Papuga Daladiera


niedziela 30/10/2016

Parę felietonów temu znęcałam się nad filmem  „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego.  Jak można robić filmy  ciekawe, bez patosu, litrów soku pomidorowego, z poczuciem humoru a jednocześnie poruszać drażliwe do dziś tematy i dramaty jakiegoś narodu pokazał nam właśnie czeski filmowiec Peter Zelenka w swoim filmie ‘Zagubieni”. Sęk w tym, że Zelenka syn scenarzysty po prostu sam potrafi pisać znakomite scenariusze filmowe.

Zabawna fabuła opowiada o pewnym dziennikarzu, który zagrożony utratą pracy kradnie papugę podczas konferencji prasowej, gdzie posłał go szef. Nie jest to jednak papuga zwyczajna jak się okazuje, bo podobno była ona przed 80 laty własnością Edouarda Daladiera.

A Daladier był… i tu się zaczyna  właściwy powód nakręcenia tego filmu,  jedną z trzech osób, obok  Nevilla Chamberlaina, Adolfa Hitlera i  Benito Mussoliniego, które spotkały się w 1938 r. w Monachium. A papuga  ta zapamiętała  kompromitujące teksty wygłaszane przez swojego właściciela. Zanosi się więc na spory skandal polityczny.

W tym miejscu muszę wyjaśnić, zwłaszcza młodszym czytelnikom, którym Czechy kojarzą się wyłącznie z piwem i knedliczkami i nie znają historii naszego południowego sąsiada, że  naród ten, podobnie jak i inne małe narody, ma swoje stare traumy  i momenty w historii, które nie napawają go dumą. Przypomnijmy fakty: Hitler po przyłączeniu Austrii do Trzeciej Rzeszy przystąpił do realizacji planu zdobycia Czechosłowacji. Pretekstem stała się sytuacja mniejszości niemieckiej zamieszkującej w Sudetach. Przy obojętności zachodnich mocarstw Hitler eskalował żądania. W konsekwencji Francja i Wielka Brytania – za cenę pokoju – wezwały rząd w Pradze do odstąpienia terenów zamieszkanych w większości przez Niemców.

Rząd czeski ogłosił wtedy mobilizację i powołał pod broń armię liczącą sporą ilość żołnierzy. Niestety, nie podjęli oni walki, zaś  Francuzi pomimo sojuszu wojskowego z Czechami przychylili się do żądań Hitlera.

I tak w Monachium podpisano układ, na skutek którego Czechosłowacja utraciła 1/5 terytorium i 1/4 ludności. Nie  było tam jednak  ani  prezydenta Czech  Edwarda Benesza, ani żadnego innego przedstawiciela Czechosłowacji. Benesz  później udał się do Anglii i tam stworzył rząd na emigracji. Chociaż Czesi zemścili się potem krwawo urządzając udany zamach na protektora Reinharda Heidricha, za co spotkały ich krwawe represje ze strony Niemców, to jednak w sporej części czeskiego społeczeństwa do dziś tkwi kompleks narodu, który nie walczy poddając się biernie rozwojowi wypadków. Nawet rewolucja w 1989  roku była  „aksamitna” i skończyła się po tygodniu.

Zelenka jednak nie opowiada nam tego wszystkiego wprost, wręcz przeciwnie, bawi nas perypetiami ekipy filmowej, która na skutek różnych zabawnych zdarzeń nie może ukończyć filmu z papugą w roli głównej. Potrafi jednak zgrabnie przemycić nam swoją tezę, że Benesz był inteligentnym politykiem, który uchronił swój naród przed kompletną masakrą w wypadku bezpośredniego starcia z Hitlerem, zaś całe odium potrafił przerzucić na zdradliwą Francję.

Cały film zrobiony z inteligentną ironią zdaje się potwierdzać słowa Hrabala: „Czesi to śmiejące się bestie.”

Czy my – Polacy nauczymy się kiedyś śmiać się z samych siebie? I rzecz nie polega na ilości wypitego w knajpach piwa. Czesi po kilku kuflach podobno rozmawiają głównie o piwie i sposobach jego nalewania. My – Polacy  zaczynamy gadać o polityce, a potem bierzemy się za łby…

 

 

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…