Pani „elig” i inni


wtorek 26/07/2016

Chciałam napisać  pisać lekki, wakacyjny felieton… Zacznę zatem od wakacji, ale dalej nie da się pisać już lekko wobec tego co się dzieje.

No, więc wakacje w roku 1991 spędzałam, wylegując się głównie na plaży w Port Grimaud zwanym Wenecją Lazurowego Wybrzeża we Francji. Robiliśmy stamtąd wycieczki do Monte Carlo, Cannes oraz Nicei. Dlatego, gdy 14 lipca usłyszeliśmy o tragedii, która rozegrała się na Promenade des Anglais wrzuciłam swoje zdjęcia na Fb  zrobione tam właśnie, włącznie z fotkami zrobionymi na marmurowym tarasie eleganckiego hotelu „Negresco”, bo hall tego hotelu zamienił się tej nocy w prowizoryczną klinikę.

Inaczej odbiera się bowiem jakąś tragedię, gdy jej miejsce lub osoby biorące w niej udział znamy z autopsji. Potem dopiero stopniowo zaczęły do nas docierać informacje kto to zrobił i dlaczego. Dowiedzieliśmy się zatem, że był to 31 –letni Tunezyjczyk, od 10 lat zamieszkały w Nicei, który żył głównie z kradzieży, mający jakieś problemy psychiczne i zażywający leki,  nie manifestujący szczególnego przywiązania do islamu – nie chodził do meczetu, nie modlił się, nie przestrzegał Ramadanu – wyliczał krewny zamachowca, co nie przeszkodziło podpisać się pod tym zdarzeniem Państwu Islamskiemu i nazwania zabójcy swoim żołnierzem. Wygląda jednak na to, że był to frustrat – człowiek kompletnie nie radzący sobie ze swoim życiem.

Ktoś kto obejrzał te moje zdjęcia pewnie sobie pomyślał;: tej to było dobrze. Tymczasem  ja stoję tam i siedzę, w sukience kupionej za parę franków w jakimś markecie,  po nocy spędzonej w samochodowej przyczepie campingowej. Pojechałam do Francji,  właśnie tam, aby obejrzeć na własne oczy, to czego nie miałam w PRL-u. Robię sobie  zdjęcia  na tle eleganckiego hotelu, aby upamiętnić chwilę, gdy otarłam się o bogactwo i luksus..  Ja też należę do grona tych, którzy zazdroszczą bogatym Francuzom i wiem, że nigdy nie będzie mnie stać na nocowanie w „Negresco”.

Wiem jednak i mam to w tyle głowy, że wrócę do swojego kraju, gdzie pariasem nie jestem i stać mnie będzie na kawę w eleganckim hotelu w W-wie. Ten Tunezyjczyk  jednak nie ma gdzie wrócić i wie, że pariasem będzie zawsze. I dlatego ja w akcie zemsty nie rozjeżdżam tych bogatych,  szczęśliwych Francuzów na  nabrzeżu, a on tak! Wielu ludzi, w tym pan Błaszczak tego nie rozumie i ględzi od  rzeczy o chrześcijańskich wartościach, których brak na Zachodzie.  Pan Bóg  akurat nie ma tu nic do tego. Pan minister sieje za to strach i nienawiść do cudzoziemców i uchodźców.  Zupełnie mnie jednak powaliły rady pewnej pani podpisującej się nickiem „elig”, produkującej się na portalu Wirtualne Media, która ma następujące rady: „ Skończyć z pomocą socjalną dla islamistów.  Zaoszczędzone środki przeznaczyć dla tych, którzy dobrowolnie zgodzą się opuścić Europę.  Najlepiej doprowadzić do sytuacji, w której muzułmanie w Europie będą głodować, a wyjazd z Europy otworzy dla nich lepsze perspektywy. Walkę z radykałami islamskimi ułatwić powinna skłonność muzułmanów do tworzenia gett.  Rejony te należy poddać możliwie uciążliwej dla mieszkańców kontroli ze strony wojska i policji. Nie trzeba się przy tym przejmować oskarżeniami o rasizm, dyskryminację, łamanie praw człowieka itp.” .

Ameryka do dziś walczy z rasizmem, a najdrobniejsze jego przejawy, a nawet podejrzenia o takowy natychmiast są nagłaśniane i ostro karane przez czarną społeczność – patrz wypadki w Dallas i Baton Rouge. Tymczasem w Polsce pani „elig” spokojnie nawołuje do przemocy.

P.S. Ciekawa jestem prawdziwego nazwiska owej pani „elig”…

 

 

 

 

.

 

 

 

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…