Oświecony minister


środa 09/05/2018
0

W długi, majowy weekend odrabiałam zaległości w lekturze. Czytając powieść „Pejzaż w kolorze sepii” napisaną przez  ubiegłorocznego noblistę Kazuo Ishiguro (Japończyka zamieszkałego na Wyspach Brytyjskich)  w pewnym momencie pomyślałam o… Jarosławie Gowinie.

Ten nasz światły mąż – w końcu to Minister  Nauki i Szkolnictwa Wyższego wpadł bowiem niedawno na genialny pomysł, który zaproponował podczas samorządowej konwencji obozu Zjednoczonej Prawicy. Mianowicie: wprowadzenie „głosowania rodzinnego”.  Tak, by rodzice wychowujący małe dzieci dysponowali nie tylko głosem własnym, ale też głosem swoich dzieci. Tymczasem akcja powieści Ishiguro toczy się między innymi w powojennym Nagasaki, w parę lat po tym jak spadła tam bomba. Dodajmy też dla przypomnienia, że kobiety w Polsce otrzymały prawa wyborcze w 1918 r,  a Japonki dopiero w 1946.

Między mężem głównej bohaterki o imieniu Jiro, a jej teściem Ogata-san – emerytowanym dyrektorem jednej ze szkół w Nagasace odbywa się następujący  dialog po opuszczeniu domu przez kolegów Jiro, którzy między innymi wspomnieli o tym, że ich znajomy pobił żonę kijem golfowym, bo nie  chciała głosować na tę samą partię co on. Jego fragmenty przytoczę…

„ – Nieprawdopodobne rzeczy mówił Twój przyjaciel – odezwał się wreszcie.

- Jakie rzeczy? Jiro nie podniósł wzroku znad gazety.

- To, że on i jego żona głosowali na różne partie. Kilka lat temu takie coś byłoby nie do pomyślenia. Niezwykle rzeczy dzieją się obecnie. Przypuszczam, że na tym polega właśnie demokracja.- Ogata-san westchnął. To wszystko, co tak ochoczo przyjęliśmy od Amerykanów, niezupełnie wyszło nam na dobre.

- Rzeczywiście nie wyszło.

- Spójrz co się dzieje. Mąż i żona głosują na różne partie. Smutno jest, kiedy w takich sprawach nie można polegać na żonie. Żony w obecnych czasach nie czują żadnej lojalności  wobec swoich rodzin. Po prostu robią co chcą i głosują tak jak im podpowie kaprys. To typowe dla zmian jakie zaszły w Japonii. W imię demokracji ludzie porzucają swoje zobowiązania.

- Niewątpliwie ojciec ma racje, ale nie wszystko co przywieźli Amerykanie jest takie złe.

- Ci Amerykanie… oni nigdy nie zrozumieli jak kiedyś było w Japonii…  Dyscyplina, lojalność, to było wszystko co spajało Japonię. Ludzi przepełniało poczucie obowiązku. Wobec rodziny, wobec zwierzchników, wobec kraju. Teraz zamiast tego wszyscy mówią o demokracji. Słowo to słychać zawsze, gdy ludzie chcą być  egoistyczni, gdy chcą zapomnieć o swoich obowiązkach. Całe moje życie poświęciłem uczeniu młodzieży. A potem patrzyłem jak Amerykanie wszystko niszczą. Coś nieprawdopodobnego dzieje się w naszych szkołach,  spójrz choćby na to jak się zachowują dzieci. A tylu rzeczy przestano w ogóle uczyć. Czy wiesz o tym, że teraz dzieci opuszczają szkołę i nic nie wiedzą o historii własnego kraju?

- Przyznaję, ale pamiętam też jak uczono mnie w szkole, że Japonia została stworzona przez bogów. O tym, że z boskiego nakazu nasz naród stoi ponad innymi narodami. Musieliśmy uczyć się  na pamięć z podręczników – słowo po słowie.”

Przypomnę – ta rozmowa toczyła się 50 lat temu… w Japonii. Minister Gowin przepojony feudalnym duchem c.k. Austrii (pochodzi z Krakowa) zgłasza swoje propozycje w podobno demokratycznym, nowoczesnym państwie, należącym póki co do UE. I co? Kijem od miotły,  bo w golfa rzadko kto w Polsce gra, będzie zmuszał swoją żonę i dzieci do głosowania na tę partię, na którą głosuje tatuś? Czy uważa, jak ten stary Japończyk, że kobiety nie mają poglądów politycznych i głosując kierują się wyłącznie kaprysem?  I to mówi, powtarzam, Minister Nauki. To się w głowie nie mieści. Przynajmniej mojej.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 1 = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Trochę baśni na co dzień

wtorek 22/05/2018
0

Dawno nie wyjeżdżałam gdzieś dalej poza Warszawę. Miło jest podróżować w maju. Słońce świeci, złoci się rzepak, ptaszki śpiewają… Tymczasem w Warszawie ciągle trwa oblężenie…


Obojętność versus desperacja

wtorek 15/05/2018
2

Przyznam się od razu na wstępie, że należę do grupy nadwrażliwców, którym robi się słabo na widok krwi i mdleją przy każdym boleśniejszym urazie. Wszelkie…


Nie ten target

wtorek 01/05/2018
0

Niedawno usiadłyśmy we trzy przy kawiarnianym stoliku zmęczone zakupami: moja starsza koleżanka, moja córka i ja. - Wiecie co? – zaczęła moja znajoma mieszając energicznie…


Zgrzebna Polska

wtorek 24/04/2018
0

Proszę Państwa! Podobno my Polacy jesteśmy narodem mało ufnym. Tak twierdzi przynajmniej prof. M. Marody. Taki wniosek bowiem wypływa z socjologicznych badań poczynionych niedawno temu.…


Gra na wielu fortepianach

wtorek 17/04/2018
0

Mam  pełną świadomość, że tym razem zabieram się za nie swój temat. Sprawy wojska i obronności raczej omijałam wielkim łukiem nie  tylko dlatego że „słabą…


Pomnik

wtorek 10/04/2018
2

We wtorek 10 kwietnia po 96 marszach po Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński nareszcie dojdzie, ale nie do prawdy, ale do stóp pomnika ofiar katastrofy samolotowej…


Jak w garncu

wtorek 03/04/2018
0

Ten felieton będą czytać państwo już po Świętach dość chłodnych i deszczowych. Pamiętam ciepłą Wielkanoc, gdy śniadanie jedliśmy na tarasie,  a nasz pies który specjalnie…


Idę na marsz

wtorek 27/03/2018
1

Właśnie przed chwilą zakończyłam przeszukiwanie najdalszych kątów swoich szaf w poszukiwaniu ciuchów w czarnym kolorze. W czarnym jak wiadomo dobrze wyglądają tylko młode blondynki. Znalazłam…


Nadmuchiwanie żaby

wtorek 20/03/2018
16

Gdybyśmy dajmy na to chcieli zabawić się w dziecinnie prostą zabawę typu zgaduj - zgadula i na podstawie wymienionej rzeczy nazwać kraj jaki mamy na…


Przedwiośnie

wtorek 13/03/2018
0

Przedwiośnie,  co tu dużo mówić, to najpaskudniejsza pora roku. Topniejący śnieg obnaża ziemię  i odsłania stare liście, gnijące resztki roślin, plastikowe i nie tylko śmieci.…