyfaszystowskie i feministyczne pod hasłem :” Za Wolność Waszą i Naszą!” Marsz narodowców przypomina mi zlot kiboli stadionowych z całej Polski z zapalonymi pochodniami i odpalających race, ryczących już dawno przebrzmiałe hasła w rodzaju:” raz sierpem, raz młotem”…czy “a na drzewach zamiast liści”….i niosących banery pełne złotych myśli w rodzaju: “Polska biała, katolicka”….. No i jeszcze te plakaty z różańcem oplecionym na wzniesionej do góry zaciśniętej pięści przypominającym kastet.

No i jakoś trudno mi tego dnia się cieszyć…


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…